<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347</id><updated>2012-02-12T16:26:35.837+01:00</updated><category term='sport'/><category term='worek'/><category term='wymyrane w necie'/><category term='Rozmowy'/><category term='dykteryjki'/><category term='Tosia'/><category term='rodzinka'/><category term='usłyszane'/><category term='osobiste'/><category term='ludzie'/><category term='bieganie'/><category term='Kawa'/><category term='rozmowy ludzie'/><title type='text'>Rycząca 30-stka</title><subtitle type='html'>Życie Trzydziestki jest ciekawe. Jest pełne ludzi, sytuacji i kawy. Dużej ilości kawy.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>137</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-8572593620140428644</id><published>2012-02-12T16:23:00.003+01:00</published><updated>2012-02-12T16:26:35.845+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Sabat</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Raz na jakiś czas spotykamy się z babami na spotkaniu. Jak sama nazwa wskazuje:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Babomiting, z założenia bez panów. Dlaczego? Pytanie to proste. Idziesz na imprezę ze swoim facetem/mężem etc. Oczywiście, że jest fajnie, ale jak to jest, że zawsze jak idziemy z panami to o 2 w nocy jestem w domu, a gdy idziemy z Babami poszaleć to do białego rana? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Co się dzieje na babomitingu? No jak to co? &amp;nbsp;Jest drinking, eating, dancing, a oprócz tego pogaduszki o facetach, seksie i rock'n'roll.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na ostatnim jakoś został poruszony temat byłych. Konkretnie temat konfrontacji ze swoim byłym po latach. Bardzo często takie spotkanie owocuje następującą, głęboką i wstrząsającą refleksją "Boże, co ja w nim widziałam?!?". Na babomitingu przypomniała mi się opowieść następująca (zaraz ją z resztą dziewczynom opowiedziałam)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niedawno, moja koleżanka spotkała się ze swoją dawną miłością. Dawna Miłość dość długo nie mógł się pogodzić z rozstaniem, ale że trochę wody już upłynęło, to zdążył już poukładać sobie życie. Kilka razy mieli się okazję spotkać, ale każdorazowo koleżanka miała takie poczucie dyskomfortu, bo widać było (i słychać), że Dawna Miłość nadal ma dość mocny sentyment do niej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dyskomfort, dyskomfortem ale też dobrze wpływa na kobietę gdy przystojny mężczyzna nadal ma do niej słabość :))).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie widzieli się ostatnio tak z 1,5 roku, więc jak gdzieś tam na siebie wpadli, to się na kawę umówili. Nawet jeżeli on sądził, że jest w stanie pozyskać tę kobietę i nawet jeżeli ona, jakimś cudem chciałaby dać się uwieść ponownie, Dawna Miłość zaprzepaścił tę szansę już na samym wstępie. Wyobrażacie sobie płomienny romans po takich słowach (przytoczę moje ulubieńsze z tego spotkania):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Ja też przytyłem"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;i "Miło się z Tobą spotkać po tylu latach- wyraźnie widać upływający czas"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czasem twierdzę, że faceci maja instynkt samozachowawczy w zaniku... :))&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-8572593620140428644?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/8572593620140428644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/sabat.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8572593620140428644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8572593620140428644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/sabat.html' title='Sabat'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5945402633771739721</id><published>2012-02-05T23:41:00.002+01:00</published><updated>2012-02-05T23:42:33.145+01:00</updated><title type='text'>Zmiany, zmiany :)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Może nie jakieś szokujące, ale są. Nad blogiem jeszcze popracuję, co będzie można obserwować.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A że nie posiadam mega dużo czasu (każde l4 się kiedyś kończy) pewnie to będzie proces :).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na pewno będzie się rozwijać lista linków wizytowanych blogów, ponieważ zawsze sobie obiecuję, że przygotuję sobie zbiorczą listę tego co czytam i tak sobie szybciuteńko, w wolnej chwili, wrzucę... Ale tak jak pisałam- to jest proces.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pewnie będzie się wzbogacać lista inicjatyw czy też fundacji, które wspieram lub się udzielam lub po prostu podziwiam za to co robią. W tych tematach jestem dość aktywna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ćwierkanie- od razu przepraszam za kolor tekstu, ale jest on nieodwracalnie sprzężony z tekstem samego bloga. Zrobiłam co mogłam, nie zmieniając szablonu i nie zaburzając mojego nowego, wysublimowanego designu...;) Ćwierkanie ma pełnić rolę szybkich wrzutek na bloga. Czasem usłyszę dobry dialog albo jestem świadkiem jakiejś ciekawej sytuacji i wtedy zawsze myślę&amp;nbsp; - kurcze, dobre na bloga. A potem w nawale roboty i wrażeń zapominam. I przez to wiele rzeczy tu nie trafia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Youtuba wyleciała bo nie chciała współpracować. :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zdjęcie, które zostało wykorzystane na blogu to dzieło kolegi, którego działania foto można podziwiać na stronie &lt;a href="http://www.pbk-photo.com/"&gt;www.pbk-photo.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;h6 class="uiStreamMessage" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:1}"&gt;&lt;span class="messageBody" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h6&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5945402633771739721?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5945402633771739721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/zmiany-zmiany.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5945402633771739721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5945402633771739721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/zmiany-zmiany.html' title='Zmiany, zmiany :)'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5354045506244196342</id><published>2012-02-05T13:07:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T13:08:43.762+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wymyrane w necie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Wygooglali mnie :)</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Taka trochę zabawa podaj dalej, ale nie będę wskazywać kto ma podać dalej, bo jak to Krokodylka &lt;a href="http://krokodylka.blogspot.com/2012/02/zalegosci-2.html" target="_blank"&gt;TU &lt;/a&gt;napisała - strasznie to wtedy siedzi na bani piszącemu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Natchnął mnie Małmąż. Fenkju bejb.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Więc do dzieła:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czy sprawdziliście kiedyś według jakich słów kluczowych zostały Wasze blogi wyszukane w necie? Polecam sprawdzić, dobra zabawa. Moje dwa, naj- bo i najdziwniejsze, i najśmieszniejsze to:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;"ciekły azot w przemyśle spożywczym" oraz "zdjęcia pistoletów z 2 wojny światowej"&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A jak to u Was? Do dzieła!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dS2EJgdwgTA/Ty5wm1zCTuI/AAAAAAAAAKc/vMepoO4aWMg/s1600/keywords1.PNG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="175" src="http://4.bp.blogspot.com/-dS2EJgdwgTA/Ty5wm1zCTuI/AAAAAAAAAKc/vMepoO4aWMg/s400/keywords1.PNG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5354045506244196342?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5354045506244196342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/wygooglali-mnie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5354045506244196342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5354045506244196342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/wygooglali-mnie.html' title='Wygooglali mnie :)'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dS2EJgdwgTA/Ty5wm1zCTuI/AAAAAAAAAKc/vMepoO4aWMg/s72-c/keywords1.PNG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1365857014669913321</id><published>2012-02-04T13:27:00.000+01:00</published><updated>2012-02-04T13:29:07.140+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Kategoria INNE</title><content type='html'>Się rozchorowałam. Broniłam się rękami i nogami by w czwartek rano wylądować u lekarza i otrzymać L4. Bywa. Oczywiście jak przystało na kobietę sukcesu XXI wieku (powlewam sobie, a co!) dwa dni bez pracy to dni stracone- rozłożyłam biuro na swojej kołdrze i pracowałam.&lt;br /&gt;Doszłam przy okazji do dwóch wniosków- przy takim samym obłożeniu robotą, wykonując ją w domu a)robię ja 2 razy szybciej b) dzięki temu mam dwa razy więcej czasu na czynności tzw. INNE. :)&lt;br /&gt;Do kategorii INNE można śmiało wrzucić bloga, dlatego mam nadzieję, już jutro na blogu maleńka rewolucja. &lt;br /&gt;Niestety do tej grupy działań należy również zajęcie się domem i rzeczami niecierpiącymi już zwłoki. Czyli pranie, sprzątanie i naprawianie różnych INNYCH rzeczy. Kura domowa ze mnie żadna, już dawno przestałam się oszukiwać, ale jakieś podstawowe pojęcie porządku i ładu mam.&lt;br /&gt;Od weekendu walczyłam z zapchanym odpływem w zlewie kuchennym. Broń użyta standardowa- wrzątek, kret, jakiś Bio- żel do przepychania rur i ... dupa. Woda jak wybijała to wybijała. Z mojego punktu widzenia zlew, jako taki, nie jest mi szczęścia potrzebny- jego funkcję świetnie spełnia wanna i umywalka w łazience. ALE (zawsze jest jakieś ale- jak to lubię powtarzać) do tego samego odpływu jest podłączona zmywarka, a bez tego urządzenia, dobro mojego małżeństwa jest zagrożone.&lt;br /&gt;Nienawidzę zmywać. Nawet nie chodzi o samą czynność, co o alergię na chemikalia, która zamienia każdą taką czynność w koszmar- łapy mnie swędzą, drapią i czasami robią się na nich takie małe, wkurwiające ranki. Można zmywać w rękawiczkach- zgadza się, tylko te z talkiem mnie swędzą, a te duże żółte gumowe... no cóż,&amp;nbsp; polecam utrzymanie w nich mokrego i śliskiego talerza. Poza tym, po dłuższym czasie w rękawiczkach dłonie i paznokcie to koszmar. No.&lt;br /&gt;No to wzięłam się do tematu odpływu. Czyli odkręciłam kolanko, w dzikiej nadziei, że to tam. Dupa. Kolanko czyste jak łza. No to wykręciłam jeszcze rurkę idącą do ściany. Też dupa. Czyli problem w ścianie.&lt;br /&gt;No to dr. Internet. I pan Złota Rączka. Umówiliśmy się na piątek na 11.&lt;br /&gt;Punkt godzina 11.00 pan przybył. Niesamowicie uprzejmy pan w średnim wieku. Niestety sprężyna, którą ze sobą przywiózł była za krótka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj mały wtręt - Złota Rączka to nie taki typowy hydraulik czy coś- panowie działają na takiej zasadzie jak mój genialny tata- umieją wszystko, co najczęściej w domu powinien zrobić mężczyzna, ale czasem trzeba jednak specjalisty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan niestety nie zdziałał wiele, chociaż walczył godzinę. Ku mojemu zaskoczeniu, nie wziął grosza, nawet za dojazd, mówiąc, że jest to jego ryzyko zawodowe i poleca się na przyszłość. Oczywiście, że namiar zapisałam, bo czasem kobieta po prostu potrzebuje w domu Złotej Rączki. :)&lt;br /&gt;A kochany, wszystko umiejący i wszystko potrafiący Tatko mieszka troszku za daleko, by zawsze być zbawcą swej córci. A Małmąż ma inne pasje niż majsterkowanie i to ja w naszym domu odczuwam potrzebę posiadania narzędzi. :).&lt;br /&gt;No to dr Internet raz jeszcze tym razem hydraulik poznań proszę. Oczywiście nie miałam pojęcia jak ocenić hydraulika po jego stronie więc, więc wzięłam taką, która według mojego, wysublimowanego pojęcia estetyki była ok i zadzwoniłam. Hydraulik odebrał szybko i się okazało, że może być za godzinę.&lt;br /&gt;I tu znowu zaskoczenie- był.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znowu mała dygresja- do tej pory, doświadczenia z fachowcami miałam bardzo średnie. Albo ich kwadrans studencki potrafił trwać 3h, albo nie przychodzili, albo okazywali się mizoginami do kwadratu. Do tej pory szlag mnie trafia, gdy wspominam fachowca od rurek gazowych, który a) umawiał się przez telefon ze mną, b) ustalał ze mną kwestie finansowe i techniczne i po przybyciu do nas do domu by obejrzeć i dogadać szczegóły ignorował w pełni moją obecność. Doszło do tak absurdalnej sytuacji, że ja zadaję gościowi pytanie, stojąc z nim twarzą w twarz, a koleś wychyla się i odpowiada Małmężowi, który nie tylko nie był całością zainteresowany, co nawet siedział na kanapie i ostentacyjnie czytał gazetę. Po tej wizycie, gdy fachmajster dogadał z nami termin, powiedziałam, że Małmąż załatwia z gościem resztę, bo ja nie mam nerwów. I gdy pan u nas działał, ja byłam ze znajomymi na bilardzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hydraulik, który się pojawił puntualnie to nie jedyne zaskoczenie. Nie był facetem z wąsem, był około 30- stki i miał niesamowitą frajdę ze swojej roboty. Nie dość, że jarały go trudności i miał pełen uśmiech mówiąc- twardy gnojek... Ale takie zadania lubię!! - to jeszcze odbyliśmy abstrakcyjną rozmowę o King Sajz i Delicatessen w trakcie jego pracy. Bo mu się to, co robi, z tymi filmami kojarzyło. Genialne.&lt;br /&gt;Gdy skończył, udzielił mi informacji jak to unikać takich zapchań, posprzątał po sobie i zniknął. A ja z nowym obrazem fachowca zostałam "uhahahna " na cały dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie zdawałam relację Małmężowi przez telefon, jak to tam z rurami idzie. Na co Małmąż mówi&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;- Wiesz, to trochę jak niemieckim Scheiβevideo. Żona sama w domu... czeka na powrót męża... i zamawia hydraulika. Do przepchania rury :)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nfohNV32he8/Ty0jyKD1ViI/AAAAAAAAAKU/UTEH2AtcaHw/s1600/mario.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="199" src="http://3.bp.blogspot.com/-nfohNV32he8/Ty0jyKD1ViI/AAAAAAAAAKU/UTEH2AtcaHw/s320/mario.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1365857014669913321?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1365857014669913321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/kategoria-inne.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1365857014669913321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1365857014669913321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/kategoria-inne.html' title='Kategoria INNE'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nfohNV32he8/Ty0jyKD1ViI/AAAAAAAAAKU/UTEH2AtcaHw/s72-c/mario.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5161131967579654899</id><published>2012-02-03T09:38:00.000+01:00</published><updated>2012-02-03T09:39:28.898+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmowy ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>O księżniczkach i smokach</title><content type='html'>Wczoraj kolega z pracy przytoczył rozmowę, którą odbył ze swoją młodszą córą,&amp;nbsp; gdy odwoził ją do przedszkola. Rozmowa mnie urzekła więc przytaczam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tato, dlaczego w każdym samochodzie jest księżniczka?&lt;br /&gt;- Nie rozumiem, a skąd wiesz, że w każdym samochodzie jest księżniczka?&lt;br /&gt;- No bo jest tam Smok!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Córce kolegi chodziło o dymiące rury wydechowe :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5161131967579654899?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5161131967579654899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/o-ksiezniczkach-i-smokach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5161131967579654899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5161131967579654899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/02/o-ksiezniczkach-i-smokach.html' title='O księżniczkach i smokach'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-2354803457409575203</id><published>2012-01-29T22:06:00.000+01:00</published><updated>2012-01-29T22:08:19.082+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bieganie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Co w kiosku piszczy</title><content type='html'>Już kilka razy chciałam o tym napisać, aż w końcu się uparłam, zdjęcie zrobiłam i opiszę.&lt;br /&gt;Wpierw zdjęcie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6NnHjnVuXBg/TyWxgN2R7YI/AAAAAAAAAKM/02ZFCIiUBmI/s1600/DSC00305.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-6NnHjnVuXBg/TyWxgN2R7YI/AAAAAAAAAKM/02ZFCIiUBmI/s320/DSC00305.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I wyjaśnienie:&lt;br /&gt;Systematycznie bywam na dworcu. W oczekiwaniu na Małmęża wchodzę do kiosków i przeglądam prasę. Przeważnie w nosie mam, tak zwaną, literaturę kobiecą bo tam w kółko o dawaniu d i szukaniu męża w weekend. Sprawdzam najczęściej czy jest nowe wydanie Science Fiction oraz ... no właśnie. Przyjrzyjmy się jeszcze raz zdjęciu. Czego mogłam szukać w kiosku?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta wystawka nie jest wyjątkiem. W większości kiosków moje intensywne przypatrywanie się (wg postronnych obserwatorów) półkom z gołymi babami, budzi konsternację. Ponieważ, jakiś tytan intelektu stwierdził, że w dział sport jest typowo męską działką- nie zależnie czy jest to pismo dotyczące kulturystyki czy brutalnego szydełkowania na czas- to jestem skazana na podziwianie pokemonów zdobiących okładki świerszyczków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-2354803457409575203?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/2354803457409575203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/01/co-w-kiosku-piszczy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2354803457409575203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2354803457409575203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/01/co-w-kiosku-piszczy.html' title='Co w kiosku piszczy'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6NnHjnVuXBg/TyWxgN2R7YI/AAAAAAAAAKM/02ZFCIiUBmI/s72-c/DSC00305.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3640634775971503225</id><published>2012-01-21T14:25:00.001+01:00</published><updated>2012-01-21T14:26:21.496+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wymyrane w necie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><title type='text'>Oldschool</title><content type='html'>Od czasu gdy się pojawiła NK czy FB czy też G+ dostaję mniej "spamu" biurowego. Kiedyś krążyło tego mnóstwo- nie licząc łańcuszków szczęścia, po "słitfocie" małych zwierząt. Teraz wchodzę na fejsa i sobie hasam po fajniusich linkach wrzuconych przez znajomych, albo dowcipach obrazkowych etc. Spam kwitnie, tyle, że teraz się to nazywa social media :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, mam jeszcze jedną ciocię, która jak się rozkręci to mi wrzuca na mejla 12 wiadomości z dowcipami, zdjęciami i słitfociami. Nie zawsze mam czas oglądać czy też czytać te maile, ale raz na jakiś czas robię sobie przeglądówkę.&lt;br /&gt;Ostatnio &amp;nbsp;dostałam np. serie przeboskich dowcipów. Tu przykładowy jeden: Modlitwa kobiety przed posiłkiem "I spraw Boże, by te kalorie poszły w cycki."&lt;br /&gt;A w sumie mam poniekąd sentyment do tego nawyku ciotki, bo to trochę już taki Oldschool jest :). Żeby nie było, ciotka ma też mocno żyjący profil na fb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale do czego zmierzam- w czwartek otrzymałam na firmowego maila linka do bloga.&amp;nbsp;No i się zaczeło! Nie mogłam się oderwać. Z tego bloga trafiłam na następnego bloga o podobnej idei, ale innej tematyce. Jako, że jestem pod olbrzymim wrażeniem tego, co tam ujrzałam, to się dzielę z Wami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu u Kowalskich&amp;nbsp;&lt;a href="http://ekskluziff.pl/"&gt;http://ekskluziff.pl/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Aaaby sprzedać&amp;nbsp;&lt;a href="http://aaaby-sprzedac.blogspot.com/"&gt;http://aaaby-sprzedac.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że nie jest to nic nowego, stron o tym charakterze było na pęczki- focie z NK, aukcje itp, ale czasem takie odgrzewane kluchy dają radę:). Miłej zabawy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3640634775971503225?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3640634775971503225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/01/oldschool.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3640634775971503225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3640634775971503225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/01/oldschool.html' title='Oldschool'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6803026618167921752</id><published>2012-01-03T11:35:00.003+01:00</published><updated>2012-01-03T19:28:49.876+01:00</updated><title type='text'>Reklama wieczorową porą</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Uwielbiam chodzić po mieście i oglądać wytwory reklamowe (botego reklamą z szacunku nie odważę się nazwać).&amp;nbsp;Szyldy, siatki, bannery mające zachęcić klienta do skorzystania z usługtudzież dokonania zakupów. Z roku na rok się poprawia jakość tego typu wytworów,ale nadal liczne perły zdobią mury i środki lokomocji w naszych miastach.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;b&gt;Poniżej to coostatnio znalazłam wędrując wieczorem do koleżanki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AZTHqGBdA5I/TwLZsLy8NMI/AAAAAAAAAKA/XTnfMGsDqeY/s1600/Zdj_cie0020.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-AZTHqGBdA5I/TwLZsLy8NMI/AAAAAAAAAKA/XTnfMGsDqeY/s320/Zdj_cie0020.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Podobne zjawisko przerabialiśmy już &amp;nbsp;w sferze usługowej, fryzjersko- kosmetycznej-były wpierw zakłady, następnie salony, studia, „centrumy” aż pojawiły się instytuty.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Instytut Sprzedaży Mięsa i Wędlin? Hmm...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6803026618167921752?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6803026618167921752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/01/reklama-wieczorowa-pora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6803026618167921752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6803026618167921752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2012/01/reklama-wieczorowa-pora.html' title='Reklama wieczorową porą'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-AZTHqGBdA5I/TwLZsLy8NMI/AAAAAAAAAKA/XTnfMGsDqeY/s72-c/Zdj_cie0020.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-7698369248155467276</id><published>2011-12-21T21:28:00.000+01:00</published><updated>2012-01-01T14:30:50.048+01:00</updated><title type='text'>Nic śmiesznego</title><content type='html'>&lt;br /&gt;Nie wkurwia was to? Te całe święta i to co się wokół nich dzieje? I nie chodzi mi tu o komercjalizację tego całego świątecznego cyrku, ale o to, co tworzy sam cyrk. I nawet nie chodzi o ten obłęd z prezentami. Ja lubię dawać prezenty, zwłaszcza jeżeli wiem, że się postarałam i na prawdę udało mi się znaleźć drobiazg, który ucieszy drugą osobę. I lubię otrzymywać prezenty- nawet te nietrafione (najwyraźniej był zły brief ;)). Wkurwia mnie to, że zmienił się świat, a my tego nie rozumiemy. Żyjemy na co dzień szybko. Często mieszkamy daleko od siebie, niekiedy bardzo daleko.&lt;br /&gt;Nasi rodzice pracowali albo do 15.30 albo na zmiany i na to pielęgnowanie życia rodzinnego było więcej czasu. Do tego raczej rodziny mieszkały &amp;nbsp;w ramach jednej miejscowości i święta nie były problemem, a problemy regulował savoir vivre.&lt;br /&gt;Od jakiegoś zaczęłam się uważnie przysłuchiwać rozmowom ludzi wokół mnie i mam wrażenie, że to Boże Narodzenie- święto rodzinne i piękne- to jakiś spełniony koszmar. Kobiety są wymęczone przygotowaniami, załatwianiem prezentów i upominków gdzieś między odbieraniem dzieci z przedszkola a robieniem tradycyjnego barszczu i tworzeniem tej wyjątkowej, świątecznej atmosfery. Panowie pracują, a potem kupują choinkę.&lt;br /&gt;Do tego to szaleństwo z rodzinami. 3 wigilie w ciągu dnia, 2 w ciągu weekendu. Moje koleżanki pakujące swoje pociechy i z obłędem w oczach latające za prezentami, pomagające w przygotowaniach w dwóch domach na raz, stresujące się swoimi popierdolonymi teściowymi i pełnymi wiecznych pretensji, matkami. Stres ganianie, wzajemne pretensje i kłótnie. Jak ktoś ma szczęście i się rodziny lubią (bo moje i Małmęża, na przykład za sobą nie przepadają) to czasem się udaje połączyć multiWigilię w jeden twór i jest o jeden zapierdol mniej.&lt;br /&gt;Jak ktoś ma jeszcze większego pecha i rodzinę daleko to najczęsciej zapindala do niej przez pół polski i 12 h w pociągach, bo przecież jak możesz sie nie pojawić na Wigilii? Ponieważ nie możesz wszystkim sprawić przykrości to zaiwaniasz via PKP lub autem, bo to, że będziesz potem te 12h wracał nikogo nie wzrusza. Bo dzięki temu przecież będzie fajnie i rodzinnie jak DO nich przyjedziesz.&lt;br /&gt;A potem wszyscy siadamy przy stole i jest pięknie.&lt;br /&gt;A po świętach słucham jaki to każdy zmęczony jest bo spędził je w dzikim pędzie, zadowalając wszystkich dookoła, ponieważ to są święta rodzinne.&lt;br /&gt;&lt;br class="Apple-interchange-newline" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-7698369248155467276?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/7698369248155467276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/12/nic-smiesznego.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7698369248155467276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7698369248155467276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/12/nic-smiesznego.html' title='Nic śmiesznego'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-7635453650011186365</id><published>2011-12-12T23:38:00.000+01:00</published><updated>2011-12-12T23:38:38.419+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Do ju spik inglisz?</title><content type='html'>PKP. Piątek. Pociąg do Tricity. Ponieważ zrobiłam się wygodna i leniwa (od czasu gdy w Pkp zaczęto skracać składy, a podróż trwa 7h) to zakupiłam bilet na pierwszą klasę z miejscówką. A co! Mam gest. Oczywiście na tą decyzję miało również wpływ niedawne zstąpienie na konto Matki Boskiej Pieniężnej.&lt;br /&gt;Do Gniezna jechała ze mną koleżanka z pracy, a jako, że miała bilet jedynie na klasę drugą to stałyśmy grzecznie w korytarzu, tuż przy przejsciu do Warsa, co by tam w razie problemów czmychnąć.&lt;br /&gt;Tuż przed odjazdem drzwi do wagonu się otwierają, widać dwóch młodzieńców. Panowie żywo, po angielsku dyskutują na temat tego, że ten wagon był tak daleko i dobrze, że pociąg opóźniony bo zdążyli... bla bla bla.&lt;br /&gt;Pierwszy z nich wsiadając spojrzał na nas i zapytał ( absolutnie&amp;nbsp; swojsko po polsku) &lt;br /&gt;- Przepraszam to ten do Gdyni?&lt;br /&gt;- Z Wrocławia?- dorzucił wsiadając drugi (również polszczyzną perfect)&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;A potem ruszyli dalej korytarzem gaworząc po angielsku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A my stałyśmy zbaraniałe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta scenka przypomniała mi pewną sytuację na studiach, gdy uczyłyśmy naszą koleżankę na koło z angielskiego. To był chyba pierwszy rok, to były jej pierwsze kroki w tym języku i w dodatku wykazywała absolutną odporność w kwestii przyswajania tego akurat języka. A że groził jej warunek to uparłyśmy się, że ją przygotujemy i na zmianę przez kilka godzin łożyłyśmy jej do głowy wyrazy, zdania, dialogi. Wyczerpane na maksa- my przekazywaniem i egzekwowaniem wiedzy, a koleżanka praniem mózgu postanowiłyśmy ostatni raz ją przepytać.&lt;br /&gt;- Ewa skup się. Do you speak English?&lt;br /&gt;- Yes, troszeczkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-7635453650011186365?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/7635453650011186365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/12/do-ju-spik-inglisz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7635453650011186365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7635453650011186365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/12/do-ju-spik-inglisz.html' title='Do ju spik inglisz?'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-259709503255281177</id><published>2011-12-07T23:57:00.001+01:00</published><updated>2011-12-07T23:57:24.501+01:00</updated><title type='text'>Łorsoł</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;p&gt;Po ostatnich szalonych przygodach z organizacj&amp;#261; i planowaniem rob&amp;#243;t drogowych w Poznaniu nadszed&amp;#322; czas na Stolyce.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pr&amp;#243;buj&amp;#261;c trafi&amp;#263; do hotelu, dzi&amp;#281;ki niezrozumia&amp;#322;ym &amp;#380;&amp;#243;&amp;#322;ym tablicom (dla autochton&amp;#243;w s&amp;#261; pewnie bez znaczenia), widzia&amp;#322;am dzisiaj prawie ca&amp;#322;y Ursus, potem Zamek, Zygmunta, Ma&amp;#322;ego Powsta&amp;#324;ca, Nike, choink&amp;#281; pod Zamkiem, Wiklinowy Kosz Narodowy i kilkana&amp;#347;cie dziwnych ulic.&lt;br&gt;Jutro, cholera musz&amp;#281; rano dojecha&amp;#263; na spotkanie. Ju&amp;#380; sie boj&amp;#281;, a w&amp;#322;a&amp;#347;nie zacz&amp;#261;&amp;#322; pada&amp;#263; &amp;#347;nieg...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jak ci biedni innastra&amp;#324;cy maj&amp;#261; zamiar sobie u nas w czerwcu poradzic?&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-259709503255281177?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/259709503255281177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/12/orso.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/259709503255281177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/259709503255281177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/12/orso.html' title='Łorsoł'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1874726960374158672</id><published>2011-11-29T20:24:00.001+01:00</published><updated>2011-11-29T21:39:50.366+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Kto ci bucu prawo jazdy dał?!?!</title><content type='html'>Z początkiem września geniusz zła, pozostający dotychczas w ukryciu, postanowił zrealizować swój plan zniszczenia świata. I postanowił realizację swojego "very evil and tricky" planu rozpocząć w Pyrlandii. Wszystkie największe remonty oflagowane hasłem "Na Euro!", "Ku chwale miasta!", "Zastaw się a postaw się!" rozpoczęły się, paraliżując miasto. Codziennie wyjeżdżając z domu nie byłam pewna a) czy wyjadę, b) czy pojadę tą samą drogą co wczoraj, c) czy wrócą tą samą trasą, którą wyjechałam rano. Tę komunikacyjną katastrofę pogłębiało totalne nieprzygotowanie służb drogowych do tej sytuacji. Ja rozumiem, że śnieg zimą może zaskoczyć- wiadomo raz jest, raz go nie ma (jakoś ta fuzzy logic naszych drogowców do mnie zaczęła przemawiać od czasu rozpoczęcia działań wojennych w mieście), ale planowane od miesięcy remonty, to chyba wystarczająco dużo czasu by rozplanować trasy, objazdy, ustawić oznaczenia, działanie świateł. Ale nie. Miasto pogrążyło się w chaosie. Tę poznańską degrengoladę można było na bieżąco oglądać w ogólnopolskiej telewizji i czytać na popularnych, informacyjnych portalach internetowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Codziennie, w pracy przy pierwszej kawie, w korytarzach zdawaliśmy sobie relację kto dzisiaj gdzie utknął, których skrzyżowań unikać, którędy jeździć i jak jeździć...Koszmar.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mnie, w całej tej idiotycznej sytuacji, najbardziej bawiły komentarze drogowców, które pojawiały się w prawie każdym artykule na temat tego co się dzieje w mieście- Drogowcy obserwują rozwój wydarzeń. No żesz...!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W październiku do roboty wzięła się policja i w dni największych korków sterując ruchem. Miasto jakoś się poluzowało i choć nadal codziennie stoi się w korkach i codziennie zmienia się organizacja na trasach, da się w przybliżeniu założyć czas przejazdu z punktu A do punktu B. I wszystko było by ok, gdyby nie ta banda niemytych chamów za kierownicą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pozwolę sobie na małą dygresję- podczas zeszłorocznego urlopu spędzonego na Ukrainie, zaobserwowaliśmy z Małmężem jedyną zasadę drogową obowiązującą tam- Im droższy samochód, tym więcej praw na drodze. Przepisy ruchu drogowego były traktowane jako taki generalny zbiór sugestii nie zasad. Jedyni kierowcy, z którymi nikt na drodze nie dyskutował to kierowcy wieeeelkich Kamazów, z nieodłącznym petem w zębach i beretem na głowie. Wydaje się nam, że u nas to normalnie jest inaczej no. . Europa. &amp;nbsp;Zachód- tylko szkoda, że dziki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czasami odnoszę wrażenie, że niektórzy gdy zasiadają za kółkiem, to im pół mózgu z miejsca ginie. Przykłady choćby z dziś.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wjazd na rondo. Nakaz jazdy w prawo. Wprost wykopki więc nie da sie nawet na cwaniaka. Na stałe zielona strzałka. W końcu, po trzech miesiącach, co rozładowało poranny korek tamże. Dojeżdżam i kurwa stoję. Bo jakiś baran się uparł, że co jak co, ale w lewo pojedzie i ch...! No bo gdyby pojechał w prawo, a za 50 m by zwrócił, to by mu pewnie koron z głowy z hukiem spadła. Wpiąć się w ruch w stronę lewą niepodobna, ale nie, on będzie kozak, Mikka Hakkinen polskich dróg i jemu się uda.&lt;br /&gt;Za mną utworzył się korek. Po 10 bitych minutach, gdy już byłam gotowa wysiąść i wyciągnąć gnoja przez szyberdach, ćwok się zorientował, że chyba się nie da i wykręcił w prawo. Ruszyła cała kolejka i luz. Dojeżdżam do przewężenia na wysokości targów. Lewy pas się kończy, prawym jadą. Zapomnij drogi kierowco o tzw. suwaku. To jest &amp;nbsp;ujma na honorze, ta,k nie daj Boże, kogoś przed maskę wpuścić! Stoję i grzecznie czekam. Widzę w lusterku, że gość nie ruszył i chyba mnie, o szczęśliwa gwiazdo, wpuszcza. No to grzecznie w jeżdżam... i nagle ryczy klakson, gość rusza na mnie, machając łapami wbija się przed maskę i gdybym nie wykręciła przywaliłby mi w bok. Ale swoje ego uratował, wieczorem mu pewnie z radości stanie.&lt;br /&gt;Absolutnie są momenty, kiedy nie wpuszczam kierowców przed siebie- najczęściej gdy zapierniczają buspasem sądząc, że &amp;nbsp;są tacy sprytni. To rozumiem, ale skoro jest lewy pas dopuszczny do ruchu, nie jest przeznaczony dla autobusów to czemu taki problem? Tym bardziej, że za tym przewężeniem, o dziwo, już problemów z korkami nie ma. Czyli jakieś 20 m dalej. I tak codziennie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po ostatnich trzech miesiącach jeżdżenia mam kilka wniosków- kierowcy jeżdżą na pamięć i na znaki nie patrzą. Znamienita większość nie ma zielonego pojęcia jak zachować się na skrzyżowaniach, gdzie ruchem kieruje policja. I im mniejszy samochód tym większy idiota za kółkiem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sqsIFUULZUg/TtU_ax6wsDI/AAAAAAAAAJw/LXl4RpsV4Lc/s1600/mad-driver-3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="285" src="http://4.bp.blogspot.com/-sqsIFUULZUg/TtU_ax6wsDI/AAAAAAAAAJw/LXl4RpsV4Lc/s320/mad-driver-3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1874726960374158672?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1874726960374158672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/kto-ci-bucu-prawo-jazdy-da.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1874726960374158672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1874726960374158672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/kto-ci-bucu-prawo-jazdy-da.html' title='Kto ci bucu prawo jazdy dał?!?!'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-sqsIFUULZUg/TtU_ax6wsDI/AAAAAAAAAJw/LXl4RpsV4Lc/s72-c/mad-driver-3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-8319849836801381738</id><published>2011-11-27T12:14:00.001+01:00</published><updated>2011-11-27T12:18:02.594+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Dialog społeczny</title><content type='html'>Chodząc pomiędzy akademikami, trafiłam na taki o to dialog na murze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mrgfBnizQDA/TtIcBp9TruI/AAAAAAAAAJo/JO6fTlDuRBU/s1600/Zdj%25C4%2599cie0019.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-mrgfBnizQDA/TtIcBp9TruI/AAAAAAAAAJo/JO6fTlDuRBU/s320/Zdj%25C4%2599cie0019.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Poprawiło mi to humor na cały dzień. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-8319849836801381738?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/8319849836801381738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/dialog-spoeczny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8319849836801381738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8319849836801381738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/dialog-spoeczny.html' title='Dialog społeczny'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-mrgfBnizQDA/TtIcBp9TruI/AAAAAAAAAJo/JO6fTlDuRBU/s72-c/Zdj%25C4%2599cie0019.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-8317257135026113060</id><published>2011-11-14T00:32:00.001+01:00</published><updated>2011-11-14T00:49:34.261+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzinka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Nuda</title><content type='html'>Moi rodzice, jak wiele osób z ich pokolenia, pasjami ogląda programy informacyjne i dzienniki. Czyli TVN24 non stop. Panel z dziennikami startuje codziennie o godzinie 18.00, kiedy to zaczynają się serwisy regionalne na kanale drugim lub trzecim tvp. Potem jest Panorama. Potem oglądają wiadomości na Polsacie. Potem pakiecik na TVN. &amp;nbsp;I całą sesję kończą tradycyjnie- Wiadomościami na TVP1. Kiedyś byli&amp;nbsp;jeźdźcami&amp;nbsp;hardcore'u, bo maraton informacyjny zaczynał się Teleexpresem.&lt;br /&gt;Ten nawyk potrafi osoby postronne doprowadzić do rozstroju nerwowego. Jeden dzień ze wszystkimi serwisami i wiadomościami w pakiecie da się wytrzymać, dwa również, ale gdy ma się do czynienia z tym "zjawiskiem" codziennie np. przez dwa tygodnie... można dostać szału.&lt;br /&gt;Moi rodzice na żywo komentują to co słyszą, emocjonują się komentarzami. Można by rzec, że czynnie biorą udział w prowadzeniu programu.&lt;br /&gt;W miniony weekend siedzę z mamą przed tivi i oglądamy ten swoisty blok informacyjny. Mama jak zwykle czymś tam się bulwersuje, coś tam komentuje. Gdy już Wiadomości obwieściły co też ważnego się w kraju i na świecie stało, nastała cisza i nagle słyszę jak moja mama, z pewnym rozczarowaniem w głosie, mówi:&lt;br /&gt;- Wszędzie to samo dają...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-8317257135026113060?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/8317257135026113060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/nuda.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8317257135026113060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8317257135026113060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/nuda.html' title='Nuda'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4313778853763435217</id><published>2011-11-11T13:15:00.001+01:00</published><updated>2011-11-11T13:26:23.816+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bieganie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tosia'/><title type='text'>Jedni maszerują...</title><content type='html'>... w różnych pochodach, a Czydziestka pobiegnie :). Zapaszając oczywiście do kibicowania.&lt;br /&gt;Dzisiaj przemierzy z Małmężem 10 km podczas Biegu Niepodległości w Gdyni.&lt;br /&gt;W zeszłym roku się nie udało, z powodów zdrowotnych, także w tym roku musi wyjść. Tym bardziej, że pogoda zapowiada się na idealną. Osoby chętne do kibicowania w realu szczegóły przebiegu trasy znajdą &lt;a href="http://www.gosirgdynia.pl/bieg-niepodlegoci-2011" style="font-size: xx-large;" target="_blank"&gt;TU&lt;/a&gt;&amp;nbsp;na dole strony, w linkach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście przy tej okazji przypominam, że trud nasz można docenić nie tylko dopingiem.&lt;br /&gt;Nadal nasze bieganie dedykujemy małej Tosi Papaj (po prawej stronie jest link do stron z informacjami o Tosi).&lt;br /&gt;Adres zbiórki prowadzonej na &lt;a href="http://siepomaga.pl/r/tosia"&gt;SIEPOMAGA.PL&lt;/a&gt;&amp;nbsp;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4313778853763435217?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4313778853763435217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/jedni-maszeruja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4313778853763435217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4313778853763435217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/jedni-maszeruja.html' title='Jedni maszerują...'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-2556208245948504026</id><published>2011-11-09T13:34:00.002+01:00</published><updated>2011-11-09T13:37:04.607+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Rogale...</title><content type='html'>... królują od tygodni w Poznaniu, by mieć apogeum rządów11 listopada. Obecnie strasznie drogie, ale też potwornie smaczne, i monstrualnie duże.. (przepraszam, uwielbiam zlepki tych określeń w języku polskim :)). Ale nie o tym.. Przy okazji kupowania rogali, a w sumie rogala, byłam świadkiem takiej o to dyskusji o chlebie. Chlebie rówież strasznie, potwornie i monstrualnie :D&lt;br /&gt;- Przepraszam, po ile ten chleb?&lt;br /&gt;- Cały?&amp;nbsp; 10 zł&lt;br /&gt;- A pół?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż się prosi zapytać- większe czy mniejsze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-F4ae-cBVI60/Trpzt7LYzxI/AAAAAAAAAJY/Rr0n3fGaoiQ/s1600/rogal.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-F4ae-cBVI60/Trpzt7LYzxI/AAAAAAAAAJY/Rr0n3fGaoiQ/s1600/rogal.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-2556208245948504026?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/2556208245948504026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/rogale.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2556208245948504026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2556208245948504026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/rogale.html' title='Rogale...'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-F4ae-cBVI60/Trpzt7LYzxI/AAAAAAAAAJY/Rr0n3fGaoiQ/s72-c/rogal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6295020602396000736</id><published>2011-11-07T23:30:00.000+01:00</published><updated>2011-11-07T23:30:37.856+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Kulturka wieczorową porą</title><content type='html'>...się wybrałam. Na koncert, dzięki namowie koleżanki. Koncert przedobry i świetnie się bawiłam. Zespół nazywa się DagaDana i skromna próbka &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=AU4KqKUsFH4&amp;amp;feature=related" target="_blank"&gt;TU&lt;/a&gt;. Polecam się zapoznać i ruszyć na koncert. Bo sam koncert jest niesamowitym przedstawieniem, pokazem rewelacyjnego kontaktu z publiką i dobrą zabawą. Oczywiście w towarzystwie superj muzy. Utwory umieszczone na jutubie, nawet w połowie nie oddają tych dzwięków. :)&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A jako, że wieczór (i wpis) uderzył z wysokiego C, nie byłabym sobą a świat światem gdyby nie udało się dorzucić czegoś z zupełnie innej, biegunowo, beczki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wracając w doskonałych humorach z koncertu natknęłyśmy się na taką oto wystawę sklepową:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vP-52N-riYk/Trhbgmfl1RI/AAAAAAAAAIw/uzp-75kES0E/s1600/DSC00247.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-vP-52N-riYk/Trhbgmfl1RI/AAAAAAAAAIw/uzp-75kES0E/s320/DSC00247.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Udało się osiągnąć efekt LOL!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6295020602396000736?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6295020602396000736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/kulturka-wieczorowa-pora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6295020602396000736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6295020602396000736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/kulturka-wieczorowa-pora.html' title='Kulturka wieczorową porą'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-vP-52N-riYk/Trhbgmfl1RI/AAAAAAAAAIw/uzp-75kES0E/s72-c/DSC00247.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1309909670980420803</id><published>2011-11-03T23:12:00.000+01:00</published><updated>2011-11-03T23:13:00.679+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wymyrane w necie'/><title type='text'>Ogłoszenie na winie... co się nawinie to do ogłoszenia</title><content type='html'>O tym, że na świecie panuje kryzys mówi się wszędzie. W firmach ciężko, praca jest na wagę złota. W latach poprzedzających kryzys mówiło się o zjawisku "dyktatu pracownika". Fachowcy wszelkiej maści zmieniali pracę jak rękawiczki, nie miało się pewności czy zamówiona ekipa przyjdzie następnego dnia, bo może w tym czasie ktoś ich podkupił lub zaproponował lepszą fuchę. Płace szły w górę, a pracodawcy zatrudniali jak leci. Podczas rozmów w jednej z firm, gdzie zawitałam służbowo, (firma produkcyjna) usłyszałam, że wystarczającą kwalifikacją do otrzymania u nich pracy jest posiadanie pulsu.&lt;br /&gt;Ale te czasy się skończyły, kryzys nastał, a wraz z nim powrócił "dyktat pracodawcy". &amp;nbsp;Obecnie ogłoszenia są zdominowane pracą na systemie premiowym, wymagania jak z pewnego dowcipu - Wiek 25 lat i 30 lat doświadczenia w branży, najlepiej za wynagrodzenie minimalne. Dorzucają często laptopa i komórkę służbową.&lt;br /&gt;Raz na jakiś czas prowadzę monitoring rynku pracy. Sprawdzam, co w mojej branży słychać, co ciekawego na rynku. &amp;nbsp;Najczęściej w necie, ale czasem sięgam po tradycyjne nośniki. W gazecie, z zapałem czytam ogłoszenia drobne, ponieważ, z racji oszczędzania na słowach można znaleźć takie perełki, które na cały dzień poprawią humor.Ostatnio trafiłam na ogłoszenie tej treści " XY poszukuje drukarza fleksograficznego z doświadczeniem na maszynie z pojedynczym cylindrem i dobrym angielskim". Miodzio!&lt;br /&gt;Ale wracając do tematu. W miniony poniedziałek, w Wyborczej, trafiłam na istne cudo. Gdyby nie to, że ogłoszenie na normalnych stronach, wielkości całkiem całkiem, pomyślałabym, że to jakiś strasznie głupi żart. Taki spóźniony Prima Aprilis.&lt;br /&gt;Ogłoszenie zaczyna się tak:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-I2dOhhMtZXw/TrMNR1F_d3I/AAAAAAAAAIQ/yhokZhx_cLw/s1600/tytu%25C5%2582.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="100" src="http://4.bp.blogspot.com/-I2dOhhMtZXw/TrMNR1F_d3I/AAAAAAAAAIQ/yhokZhx_cLw/s320/tytu%25C5%2582.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Niewinnie ale z dreszczykiem, prawda? Dalej następuje biegunka wymaganiowa:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YWUtLN6yq4c/TrMOFvmkvRI/AAAAAAAAAIY/HDqZq8SuYlU/s1600/wymagania.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-YWUtLN6yq4c/TrMOFvmkvRI/AAAAAAAAAIY/HDqZq8SuYlU/s1600/wymagania.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oczy miałam jak spodki. W zasadzie nawet zrobiło mi się nawet wesoło, w ten szary poniedziałek. No i potem obowiązki...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BdsftYheegA/TrMO79TzlDI/AAAAAAAAAIg/XJ7YU8dG76A/s1600/obowiazki.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-BdsftYheegA/TrMO79TzlDI/AAAAAAAAAIg/XJ7YU8dG76A/s1600/obowiazki.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A na końcu przyjemności:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SRsMiZPJqsk/TrMPcJRjubI/AAAAAAAAAIo/WKUSPlAFcTc/s1600/oferta.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-SRsMiZPJqsk/TrMPcJRjubI/AAAAAAAAAIo/WKUSPlAFcTc/s1600/oferta.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jak doszłam do kwoty, to się popłakałam. Ze śmiechu.&lt;br /&gt;Przeczytałam ponownie, bo może mi umknęło, że szukają kilku osób na następujące stanowiska: grafik, web &amp;nbsp;designer, programista, specjalista od marketingu i specjalista od PR. Nie. Jak jesteś zainteresowany to ślij CV i w tytule GRAFIK.&lt;br /&gt;Nie wiem jakiemu drastycznemu wypadkowi uległa osoba, która to ogłoszenie poczęła w palpitacjach swojej mentalności. Rozumiem, że z racji koniunktury pracodawcy przykręcają śruby, ale żeby tak od razu od nadmiaru władzy oszaleć???&lt;br /&gt;Jako komentarz pozwolę sobie przytoczyć pewien dowcip.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarząd w pewnej firmie postanowił zatrudnić asystentkę/sekretarke. Po wieloetapowej rekrutacji wyłoniono kandydatkę idealną. Łada, wykształcona, obyta w świecie. Dyspozycyjna, znająca kilka języków. No ideał. Na ostatniej rozmowie zapytano ją ile chciałaby zarabiać.&lt;br /&gt;- Nie mniej niż 10 tysięcy na rękę.&lt;br /&gt;- Pani oszalała? U nas nawet główny księgowy tyle nie zarabia!&lt;br /&gt;- To posuwajcie księgowego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1309909670980420803?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1309909670980420803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/ogoszenie-na-winie-co-sie-nawinie-to-do.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1309909670980420803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1309909670980420803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/11/ogoszenie-na-winie-co-sie-nawinie-to-do.html' title='Ogłoszenie na winie... co się nawinie to do ogłoszenia'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-I2dOhhMtZXw/TrMNR1F_d3I/AAAAAAAAAIQ/yhokZhx_cLw/s72-c/tytu%25C5%2582.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1209831543579672524</id><published>2011-10-23T12:20:00.001+02:00</published><updated>2011-10-23T12:20:48.361+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Do kina czy na film?</title><content type='html'>Wczoraj z Małmężm poszliśmy do kina. Na film. Poszliśmy dość późną porą bo na 22, więc dzikich tłumów w multipleksie nie było. Konkretnie, na sali zdolnej pomieścić jakieś 300 osób było ok 16 widzów. Normalnie tyle miejsca, że dla każdego coś miłego. Taa.&lt;br /&gt;Rząd przed nami zasiadło 4 osobowe towarzystwo. Rozsiadają się uzgadniając kto koło kogo siedzi.. Chwilę później przychodzi kolejne towarzystwo, też chyba 2 pary. Sprawdzają miejsca i jesteśmy świadkami następującej konwersacji:&lt;br /&gt;- Czy mogłaby się Pani przesiąść siedzi Pani na naszym miejscu&lt;br /&gt;- Grzeczniej proszę, oczywiście jak to taki problem to się mogę przesiąść!- pani jest poważnie dotknięta&lt;br /&gt;Towarzystwo przesuwa się o jedno siedzenie w prawo, pani nadal zbulwersowana. Jej partner jak przystało na gentelmenta:&lt;br /&gt;- Czy chcesz siedzieć koło tego pana? Nie przeszkadza Ci to?&lt;br /&gt;- Nie, spoko dam radę- mówi nadal ciężko Obrażona Pani.&lt;br /&gt;Po chwili całe towarzystwo wstaje i oburzone potwarzą jaka ich spotkała, przesiada się rząd niżej.&lt;br /&gt;Gdy już się przesiedli Obrażona Pani pyta :&lt;br /&gt;- A nie mogliśmy kupić biletów na takie miejsca, jakie by nam odpowiadały?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całej sytuacji przyglądaliśmy się z niedowierzaniem i absolutnie nieukrywanym rozbawieniem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1209831543579672524?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1209831543579672524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/10/do-kina-czy-na-film.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1209831543579672524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1209831543579672524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/10/do-kina-czy-na-film.html' title='Do kina czy na film?'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5222162347337076868</id><published>2011-10-15T12:20:00.001+02:00</published><updated>2011-10-15T12:21:04.733+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bieganie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Run Run Run</title><content type='html'>Jutro, po raz trzeci, wezmę udział w Poznańskim Maratonie. Tym razem wyzwanie będzie jeszcze większe, ponieważ przygotowanie moje jest na poziomie japońskim. Czyli &amp;nbsp;yakotako.&lt;br /&gt;W związku z planowaną tak dużą aktywnością fizyczną mam parę ogłoszeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ogłoszenie 1.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Od jakiegoś czasu udało się połączyć bieganie z pomaganiem. Jak kto prześledził wpisy to wie, że pod linkiem&lt;br /&gt;&lt;a href="http://siepomaga.pl/r/tosia"&gt;&lt;b&gt;http://siepomaga.pl/r/tosia&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; znajdzie założoną zbiórkę. Zbieramy pieniądze dla małej Tosi Papaj. W linkach bloga, &amp;nbsp;po prawej stronie jest jeden kierujący do fundacji Antosia, gdzie można zapoznać się z całą historią dziewczynki. A pod podanym wyżej linkiem można wyrazić uznanie dla naszego trudu i wesprzeć fundację. Wszystkie wpłaty trafiają na konto fundacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ogłoszenie nr 2.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Bardziej dla mieszkańców Poznania. Niestety niedziela nie będzie się różnić od pozostałych dni tygodnia. Pod jednym głównie względem KORKÓW. Geniusz zła, który zaplanował roboty drogowe w Poznaniu, dzięki czemu jest więcej czasu na czytanie w MPK, zaplanował, że w tym samym dniu, w którym jest Maraton nastąpi otwarcie Term Maltańskich. Przesiądźcie się na rowery!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ogłoszenie nr 3.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Chodźcie nas dopingować!&lt;/span&gt; Nie raz już pisałam na temat tego, jak ważny jest dla biegaczy doping ludzi na trasie. Gdy jest ciężko, albo gdy już brakuje sił, wsparcie ludzi na trasie jest nie do ocenienia. Rozumiem, że nie zawsze zakorkowane z powodu biegu miasto budzi sympatię. O zrozumienie też ciężko. Bo jak wytłumaczyć komuś po co biegniesz?&lt;br /&gt;Ja biegnę dla Tosi, ktoś biegnie by sobiecoś udowodnić, inni by przeżyć przygodę. Ja na przykład nie rozumiem dzikich emocji, które budzi piłka nożna. Ale jak trzeba to siedzę przed tivi i dopinguję. Aha i wiem co to spalony :)!&lt;br /&gt;Zapowiada się ładna pogoda, weźcie rodzinę, znajomych i pojawcie się na trasie maratonu.&lt;br /&gt;Z góry dziękuję :)&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Mapka trasy znajduje się pod tym linkiem&lt;a href="http://marathon.poznan.pl/pl/maraton/trasa"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;http://marathon.poznan.pl/pl/maraton/trasa&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w ramach bonusu, postaram się zaspokoić ciekawość niektórych osób i odpowiedzieć na pytanie: O czym myślisz kiedy biegniesz?&lt;br /&gt;Więc: Przez pierwsze 10 km- o pracy. Taak, wiem powinnam znaleźć lepsze tematy, ale nic na to nie poradzę. Myślę sobie o tym co trzeba zrobić, analizuję to, co zrobiłam i jak zrobiłam i takie tam. Pewnie większość się nie przyzna, ale po pracy myślimy o pracy, rozmawiamy o pracy. Więc tak za jednym zamachem załatwiam wsio. Po 10 km myślę o spotkaniach ze znajomymi, o remoncie w domu, o planach życiowych (tutaj poukładanie sobie spraw w pracy ma znaczenie ;)). Na półmetku jestem szczęśliwa, że tam dotarłam i to mnie trzyma przez kolejne 10 km. A potem, to wspomagana dopingiem (!) biegnę myśląc: "prawa, lewa, prawa, lewa, prawa, lewa... Oh, God! jeszcze tak daleko...:)"&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PJxidpluh6c/TpleWTMqiPI/AAAAAAAAAIA/lY2PTFsYFxU/s1600/rd-run.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="251" src="http://2.bp.blogspot.com/-PJxidpluh6c/TpleWTMqiPI/AAAAAAAAAIA/lY2PTFsYFxU/s320/rd-run.gif" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia na trasie!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5222162347337076868?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5222162347337076868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/10/run-run-run.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5222162347337076868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5222162347337076868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/10/run-run-run.html' title='Run Run Run'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PJxidpluh6c/TpleWTMqiPI/AAAAAAAAAIA/lY2PTFsYFxU/s72-c/rd-run.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3202831850705547012</id><published>2011-10-02T21:43:00.000+02:00</published><updated>2011-10-02T21:44:16.722+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Metafizyka</title><content type='html'>Zbieramy się do wyjazdu od moich rodziców. Biegamy, ja warczę, mąż się denerwuje. Dzielimy co, gdzie i jak, kto zabiera.&lt;br /&gt;Mijamy się w korytarzu, Małmąż rzuca hasło&lt;br /&gt;- Może kanapki?&lt;br /&gt;- Ale w jakim sensie?- rzucam nieprzytomnie&lt;br /&gt;- Bardziej żywieniowym niż metafizycznym- ze spokojem odpowiada Małmąż.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3202831850705547012?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3202831850705547012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/10/metafizyka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3202831850705547012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3202831850705547012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/10/metafizyka.html' title='Metafizyka'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4856957543447650426</id><published>2011-09-28T23:45:00.001+02:00</published><updated>2011-10-02T21:44:56.163+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Tragedia</title><content type='html'>&lt;div&gt;Parę tygodni temu, w pięknym kraju naszym, gruchnęła wiadomość o kawałkach szkła w kaszkach dla dzieci. &lt;br /&gt;Z szybkością błyskawicy, z ust do ust rozeszła się po forach. Każdy spec od WoM o tym marzy... Troskliwe mamy na wzajem siebie ostrzegały podczas rozmów. Największe serwisy internetowe, radiowe i telewizyjne podawały te rewelacje. Temat wypłynął również u nas w pracy. Mamy w pracy mamy :).&lt;br /&gt;Jedna z koleżanek przysłuchująca się podawanym rewelacją z przejęciem powiedziała:&lt;br /&gt;- Jaka to tragedia dla marki... No i dla dzieci oczywiście też!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4856957543447650426?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4856957543447650426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/tragedia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4856957543447650426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4856957543447650426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/tragedia.html' title='Tragedia'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4926318765816616576</id><published>2011-09-16T12:57:00.001+02:00</published><updated>2011-10-02T21:45:42.423+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kawa'/><title type='text'>Szlag mnie trafił</title><content type='html'>&lt;div&gt;Wychodząc na przeciw pewnej teorii, głoszonej&amp;nbsp; przez liczne grono znajomych i Małmęża, że dopóki kawy nie wypiję, to bez kija/siekiery/kewlarowej (czy jak to sie kurnia pisze) kamizelki nie podchodź. Trafił mnie dzisiaj szlag kilkukrotnie. Z powodu braku kawy, z powodu zakupu kawy i z powodu samej kawy. I jeszcze z powodu Tivi, ale to potem, bo poniekąd ten szlag brał się z trzech poprzednich.&lt;br /&gt;W wyniku splotu różnych to okoliczności, o barbarzyńsko wczesnej porze trafiłam w objęcia PKP. Będąc na dworcu ciut wcześniej (w sumie pół ciuta) nabyłam drogą kupna prasę, colę, wodę, tigera (ja na prawde kocham kofeinę) i&amp;nbsp; rozważyłam patrząc na tablicę odjazdów czy zahaczyć o jakiś coffe barek. Rozważania wypadły na nie bo a) panie w tych barkach maja w sobie takie pokłady flegmy, że ni choinki w 10 min sie nie wyrobią, b) no kurnia może i latte dobre ale sakramencko drogie jest, no i c) ostatnio mam wikse na fair trade a oni tam chyba nie mają. Ale punkt ce mogłabym pominąć dla celów wyższych, ale ten punkt a... Nieważne. Przez kutwiarstwo i nieprzytomne procesy myślowe rano, skazałam się na WARS. Stoczywszy tradycyjną walkę o miejsce w klasie 2, zasiadłam i czekałam na panią/pana z tym grzechoczącym wózeczkiem.&lt;br /&gt;Budując zbędne napięcie opiszę jeszcze okoliczności przyrody- zapchany, śmierdzący wagon, a tam w zapchanym i śmierdzącym przedziale ja niedokofeinowana, pan w kurteczce zapięty po szyję,&amp;nbsp; para, którą miałam ochotę mordować bardziej niż pana, który bronił okna jak cnoty brzydkiej córki (kochanie,tak misu, oczywiście żabko, co serduszko, moje słoneczko... Bleh). I tu mnie trafiał pierwszy szlag.&lt;br /&gt;Nadciągnął kawodajny sprzęt. &lt;br /&gt;- Ktoś z Państwa życzy kawy?&lt;br /&gt;- POPROSZĘ...(czyt. Co tak długo, dawaj, dawaj!)&lt;br /&gt;- Dużą?&lt;br /&gt;- POPROSZĘ... (czyt. A ktoś bierze małe? Dawaj, dawaj!)&lt;br /&gt;- Z mleczkiem?&lt;br /&gt;- POPROSZĘ... ( czyt. Dawaj, dawaj!) &lt;br /&gt;- Z cukrem?&lt;br /&gt;- NIE DZIĘKUJĘ ... (czyt. No żesz... Dawaj, dawaj!)&lt;br /&gt;- 8,50 poproszę.&lt;br /&gt;No i tu mnie trafił drugi szlag. Że słucham ile?&lt;br /&gt;Dostałam kawę o pojemności 0,2l (ciekawe jak wygląda mała kawa??) zrobioną z dwóch takich kawuś rozpuszczalnych po 0,50 pln z warzywniaka za rogiem, a mleczko było kuźwa porcjowaną śmietanką z biedronki za 2 zyle 10 sztuk. Przypuszczam, że finalną cenę podbijał &lt;i&gt;prestige biscuits&lt;/i&gt; wielkości zapalniczki, mieszadełko i gustowna plastykowa tacka. Drugi szlag trwał. Do trzeciego. Który mnie strzelił jak wzięłam łyk tego kuźwa czegoś. A szlag trzeci B trafił mnie gdy poomyślałam, że za 9 pln mogłam mieć pyszniutkie latte.&lt;br /&gt;Pożaliłam się smskiem mężowi. I dostałam odpowiedź "PKP WARS kawa 5 STARS". No nic dodać, nic ująć. &lt;br /&gt;No dobra starając się zdusić traumę i chęć popełnienia mordu na współpasażerach (a w rzyć se wsadź to okno bucu jeden!) wzięłam się za lekturę prasy. &lt;br /&gt;W dodatku o tivi dotarłam do artykułu o polskich serialach komediowych i o idei, i praktyce, kupowania zagranicznych formatów tychże (jedna z większych bzdur trawiących polską telewizję moim zdaniem). No i szlag mnie trafił. Znowu. Biorąc pod uwagę incydent z kawą i błahość w sumie tematu z gazety, zakładam, że był on wynikiem niedoboru kofeiny. Ale moja, jakże głęboka, irytacja nie dotyczyła samego procederu kupowania, ale zdjęcia obrazującego artykuł. Byli na nim główni bohaterowie serialu "Wszyscy kochają Romana" (oryg. Everybody loves Raymond). Idea kupowania i spalszczania seriali jest taka, że kupują, spalszczają(jest takie słowo?) co by dla naszego widza bardziej swojskie było. Więc ja się pytam: czy kto cholera widzial polską żonę, która zajmuje sie pracą i domem i dzieckiem i mężem, śmigającą w miniówie i very trendy bucikach na obcasie po domu?!?!. No ja wiem, że na 40mln luda w kraju pewnie się znajdzie tabunek, ale patrząc po znajomych kobietach pracujących częściej widzę model w spodniach, adidasach, rozwianym włosem i obłędem w oczach. Dlaczego twórcy tych potworków uważają, że bardziej swojski będzie nierealny obraz? W amerykańskiej wersji oni nie są piękni, ona nie jest Martha Stewart, a w ich domu pojawia się bałagan. U nas biedablichtr dla tłumów. Żenada.&lt;br /&gt;Szlag trwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/--UWKYSSCZsU/TnMrg5QmYZI/AAAAAAAAAH0/-uNtHTFSRQY/DSC00189.png" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4926318765816616576?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4926318765816616576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/szlag-mnie-trafi.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4926318765816616576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4926318765816616576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/szlag-mnie-trafi.html' title='Szlag mnie trafił'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/--UWKYSSCZsU/TnMrg5QmYZI/AAAAAAAAAH0/-uNtHTFSRQY/s72-c/DSC00189.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3066904962592721023</id><published>2011-09-07T14:48:00.002+02:00</published><updated>2011-09-07T14:48:55.145+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Głos rozsądku</title><content type='html'>Koleżanka wchodzi do pokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mam ochotę na ptasie mleczko i lody. Jadę do PiPy. Ktoś coś chce?&lt;br /&gt;- Pączki!&lt;br /&gt;- Pączki?! Czy ty wiesz ile to ma kalorii??&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3066904962592721023?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3066904962592721023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/gos-rozsadku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3066904962592721023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3066904962592721023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/gos-rozsadku.html' title='Głos rozsądku'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3866461235678176163</id><published>2011-09-06T22:19:00.000+02:00</published><updated>2011-09-06T22:19:15.817+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>o blondynce</title><content type='html'>Kolega miał wypadek samochodowy. Jemu i pasażerowi nic się nie stało, ale samochód do kasacji.&lt;br /&gt;Relacja jego brata&lt;br /&gt;- No i wina tamtego gościa, wiesz ciągła, on wyprzedzał, trochę za szybko.. no ale samochód do kasacji. I w sumie nic nie mam do blondynek, ale moja siostra zapytała "Cały?!?"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3866461235678176163?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3866461235678176163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/o-blondynce.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3866461235678176163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3866461235678176163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/o-blondynce.html' title='o blondynce'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4263450845080383723</id><published>2011-09-03T10:58:00.001+02:00</published><updated>2011-09-03T10:58:07.658+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmowy ludzie'/><title type='text'>Sobota</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;Leniwie i porannie, jeszcze w &amp;#322;&amp;#243;&amp;#380;ku. Ma&amp;#322;m&amp;#261;&amp;#380; z uczuciem do mnie mruczy:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- Masz ochot&amp;#281; na kaw&amp;#281;?&lt;br&gt;- No pewnie...!&lt;br&gt;- A zrobisz mi herbate?..&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4263450845080383723?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4263450845080383723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/sobota.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4263450845080383723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4263450845080383723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/09/sobota.html' title='Sobota'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1304997539313893234</id><published>2011-08-31T16:07:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T16:07:02.398+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Kontrola...</title><content type='html'>... prędkości mię złapała, gdy wesoło sobie pomykałam z Trajsiti. Oczywiście sama sobie winna jestem, bo droga zachęcała to tego by mknąć- dwie jezdnie w każdą stronę - wiadomo. Zwalniające wokół mnie samochody powinny mi dać do myślenia, a nie dały.&lt;br /&gt;Tak z innej strony, to trochę dziwne by droga wśród lasów, ale obok miasta (!) była terenem zabudowanym, jednak zakładam, że intencją stawiającego tam ten znak były cele zarobkowe.&lt;br /&gt;Jak łatwo przypuszczać, za zakrętem wesoło zamachał do mnie pan lizakiem, a ja grzecznie zjechałam na bok, by za swoje niegrzeczne zachowanie na drodze zostać ukaraną.&lt;br /&gt;Generalnie moja postawa osoby świadomej swej winy, budzi najczęściej w drogówce jawne obrzydzenie. Nie dyskutuję, nie tłumaczę się, nie zaprzeczam, nie błagam... jestem obrzydliwie pokorna i zgadzam się na wszystko. I często stróże prawa niechęcią wręcz obniżają wysokość mandatu, ilość punktów albo tylko zniesmaczeni mnie pouczają- no bo tak głupio komuś tak pokornemu pełen wymiar kary wlepić. No i fanu z targowania się nie ma. Teraz kontrola była całkiem fajna, pan był miły i nawet nie za bardzo zniesmaczony moim mało handlowym nastawieniem. Wymiar kary był łagodny. Odbyliśmy dość abstrakcyjną, dla pana, rozmowę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dzień dobry! Dokumenty...a dziękuję. No proszę pani 80 km w zabudowanym, a drugi pomiar wcale nie lepiej bo 82... nie zwalniała pani.&lt;br /&gt;- No bo gdybym tak widząc panów tak zwolniła, to by było takie fałszywe.&lt;br /&gt;- Dobrze. Skąd Pani jest?&lt;br /&gt;- Z Poznania.&lt;br /&gt;- Mhm, a dokąd to się udajemy?&lt;br /&gt;- Do Torunia, do pracy&lt;br /&gt;- Ale samochód..&lt;br /&gt;- No z Brzydgoszczy&lt;br /&gt;- A skąd pani jedzie?&lt;br /&gt;- Z Gdańska :)&lt;br /&gt;- hmm, proszę poczekać.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paryż, Londyn, Nowy Jork... :)&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1304997539313893234?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1304997539313893234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/08/kontrola.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1304997539313893234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1304997539313893234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/08/kontrola.html' title='Kontrola...'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1522676660836898939</id><published>2011-08-14T22:59:00.000+02:00</published><updated>2011-08-14T22:59:53.568+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>4 ever yours</title><content type='html'>Leniwy poranek. Etap przedkawowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małmąż opowiada coś z zacięciem, kończąc:&lt;br /&gt;- ... ale głupol jestem nie?&lt;br /&gt;- I tak Ciebie kocham. Jakbyś był mądry, też bym Ciebie kochała!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1522676660836898939?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1522676660836898939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/08/4-ever-yours.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1522676660836898939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1522676660836898939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/08/4-ever-yours.html' title='4 ever yours'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-8555536029442424081</id><published>2011-08-13T12:53:00.002+02:00</published><updated>2011-08-14T14:57:47.776+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Świat jest pełen filozofów</title><content type='html'>Pkp. Wdzięczny temat tak jak zawsze.&lt;br /&gt;Podróż z Piernkowa do Tricity. Sprawdziłam na necie połączenia i pół godziny przed planowanym odjazdem byłam na dworcu. Kupuję bilet. Pani w kasie wygląda klasycznie. Słuszna postura, włosy w koczek, okularki na łańcuszku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Na ten 17:07 normalny druga klasa poproszę.&lt;br /&gt;- Jeden normalny na 16.56&lt;br /&gt;- Eee, a nie na 17.07?&lt;br /&gt;- Nie.&lt;br /&gt;- Ale w internecie było, ze 17.07(naiwna), czemu jest taka różnica?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani zsunełą okulary na czubek nosa i patrząc na mnie znad szkieł mówi &lt;br /&gt;- Proszę Pani, drobne przesunięcia czasowe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4qUzZHijSCY/TkZXc-YphTI/AAAAAAAAAHU/_auEWtRGGkA/s1600/3234857-woman-in-red-with-glasses-blowing-a-bubble.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-4qUzZHijSCY/TkZXc-YphTI/AAAAAAAAAHU/_auEWtRGGkA/s1600/3234857-woman-in-red-with-glasses-blowing-a-bubble.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie tak dawno, mój Małmąż zachwycił się kawałkiem Łony i Webera- Świat jest pełen filozofów. Uważam, że będzie idealną&lt;span style="font-size: large;"&gt; &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=rsLgAc3RbHE"&gt;puentą.&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-8555536029442424081?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/8555536029442424081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/08/swiat-jest-peen-filozofow.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8555536029442424081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8555536029442424081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/08/swiat-jest-peen-filozofow.html' title='Świat jest pełen filozofów'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-4qUzZHijSCY/TkZXc-YphTI/AAAAAAAAAHU/_auEWtRGGkA/s72-c/3234857-woman-in-red-with-glasses-blowing-a-bubble.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3291159727182081611</id><published>2011-07-22T16:25:00.000+02:00</published><updated>2011-07-22T16:25:46.746+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Piątek, weekendu początek</title><content type='html'>Piątkowe rozmowy o życiu, śmierci i mężczyznach naszego życia.&lt;br /&gt;- No zadzwonił i pomilczał... to po co dzwonił??&lt;br /&gt;Postanowiłyśmy, że obarczymy winą za wszystko kolegę z sąsiedniego pokoju. Jako, w danej chwili, jedyny mężczyzna obecny w naszym otoczeniu musiał stawić czoła wszystkim &lt;br /&gt;- Ej, czemu wy tacy jesteście?&lt;br /&gt;- Yyy to znaczy jacy?&lt;br /&gt;- Nie migaj się!&lt;br /&gt;Na co odzywa się koleżanka:&lt;br /&gt;- A to wcale tak nie jest, że oni są tacy prości w obsłudze. Ja to czasami nie wiem jak mam swojego męża obsłużyć... - reszta wypowiedzi zaginęła w zbiorowym ryku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taak. Czuć weekend&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3291159727182081611?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3291159727182081611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/07/piatek-weekendu-poczatek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3291159727182081611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3291159727182081611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/07/piatek-weekendu-poczatek.html' title='Piątek, weekendu początek'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6318765296991941272</id><published>2011-07-15T11:06:00.002+02:00</published><updated>2011-07-15T11:09:08.101+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Prawo wyboru</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Sobotnie popołudnie. Po negocjacjach zapadła decyzja, że ruszamy do kina. Przewaznie nasze dyskusje na temat gdzie idziemy, co jemy, albo na co mamy ochotę przebiegają tak&lt;br /&gt;- Mi to obojętnie, to ty wybierz.&lt;br /&gt;- Nie, ty wybierz, mi też wsio ryba.&lt;br /&gt;- No ale może masz na coś ochotę?&lt;br /&gt;- Oj nie wiem, głodna jestem na wszystko mam ochotę więc mówię, że wio ryba..&lt;br /&gt;- No ja też w sumie obojętnie, bo pizze jadłem ostatio, na stek nie do końca mam ochotę, bo ostatnio grille i grille więc mięso niekoniecznie, chociaż wiesz w sumie dobry ostatnio ten stek był... nie no obojętnie mi, ty wybierz.&lt;br /&gt;- Ej, czy znowu ja muszę podejmować deycję?&lt;br /&gt;- No jak to ty, a ostatnio to ja wybierałem, że zapiekanki&lt;br /&gt;- Nenenene, a ja przedwczoraj przełączałam telewizor!&lt;br /&gt;Udaje się nam w końcu wybrać się gdzieś, ale schemat zawsze jest ten sam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie jest przy kinie, chociaż tutaj mamy bardziej zbliżone gusta, no chyba, że jest inaczej :)&lt;br /&gt;- Wiesz Małżona, mi to obojętne, ty wybierz na co idziemy, a ja się idę kąpać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myram sobie po stronkach kinowych i mówię&lt;br /&gt;- Mamy X-men na 19.00!&lt;br /&gt;-Nie chcę 3d- zabuczała łazienka&lt;br /&gt;-...no dobrze. No to mamy Auta na 19.30 (kocham kreskówki)&lt;br /&gt;- Nie mam ochoty na kreskówkę! - zabulgotała łazienka&lt;br /&gt;- No to Kac Vegas, bo przestaną grać i znowu nie pójdziemy.&lt;br /&gt;- Nie, widziałem jedynkę i nie chce mi sie kotletów odgrzewanych!- poważnie oznajmiła łazienka&lt;br /&gt;- ... żesz...Uwikłani na 21.00, twoja siostra polecała.&lt;br /&gt;- Za ciężkie...- westchnęła łazienka&lt;br /&gt;- No do jasnej cholery, no to ja mam decydować czy ty? No to na co chcesz iść?!?!&lt;br /&gt;- No mówiłem,&amp;nbsp; żebyś wybrała bo mi to jest obojętne...- zirytowała się łazienka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostaliśmy w domu z Grą o tron i przedobrym makaronem z chorizo :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-h-lACfp3TEk/TiADrqGrDiI/AAAAAAAAAGo/fA08cQD-mgI/s1600/_.._IICManager_Upload_IMG_Cracovia_cinema.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-h-lACfp3TEk/TiADrqGrDiI/AAAAAAAAAGo/fA08cQD-mgI/s320/_.._IICManager_Upload_IMG_Cracovia_cinema.jpg" width="255" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6318765296991941272?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6318765296991941272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/07/prawo-wyboru.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6318765296991941272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6318765296991941272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/07/prawo-wyboru.html' title='Prawo wyboru'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-h-lACfp3TEk/TiADrqGrDiI/AAAAAAAAAGo/fA08cQD-mgI/s72-c/_.._IICManager_Upload_IMG_Cracovia_cinema.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3601288148376151061</id><published>2011-07-14T23:31:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T23:31:34.019+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Czemu wakacje kłują?</title><content type='html'>Dialog z pracy.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Koleżanka miała ciężki dzień, coś ją zirytowało i dokonała eksplozji emocjonalnej. Siejąc postrach i zniszczenie krzyczała na kogoś w korytarzu. Przechodzący kolega zwrócił jej uwagę:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Nie krzycz tak!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- To JAK ja mam krzyczeć?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Koleżanka A. bardzo często ma takie... dość nietypowe podejście do pojawiających się przed nią różnych spraw. &amp;nbsp;Długo się zastanawiałam jak określić, do dzisiaj, kiedy podczas jazdy samochodem, słuchałyśmy z koleżanką audycji przygotowanej z udziałem dzieci. Dzieci, tak na ucho 5-7 lat opowiadały o swoich wakacjach bezpośrednio i bez zahamowań opisując np, że mieszkali w potwornej ruderze, albo, że mogli wrócić z wakacji zjedzeni :).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I wtedy, moja współtowarzyszka podróży stwierdziła, że wyżej wspomniana A. ma taki sposób myślenia dziecka. Że w przeciwieństwie do nas zachowała tę fajną świeżość myśli i ma dostęp do tych szufladek, które są dla nas już dawno zamknięte. I to jest piękne.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Prowadzący postawił na początku programu pytanie, co mali uczestnicy chcieli powiedzieć poprzez stwierdzenie, że "Wakacje kłują?" Dorośli, jak to dorośli udzielili wielu bardzo dorosłych odpowiedzi. A rozwiązanie było baaardzo proste. Bo akacje kłują. :) A jaka jest dla małego dziecka różnica między akacjami a wakacjami? No przecież żadna.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3601288148376151061?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3601288148376151061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/07/czemu-wakacje-kuja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3601288148376151061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3601288148376151061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/07/czemu-wakacje-kuja.html' title='Czemu wakacje kłują?'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1030364334905933732</id><published>2011-07-06T14:48:00.002+02:00</published><updated>2011-07-06T14:50:51.458+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Było Danuty</title><content type='html'>Spotkanie ze znajomymi, akurat w ważne dla Poznania święto Piotra i Pawła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolega mówi do żony- Kochanie opowiedz co robiłaś dzisiaj w pracy?&lt;br /&gt;- No dzisiaj to jadłam ciasto i piłam kawę, bo w każdym dziale jest jakiś Piotr albo Paweł i chodziliśmy składaliśmy życzenia i nas częstowali ciastem. Bo u nas to jest tak, że nie tylko dla swojego działu robisz ciasto, bo nagle sobie wszyscy sobie o Tobie przypominają i przychodzą składać życzenia i wtedy trzeba kawę zrobić dla każdego...&lt;br /&gt;- Kochanie, a powiedz co robiłaś wczoraj?&lt;br /&gt;- No wczoraj to było Danuty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-s4po7yEB3Us/ThRZf7SPQ0I/AAAAAAAAAGc/hQRZA0vkAoc/s1600/laptop_cake.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-s4po7yEB3Us/ThRZf7SPQ0I/AAAAAAAAAGc/hQRZA0vkAoc/s1600/laptop_cake.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1030364334905933732?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1030364334905933732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/07/byo-danuty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1030364334905933732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1030364334905933732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/07/byo-danuty.html' title='Było Danuty'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-s4po7yEB3Us/ThRZf7SPQ0I/AAAAAAAAAGc/hQRZA0vkAoc/s72-c/laptop_cake.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4670494034145977159</id><published>2011-06-23T14:05:00.001+02:00</published><updated>2011-06-23T14:12:20.649+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Małe szczęścia...</title><content type='html'>Odebrałam Małmęża z dworca. Wyrwany z objęć PKP, stopniowo dzielił się wrażeniami z podróży z TriCity.&lt;br /&gt;Pora roku raczej nie sprzyjająca podróżom naładowanymi pociągami. Media z resztą na bieżąco relacjonują, co się, u naszego ulubionego przewoźnik,a dzieje. Prawie nic nowego- składy pociągów są skracane, chociaż sezon się zaczął, czas podróży wydłuża się z roku na rok, mimo kolejnych remontów na trasie (10 lat temu podróż z Poznania do Gdyni trwała 4,5 h, obecnie ponad 6h). W pociągach dalekobieżnych dzieją się sceny dantejskie- bo jest gorąco, bo jest ciasno, bo śmierdzi etc. Ostatnio coś się jednak zmienia. Nie posunę się oczywiście do stwierdzenia, że na lepsze, ale raz na jakiś czas, obsługa pociągu wykazuje dość żywe zainteresowanie tym co się dzieje w środku i podejmuje niejednokrotnie działania, które COŚ zmieniają.&lt;br /&gt;Wczoraj Małmąż jechał pociągiem, który docelowo zmierzał do Zakopanego. Znad morza kupa drogi, upał potworny, ścisk, który przeczy zasadom fizyki. Pociąg był całkiem długi, dużo wagonów pierwszej klasy, za pomocą magicznej kartki z nr 2 zmienionych na klasę drugą. Wydawałoby się, że pasażerowie mogliby spokojnie sie porozsadzać i komfortowo spędzić podróż. Ale nie... przecież to PKP. Skład miał tyle wagonów co zwykle, czyli Wars, jeden 1 klasy i trzy 2.. W czym rzecz? Część składu była zamknięta dla pasażerów- bo wagony jechały "tylko" do Łodzi, dzięki temu PKP zaoszczędziła sobie wysiłku z informowaniem pasażerów, że część składu kończy bieg wcześniej. Po godzinie podróży, prawdopodobinie po konsultacji z "baza" obsługa pociągu zaczęła informować o możliwości zmiany miejsca- np, ci z pasażerów, którzy wysiadają przed Łodzią, mogą się przenieść do pustych wagonów 1 klasy. 4 free. Małmąż, postanowił skorzystać z okazji, tym bardziej , ze postanowił być gentelmanem i ustąpić miejca dziewczynie jadącej do Krakowa. Jak postanowił tak zrobił. &amp;nbsp;Skutkiem tego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Czułem się jak Golum z pierścionkiem. Siedziałem sam w przedziale pierwszej klasy i nie wiedziałem co ze szczęścia ze sobą zrobić. Założyłem nogi na stolik, wyciągnąłem się na siedzeniach, potem położyłem nogi na oparciu.. Zwariowałem ze szczęścia.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uaidacqjjG0/TgMtn_nB1JI/AAAAAAAAAGI/N8Sn7E0a8H8/s1600/golum.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-uaidacqjjG0/TgMtn_nB1JI/AAAAAAAAAGI/N8Sn7E0a8H8/s1600/golum.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest dowód na to, że PKP potrafi uszczęśliwiać ludzi. Przynajmniej raz na jakiś czas...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4670494034145977159?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4670494034145977159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/06/mae-szczescia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4670494034145977159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4670494034145977159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/06/mae-szczescia.html' title='Małe szczęścia...'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-uaidacqjjG0/TgMtn_nB1JI/AAAAAAAAAGI/N8Sn7E0a8H8/s72-c/golum.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-8509261969392215236</id><published>2011-06-11T19:22:00.001+02:00</published><updated>2011-06-11T19:23:57.478+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bieganie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tosia'/><title type='text'>Rękawica czyli Bieganie TOSIĘ leczy</title><content type='html'>Przed nami kolejny dystans do połknięcia. Ostatni z trzech założonych. Z tych pierwszych trzech, bo czuję, że będzie kontynuacja. Może ktoś chce dołączyć do następnej edycji? ;&amp;gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Grodzisku Czydziestka podejmuje rzuconą rękawicę. Kolega wpłacił 41,04 i obiecał, że jak Czydziestka przebiegnie półmaraton w czasie 1h 59 min i 56 sekund (netto) to dopłaci 159,56 zł do równego dwustuzłotowego rachunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla przypomnienia, szczegóły naszej akcji tu: &lt;a href="http://siepomaga.pl/r/tosia"&gt;http://siepomaga.pl/r/tosia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A jak ktoś ma odrobinę wolnego czasu, zapraszam do dopingu w Grodzisku Wielkopolskim. Impreza zacna, zachwycająca atmosferą i organizacją także na pewno będzie to miło spędzony dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oDYoNVCw_ZU/TfOkaQpmbAI/AAAAAAAAAFY/lS-VmO0rLxg/s1600/rekawica.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-oDYoNVCw_ZU/TfOkaQpmbAI/AAAAAAAAAFY/lS-VmO0rLxg/s1600/rekawica.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-8509261969392215236?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/8509261969392215236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/06/rekawica-czyli-bieganie-tosie-leczy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8509261969392215236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8509261969392215236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/06/rekawica-czyli-bieganie-tosie-leczy.html' title='Rękawica czyli Bieganie TOSIĘ leczy'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-oDYoNVCw_ZU/TfOkaQpmbAI/AAAAAAAAAFY/lS-VmO0rLxg/s72-c/rekawica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-7527058743608539135</id><published>2011-06-08T15:23:00.000+02:00</published><updated>2011-06-08T15:23:43.751+02:00</updated><title type='text'>Savoire vivre</title><content type='html'>Na papierosku rozmowa o korespondencji z nerwowymi klientami. Albo nowymi klientami, którzy to mają tendencję do ujmowania swoich stanów emocjonalnych za pomocą wszelkich znaków przestankowych i interpunkcyjnych, zwłaszcza '?' i '!' , które stadami zasiane hulają po emaliach. Najczęsciej takie maile otrzymuje się z racji brakującego przecinka na ulotce, która nawet nie jest wersją finalną, niż w wyniku nerwów z powodu faktycznego fakapu. Ja osobiście uważam, że jest to zwykłe chamstwo i świadczy raczej o poziomie mojego rozmówcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koleżanka zbulwersowana otrzymanym emalią, która na nią krzyczała stoi na balkonie. Mówię w ramach pocieszenia:&lt;br /&gt;- Nie denerwuj się, jak mi X napisałam emalie z taką ilością wykrzykników, to jej odpisałam z capslockiem i czternastką to od razu zrozumiała o co chodzi. I nie było więcej problemów.&lt;br /&gt;- No, no, kumam te klimaty: capslock, boldzik&lt;br /&gt;- O, co to to nie! Do boldzika to się jeszcze nie posunęłam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-7527058743608539135?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/7527058743608539135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/06/savoire-vivre.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7527058743608539135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7527058743608539135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/06/savoire-vivre.html' title='Savoire vivre'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6231509813579218562</id><published>2011-06-08T13:12:00.000+02:00</published><updated>2011-06-08T13:12:14.654+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Żużel</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Relacja koleżanki z weekendowej wyprawy na&amp;nbsp; żużel&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja byłam po raz pierwszy w życiu. Byli jacyś zajebiści żużlowcy (jak Gollob - innych nazwisk nie pamiętam). I na stadionie był nadkomplet, i jako kobieta miałam zniżkowy bilet i mi się podobało. I padł rekord toru i wyobraź sobie, że po 3 okrążeniu odkryłam, że oni sie wyprzedzają. Jak podzieliłam sie tym odkryciem z Mężem,&amp;nbsp; to prawie go nim zabiłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Zadał pytanie: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- A myślałaś że to konkurs na najładniejszy motor?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6231509813579218562?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6231509813579218562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/06/zuzel.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6231509813579218562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6231509813579218562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/06/zuzel.html' title='Żużel'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4956397032865811112</id><published>2011-05-29T19:56:00.000+02:00</published><updated>2011-05-29T19:56:58.684+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Chodź dziecko, krew ci pokażę!</title><content type='html'>Niedziela nad poznańska Rusałką. Na stadionie obok jakieś zmagania lekkoatletyczne, słonko świeci, ptaszki śpiewają, wiaterek lekko wieje.. czuć w kościach leniwe lato.&lt;br /&gt;No ale ta niedziela jest wyjątkowa! Tłuszcza obsiadła jak muchy całym rojem brzeg, palą się grille, piją się piwka, ramionka wystawiane do słoneczka, dzieciątka igrają na trawie, pieski obgryzają kostki biegaczy... sielanka!&lt;br /&gt;Wszystkie ryje umazane tłuszczem z kiełbasek, skierowane są na taflę jeziora gdzie strażacy i policja przeczesują wodę w poszukiwaniu topielca. Jaka atrakcja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I te dzikie emocje:&lt;br /&gt;- Myślisz, że wyciągną?&lt;br /&gt;- No nie wiem, cholera karkówka się prawie przypaliła, nie możesz pilnować?&lt;br /&gt;- No nie mogę, patrzę przecież, a się nie rozerwę! Ale to straszne takie nie? Ej a myślisz, ze po tej wodzie to on taki zielony będzie?&lt;br /&gt;- Kochanie nie przeszkadzaj tatusiowi jest zajęty, popatrz sobie jak panowie strażacy pracują?&lt;br /&gt;- Ooo, chyba coś mają! Eee nie, tylko się nurek zmienia, phi, oni to już nic nie potrafią, nawet człowieka w wodzie znaleźć!&lt;br /&gt;- No, nic nie potrafią, a mamy jeszcze piwko? Bo suszy od słoneczka, heheh, nie ma to jak rodzinny gryll, nie?&lt;br /&gt;- Junior, bądź grzeczny, to może trupa zobaczysz...&lt;br /&gt;- Są już kiełbaski?&lt;br /&gt;- A ja chce fryyytkiiii...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstrząśnięta i zmieszana Czydziestka uciekła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4956397032865811112?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4956397032865811112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/chodz-dziecko-krew-ci-pokaze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4956397032865811112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4956397032865811112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/chodz-dziecko-krew-ci-pokaze.html' title='Chodź dziecko, krew ci pokażę!'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3074688251620976368</id><published>2011-05-19T12:19:00.001+02:00</published><updated>2011-05-19T12:21:17.860+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Obiad</title><content type='html'>Moja koleżanka z pracy, nawrócona po latach wegetarianka, mężatka, opowiada o perypetiach obiadowych.&lt;br /&gt;Generalnie u niej w domu gotuje mąż. Mąż potrafi zrobić scenę o jej samodzielne zakupy. Wygląda to mniej więcej tak:&lt;br /&gt;- I po co zrobiłaś zakupy.. Cholera wiedziałem, że kupisz rzodkiewkę. No i na co nam te pieczarki!&lt;br /&gt;- Pieczarki, kochanie można zamrozić.&lt;br /&gt;- No ok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No to ja siedzę i skrobię i kroję te pieczaki i zamrażam- opowiada koleżanka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu opowiadała jak małżonek, trochę czasu wstecz, zrobił jej awanturę, że co jak co, ale to on chciałby chociaż raz zjeść schabowego, a przez to, że ona nie je mięsa to mu tego schabowego nie zrobi.&lt;br /&gt;Pełna obrzydzenia, po pracy, koleżanka nabyła mięso, spanierowała i podała mężowi na stół z tymi słowy&lt;br /&gt;- Raz na rok, obiecuję, że tego cholernego schabowego będziesz żarł!- Mąż z zachwytu zaniemówił i niemo zachwycony konsumował&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio znowu nadszedł czas schabowego. Ale nastąpił on po samodzielnych zakupach. Czyli atmosfera niesprzyjająca.&lt;br /&gt;Koleżanka przyrządziła obiad, na co mąż&lt;br /&gt;- No cholera wiedziałem, że ten cholerny schabowy będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i bądź tu mądry i pisz wiersze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TW8jZtg7wIw/TdTvE7auCqI/AAAAAAAAAEk/0MF-ZKzp6h0/s1600/825352_schabowy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-TW8jZtg7wIw/TdTvE7auCqI/AAAAAAAAAEk/0MF-ZKzp6h0/s320/825352_schabowy.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3074688251620976368?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3074688251620976368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/obiad.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3074688251620976368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3074688251620976368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/obiad.html' title='Obiad'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TW8jZtg7wIw/TdTvE7auCqI/AAAAAAAAAEk/0MF-ZKzp6h0/s72-c/825352_schabowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6603400809178550358</id><published>2011-05-09T23:35:00.003+02:00</published><updated>2011-05-09T23:39:42.972+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Run, Czydziestka! RUN! Czyli dzień drugi i trzeci w Pradze</title><content type='html'>&lt;b&gt;Czas przygotowań&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest kilka żelaznych zasad dotyczących biegania na długie dystanse. Między innymi- dzień przed, a co niektórzy uważają, że nawet przez tydzień przed nie spożywać napojów alkoholowych oraz nie spożywać cięzkich potraw. No i się nawadniać i odpoczywać. Dlatego wczoraj przeszliśmy pieszo w pełnym słońcu całe Hradczany i dwa mosty. A nic tak dobrze nie wpływa na odczuwanie atmosfery praskiej jak praskie piwko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Na zamku na Hradczanach jest muzeum zabawek, gdzie gościnnie była wystawa Barbie (od jej początków do teraz). Czydziestka czule wspominając swoją młodość zwiedziła ją ochoczo, pstrykając zdjęć co niemiara :)). Małmąż pełen pogardy dla blond lalki pozostał z kolegą w ogródku piwnym.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wystawa składała się chyba z 10 wielkich gablot ustwionych "chronologicznie". Pierwsza Barbie nazwyała się zdaje Lisa i powstała jako firmowy gadżet (!) pewnego niemieckiego wydawnictwa. Od początku miała te swoje baaardzo okrągłe kształty, ale buźka taka bardziej zbliżona bohaterkom kreskówek z lat 40. Swoje imię, pod którym jest teraz powszechnie znanan, zyskała jakąś dekadę później. Były dwie rzeczy w tej ekspozycji, które mnie powaliły: kuzynka naszej bohaterki wprowadzona w latach 60 bodajże. Jak to taka kuzynka z prowincji- o centymetr niższa, z mniejszym biustem, węższymi biodrami... ale za to miała naturalne rzęsy (dokładnie te cechy zostały wyszczególnione w opisie lalki). Takie wczepione w malowaną twarz. Ponieważ nie kojarzę tej kuzynki - pewnie furrory nie zrobiła i wróciła pod bawarskie góry. Druga rzecz, która mną wstrząsnęłą to pochodząca z lat 90 lalka Barbie w ciąży- siedziała taka w gabloci,e a z otwartego brzucha wystawał jej Obcy. Ale obok niej stał w zielonym ubranku jej znany partner, z dumnym napisem na piersi DR KEN. Padłam ze śmiechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając z Hradczan, głodni, postanowiliśmy się kierować zasadą, że im dalej od głównych szlaków zwiedzanych przez stonkę tym lepiej dla nas- od strony żołądka jak i kieszeni. I mieliśmy rację. Zjedliśmy fenomenalny obiad w fenomenalnej (jak na Pragę) cenie i wypiliśmy mega dobre piwo.&lt;br /&gt;Przechodząc przez Wełtawę trafiliśmy na demonstrację. Była prawie taka jak u nas w Warszawie, tylko bez petard, latających butelek, gwizdków i demolki. Czyli w sumie nuda. Z tego co zrozumiałam z tablic, chodziło o jakieś reformy społeczne, które chce wprowadzić rząd, a mają uderzyć w sferę budżetówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stoi koło mnie kolega, który dołączył do nas w Pradze, na codzień mieszkaniec Londynu.&lt;br /&gt;- Przyłączymy się? - pyta- Ostatnio protestowałem przeciwko cudzoziemcom i płatnej edukacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczór kończymy absolutnie zakazanym piwem w małej restauracji niedaleko naszego hostelu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Maraton&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Wstajemy o 6.30 rano. Wita nas słońce. W każdym innym momencie ten fakt budził by we mnie zachwyt, ale na bieg 42 km, nie jest to dobra wróżba. Skoro limit czasu to 7 h, należy przypuszczać, że trasa nie należy do najłatwiejszych i upał jest najmniej pożądanym czynnikiem wtedy.&lt;br /&gt;Meldujemy się na starcie o 8.30. Mnóstwo ludzi to mało powiedziane. Razem z uczestnikami biegów towarzyszących może być powyżej 10 tysięcy ludzi.&lt;br /&gt;Mnóstwo narodowości, rozmowy toczą się w każdym języku. Bardzo dużo Amerykanów, Francuzów, Włochów, są ludzie z Brazylii, Indii. Do wyboru do koloru- dosłownie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Start. Różnica między czasem brutto a netto wynosiła 10 minut. Czas brutto jest naliczany od momentu sygnału start, czast netto to czas naliczany od momentu przekroczenia lini startu, czyli 10 minut szliśmy z naszej strefy rozstawiena do startu :). Ustawiliśmy się tak aby znaleźć sie między pacemakerami na 4.45 a 5h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trasa ciężka, 25 stopni celcjusza, duża część trasy prowadzła brukiem, co przy zmęczeniu łatwo prowadzi do kontuzji. Ale punkty odżywcze super zorganizowane. Co 4 km woda, izotonik, ćwiartki pomarańczy, banany, cukier. Tutaj akurat wpadli na to, że można się rozstawić po obydwu stronach drogi, dzięki czemu biegacze na siebie nie wpadają i nie tamują sobie na wzajem drogi. Na każdym punkcie dostępne toitoi-e.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Z punktu widzenia wielu biegaczy nie jest to wielki problem zwłaszcza, że można wylać sie pod każdym krzakiem, ale z punktu widzenia biegaczek- na biegach w Polsce, zwłaszcza tych w miastach- problem dość duży. W Poznaniu, np. na maratonie z toalet można skorzystać jedynie po 21 km, czyli na półmaratonie jest na starcie bądź finiszu (maraton to dwie pętle półmaratonu). Podczas mojej krótkie, bo dwuletniej kariery biegacza jedynie na Półmaratonie Słowaka spotkałam jeden, słownie jeden, toitoi na trasie biegu. Co, biorąc pod uwagę konieczność intensywnego nawadniania się przed biegiem, jest na prawdę dość dużym problemem.&lt;br /&gt;Przy każdym punkcie odżywczym znajdowały się również plastykowe wanienki z wodą z gąbkami- zbawienie w upale.&lt;br /&gt;Pierwsze 21 km, całkiem spokojnie, mimo, że trasa na prawdę ciężka. Zbiegi i podbiegi, zbiegi i podbiegi i tak cały czas. Na początkowych kilometrach miało to swój urok, bo można było wykorzystać grawitację i powyprzedzać niektórych uczestników biegnąc na łeb na szyję z górki jak za dzieciaka. Ale po 30 km podbiegi to była katorga, a zmęczone brukiem stawy nie za bardzo chciały się rozruszać biegnąc w dół.&lt;br /&gt;Niestety mój brak przygotowania bierze górę nad strategią i doświadczeniem. Na 26 km rozdzielamy się z Małmężem i &amp;nbsp;spadam poniżej 5h, na 37km już głównie maszeruję. Po drodze spotykam krajana, Pawła z Poznania. Gadamy o bieganiu i o biegach. On opowiada, że to jego pierwszy maraton. No nie mógł trafić lepiej i gorzej za razem. Trzymamy się tak razem do mety na wzajem się dopingując i spinając do wysiłku. I tak do 42 km na zmianę 1 km biegu, 500 m marszu. Od 41 biegnę, na 42 ruszam sprintem do mety według zasady Szwagra- wbiec za metę i się z wysiłku zrzygać.&lt;br /&gt;Obyło się bez bez takich sensacji. Czas mety netto 5h 18 min, czas brutto 5h 28 minut. Dostaję medal, pamiątkową fotkę. Dopadam do wody i owoców na mecie. A potem szukamy się wszyscy w okolicach mety. Kolega, który robił zdjęcia wręczył każdemu z nas małego szampana.&lt;br /&gt;Kolega przybiegł w 5h i 3min, Małmąż, z którego jestem dziko dumna, zaliczył ten ciężki bieg w 5h 6 minut,&lt;br /&gt;Korki strzeliły, wznieśliśmy toast za bieg, który nas nie zabił, ale wzmocnił. Potem staliśmy jeszce 1,5h dopingując do ostatniego zawodnika na trasie, który wbiegał na metę 4 minuty przed końcem czasu.&lt;br /&gt;W naszym hostelu zatrzymało się jeszcze paru biegaczy i wszyscy mówili, że pogoda masakrowała biegających.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czas odpoczynku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Po biegu krokiem defiladowym pingwinów, starając sie omijać wszelkie schody i inne nierówności terenu płaskiego, ruszyliśmy wpierw uzupełnić braki energetyczne w Mac Do, a następnie po krótkim odpoczynku i odświeżeniu się w hostelu zakończyliśmy wieczór kolacją i piwkami w pobliskiej restauracji "U Lamicek".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja tu na pewno wrócę- tak mi mówi w duszy. Chciałabym jeszcze raz zmierzyć się z praską trasą i samą sobą. Było warto, jak za każdym razem, pokonać ten dystans 42 km 195 m.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Zdjęcia w najbliższym czasie.&lt;br /&gt;A w chwili wolnej zapraszam na&amp;nbsp;&lt;a href="http://blog.siepomaga.pl/2011/05/bieganie-tosie-leczy/"&gt;http://blog.siepomaga.pl/2011/05/bieganie-tosie-leczy/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6603400809178550358?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6603400809178550358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/run-czydziestka-run-czyli-dzien-drugi-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6603400809178550358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6603400809178550358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/run-czydziestka-run-czyli-dzien-drugi-i.html' title='Run, Czydziestka! RUN! Czyli dzień drugi i trzeci w Pradze'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-565312009818458509</id><published>2011-05-07T11:22:00.000+02:00</published><updated>2011-05-07T11:22:45.981+02:00</updated><title type='text'>Praga, dzień 1</title><content type='html'>No i dojechaliśmy. Nie było łatwo. &amp;nbsp;Najwięcej ciekawych przeżyć dostarczyła nam podróż rodzimymi drogami. O ile okolice Poznania, Wolsztyna, Nowej Soli miały całkiem przyzwoitą jakość (stanowcza przewaga asfaltu nad dziurami) oraz całkiem fajne widoki na trasie i w miarę czytelne oznakowania.&lt;br /&gt;Zabawa zaczęła sie w okolicy Żagania, gdzie droga, mimo, że krajowa stanowiła uroczą mozaikę asfaltu i jego braku z przewagą tegoż drugiego. 15 minut zajęło nam przebicie się przez tę cudowną miejscowość, ponieważ był w niej remont. Przez co był w niej również objazd. Przez co znana nam droga nie była przejezdna, a nowa nie była dobrze oznakowana.&lt;br /&gt;Ostatecznie po zwiedzeniu miasta i różnych jego zaułków, udało nam się trafić w odpowiednie miejsce (czyli wyjazd) kierując się staropolską i jak zawsze jedyną słuszną zasadą "jedźmy za autochtonami oni pewnie wiedzą". No i wiedzieli.&lt;br /&gt;Potem jechaliśmy jeszcze gorszą drogą, a potem jeszcze gorszą, a potem... asfalt miło zaszumiał pod kołami. No tak Czechy. Cywilizacja. Do Pragi jechaliśmy z Liberca (ok. 40 km od granicy) autostradą. Nabyliśmy winietę na cały tydzień, chwilę rozkminialiśmy, którą część w zasadzie należy przykleić na szybie. I tu kolejny radosny wniosek- w tej chwili jednorazowy przejazd z Poznania do Warszawy naszą autostradą kosztuje 39 zł, po otwarciu jej od Wawy do granicy cała impreza czyli &lt;b&gt;jednorazowy przejazd&lt;/b&gt; ma kosztować 200 zł. Winieta tygodniowa na &lt;b&gt;wszystkie autostrady&lt;/b&gt;&amp;nbsp;w Czechach to koszt 45zł. Szkoda gadać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nocleg. Udało nam się załatwić bardzo tani, dzięki koledze eM. 15 minut zajmuje nam dotarcie do centrum. Hostel zwany tutaj ubytovnią na stronie miał duużo ładnych zdjęć oraz stronę w języku polskim. Wnioski- ktoś u nich dobrze obsługuje photoshopa. Wielkiego skandalu nie ma, bo pościel czysta, ciepła woda jest. Pokoje zamówiliśmy 2 osobowe, przy rejestracji dostaliśmy informację, że każdy jest 3 osobowy co wiązało się, na szczęście, z niewielką dopłatą, a po wejściu do pokoi okazało się, że są 4- osobowe. Ale duże, wysokie, z małym przedpokojem, gdzie znajduje się działająca lodówka. Łazienka wspólna, ale czysta.&lt;br /&gt;ALE w całym budynku można palić- wszędzie. Cały dzień i wieczór w tzw. części wspólnej przed telewizorem zalega kilka osób i jarają jak opętani. Wystarczy posiedzieć chwilę na kortarzu i wracasz śmierdząc papierosami. I niestety taki tytoniowy zapach panuje również u nas w pokoju, bo niestety znajduje się blisko tej części wspólnej.&lt;br /&gt;Kończąca litanię "ALE" &amp;nbsp;dodam- Ale za to jest bardzo szybkie WIFI (może dlatego, że poza nami nikt z niego nie korzysta :)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zameldowaniu ruszyliśmy odebrać pakiety startowe na Expo. Tutaj nie będę się rozwodzić nad wyższością maratonu praskiego nad naszymi rodzimymi, bo organizacja tutaj przewyższa naszą pod każdym względem. Więc szkoda czasu.&amp;nbsp;Sposób wydawania numerów, zawartość pakietu startowego, wielkość i "zawartość" expo.&lt;br /&gt;Podobnie jak na targach przed maratonem w Poznaniu wystawiają się inne miasta. Poza ich ilością jedna rzecz rzuciła mi się mocno w oczy- wszystkie stanowiska miały ulotki dotyczące biegu, dotyczące kraju, dodatkowych atrakcji, niektórzy mieli rollupy, telewizory z filmami zachwalającymi swój kraj pod kątem turystycznym. Bo mieli świadomość, że taki maraton, jest nie tylko imprezą dla biegaczy ale też świetnym motywem reklamowym dla miasta i regionu.&lt;br /&gt;Na expo były również stoiska przeznaczone dla Warszawy i Poznania. Pozwolę sobie podkreślić &lt;b&gt;stoiska"&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Bo nie było wystawców. W okolicach 16.30 pojawił sie niemrawo pan z Poznania i zaczął wykładać ulotki. NO COMMENT.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem ruszyliśmy piechotą do centrum. Podziwialiśmy widoki, rozkminialiśmy trasę, piliśmy piwko i był pełen leasure &amp;amp; entertainment :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-565312009818458509?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/565312009818458509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/praga-dzien-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/565312009818458509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/565312009818458509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/praga-dzien-1.html' title='Praga, dzień 1'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4082757655381548314</id><published>2011-05-05T13:35:00.000+02:00</published><updated>2011-05-05T13:35:09.204+02:00</updated><title type='text'>Jak TOSIĘ robi</title><content type='html'>8 maja Czydziestka znowu pobiegnie. Właśnie trwaja wieeelkie przygotowania.&lt;br /&gt;8 maja o godzinie 9 rano ze Starego Rynku w Pradze ruszy kolejny Volkswagen Prague Marathon a wraz z nimi Czydziestka.&lt;br /&gt;Nie jestem super przygotowana, dlatego, raczej pobiegnę by przebiec, a nie po to by bić jakiś swój rekordzik. Nie ukrywam, że mam stresa związanego z przygotowaniem tudzież jego brakiem, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Przynajmniej tak to sobie tłumaczę :).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LiwhQqyCK-o/TcKLJvZWLLI/AAAAAAAAAEg/wESzkkOMtzo/s1600/tired_runner-758794.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="259" src="http://1.bp.blogspot.com/-LiwhQqyCK-o/TcKLJvZWLLI/AAAAAAAAAEg/wESzkkOMtzo/s320/tired_runner-758794.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to jest super w tej całej sytuacji to to, że pobiegnę z Małmężem (jego pierwszy maraton więc proszę trzymać kciuki) i zostaję w tym pięknym mieście jeszcze przynajmniej tydzień :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale, ale- chciałabym przypomnieć się w jednej kwestii. Maraton w Pradze jest jednym z trzech biegów, które dedykujemy małej Tosi Papaj. Biegając chcielibyśmy zebrać pieniążki na fundację Antosia i pokazać, że bieganie TOSIĘ leczy. Nie będę się rozwodzić nad historią tej dzielnej małej dziewczynki i jej rodziców- więcej informacji pod linkiem &lt;a href="http://blog.tosia.net.pl/?page_id=2"&gt;ANTOSIA PAPAJ&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Adres naszej zbiorki &lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;a href="http://siepomaga.pl/tosia"&gt;http://siepomaga.pl/tosia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;A ponieważ wiem z rozmów, że strona nastręczyła niektórym kłopotów, to wytłumaczę Jak TOSIĘ robi :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wejściu na stronę zbiórki i przeczytaniu o co nam chodzi (;)), należy kliknąć na przycisk "WSPOMÓŻ". Następnie wybieramy czy chcemy wpłacić pieniążki &amp;nbsp;anonimowo czy się zalogować. Dalej prosto- wypełniamy pola oznaczone jako niezbędne, deklarujemy kwotę i sposób zapłaty (są do wyboru przelewy, karty płatnicze, płatności online, przekaz/przelew) i następnie klikamy "DORZUĆ SIĘ". Włala. &amp;nbsp;Wszystkie wpłacane kwoty są przekazywane bezpośrednio na konto Fundacji Antosia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4082757655381548314?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4082757655381548314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/jak-tosie-robi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4082757655381548314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4082757655381548314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/05/jak-tosie-robi.html' title='Jak TOSIĘ robi'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-LiwhQqyCK-o/TcKLJvZWLLI/AAAAAAAAAEg/wESzkkOMtzo/s72-c/tired_runner-758794.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-7634738355563802212</id><published>2011-04-26T13:40:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T13:40:38.693+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzinka'/><title type='text'>Happy b-day</title><content type='html'>Złożyło się tak jak w poprzednim roku, że tuż przed urodzinami zawitałam do domu rodzinnego.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Mama przeglądając gazetę trafia na zdjęcia swoich byłych uczniów. Pokazuje mi i krótko kilka słów o każdym mówi&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- No, a ten, to chyba w Twoim wieku i zobacz jak dobrze się trzyma!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No tak, idą urodziny. Nie ma przebacz.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-7634738355563802212?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/7634738355563802212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/happy-b-day.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7634738355563802212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7634738355563802212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/happy-b-day.html' title='Happy b-day'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6071845149679099985</id><published>2011-04-25T20:56:00.000+02:00</published><updated>2011-04-25T20:56:51.787+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Pokolenie eko</title><content type='html'>Molo w Orłowie. Stoimy z Małmężem i zachwycamy się pogodą, spokojem i widokiem. Obok nas zatrzymują się dwaj chłopcy, tak na oko 12 lat. Głowy nie dam bo byli na rowerach więc równie dobrze jakieś komunijne pokłosie.&lt;br /&gt;Panowie zapatrzyli się w morze i po chwili zadumy, jeden z nich się odzywa z nostalgią w głosie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Patrz ile morze już plaży zabrało. Kiedyś plaża sięgała aż do tamtego walca...&lt;br /&gt;-Noo..- z tęsknotą w głosie przytakuje drugi&lt;br /&gt;- A to wszystko globalne ocieplenie... Tak, globalne ocieplenie....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czym obydwaj stali nadal zapatrzeni w tę zabieraną przez morze plażę.&lt;br /&gt;Staliśmy i my, troszku oniemiali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ByNiqqm-t7o/TbXDa8gJN1I/AAAAAAAAAEc/9XfUkxEU9rM/s1600/zdjecie.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-ByNiqqm-t7o/TbXDa8gJN1I/AAAAAAAAAEc/9XfUkxEU9rM/s320/zdjecie.JPG" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Powyżej zdjęcie zanikającej plaży. Wg młodych ekologów sięgała kiedyś do tego ciemnego, niskiego elementu na najdalszym planie, za słupami. Przepraszam za jakość fotki ale iPhone został stworzony do innych rzeczy niż zdjęcia:D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6071845149679099985?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6071845149679099985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/pokolenie-eko.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6071845149679099985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6071845149679099985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/pokolenie-eko.html' title='Pokolenie eko'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ByNiqqm-t7o/TbXDa8gJN1I/AAAAAAAAAEc/9XfUkxEU9rM/s72-c/zdjecie.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4352930054447422019</id><published>2011-04-25T12:11:00.001+02:00</published><updated>2011-04-25T12:12:35.297+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Tough guy</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;Oglądamy film. Film kryminalny stylizowany na klasykę kina noir, ale będący raczej męką reżysera (a co za tym idzie i widzów) nad wariacją na temat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;Ja się irytuję:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;- Ja pierdolĘ, gość po seksie. W łóżku. I w kapeluszu!&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;- Bo bo to jest film noir i on jest twardzielem- rzecze Małmąż&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;- To jak zastanę Ciebie np. w bejsbolówce i w skarpetach w wyrku to znaczy ze grasz twardziela?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4352930054447422019?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4352930054447422019/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/tough-guy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4352930054447422019'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4352930054447422019'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/tough-guy.html' title='Tough guy'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5519315591469333945</id><published>2011-04-23T12:48:00.001+02:00</published><updated>2011-04-23T12:55:53.478+02:00</updated><title type='text'>Wesołych i internetowych!!</title><content type='html'>Młode, znajome małżeństwo. Pierwsze święta we własnym, wychuchanym domku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ona: Kochanie, my jutro po raz pierwszy, tak razem ze święconką do kościoła pójdziemy!&lt;br /&gt;On: A nie można tego jakoś przez internet załatwić?!?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkim Wszystkiego na te Święta :)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nieśmiertelny klasyk:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pnKp-2Co5ns/TbKwKyR76DI/AAAAAAAAAEY/72SFeo7IOko/s1600/wielkanoc.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211" src="http://4.bp.blogspot.com/-pnKp-2Co5ns/TbKwKyR76DI/AAAAAAAAAEY/72SFeo7IOko/s320/wielkanoc.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5519315591469333945?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5519315591469333945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/wesoych-i-internetowych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5519315591469333945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5519315591469333945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/wesoych-i-internetowych.html' title='Wesołych i internetowych!!'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-pnKp-2Co5ns/TbKwKyR76DI/AAAAAAAAAEY/72SFeo7IOko/s72-c/wielkanoc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5889182279505028344</id><published>2011-04-08T14:41:00.002+02:00</published><updated>2011-04-08T14:43:32.496+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Znasz li miejsce swe?</title><content type='html'>W pracy. Koniec dnia. A w sumie już "trochę" po zakończeniu dnia roboczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzę przy komputerze kolegi, coś sprawdzam. Wchodzi właściciel biurka razem ze swoimi dzieciakami.&lt;br /&gt;- A tutaj siedzę i pracuję- mówi do syna&lt;br /&gt;Dziecko patrzy na mnie podejrzliwie, wskazuje na biurko obok&lt;br /&gt;- A tutaj też jest twoje biurko?&lt;br /&gt;- Nie tu siedzi ktoś inny, ja tutaj siedzę - wskazuje kolega na mnie siedzącą przy jego biurku.&lt;br /&gt;Dziecko znowu patrzy na mnie badawczo&lt;br /&gt;- A tutaj też siedzisz i pracujesz? -Mały wskazuje sąsiedni pokój&lt;br /&gt;- Nie, tam siedzą moi koledzy- cierpliwie tłumaczy kolega- ja siedzę tutaj (wskazując na mnie)&lt;br /&gt;Dzieciak rzuca kolejne spojrzenie w moim kierunku i pyta&lt;br /&gt;- Tato, a skąd wiesz, że ty tu pracujesz?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5889182279505028344?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5889182279505028344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/miejsce-pracy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5889182279505028344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5889182279505028344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/miejsce-pracy.html' title='Znasz li miejsce swe?'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4475719943677916056</id><published>2011-04-03T21:11:00.000+02:00</published><updated>2011-04-03T21:11:08.442+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Hej, przeleciał biegacz!</title><content type='html'>No to pół maraton za nami :) Rekordowy pod względem frekwencji, temperatury (w ciągu 48 godzin różnica wynosiła ponad 10 stopni!). &lt;br /&gt;Czydziestka jest zadowolona, bo mając pełną świadomość braku wystarczającego treningu osiągnęła czas 2.05.33.&lt;br /&gt;Nie jest to moja życiówka, ale czas na trasie poprawiony. Także jest git.&lt;br /&gt;Dodatkowo był to kolejny, dopiero drugi co prawda, bieg z Małmężem.&lt;br /&gt;Słit focia- wspólne bieganie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8sDkNRRl-VE/TZjF-lbPBuI/AAAAAAAAAEU/5aPI4jcpqXk/s1600/zdj%25C4%2599cie.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="238" src="http://2.bp.blogspot.com/-8sDkNRRl-VE/TZjF-lbPBuI/AAAAAAAAAEU/5aPI4jcpqXk/s320/zdj%25C4%2599cie.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię biegać, ze względu na ludzi, których tam spotykam. Przebierańców-w tym roku w półmaratonie biegł rzymski legionista, ale moim osobistym hitem jest pan z Maniackiej Dziesiątki przebrany za klocek z Tetrisa, kibiców- pan z laseczką na 18 km, wraz z żoną kibicujący tak mocno, że niektórzy młodzi mogliby brać przykład. Tata Staszka, który zbierając w ten sposób fundusze dla Fundacji dla chorych na zespół Dandy- Walkera chce upamiętnić w swojego syna. Spotkaliśmy się już na trasie 3 raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas dzisiejszego biegu, w okolicach 10 km dobiłam do biegnącej grupki, gdzie prym wiodło trzech panów, zabawiających swoimi komentarzami współbiegaczy. O to co usłyszałam&lt;br /&gt;"Patrz biegnie Czarnuch, małpy jedne"&lt;br /&gt;" A mówiłem rano 'Zjedz banana' było by łatwiej, patrz jak bambusy lecą"&lt;br /&gt;"Trzeba było tą flagą czarnuchów z trasy zmiatać!" - do kibica machającego polską flagą&lt;br /&gt;"Goń bambusy"- do białego biegacza, który gonił czołówkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie rozumiem takiego zachowania. Wiem, że nie da się uniknąć ludzi o rasistowskich poglądach, zwłaszcza w tak ogromnym skupisku ludzi. Ale dla mnie zastanawiającym faktem jest brak reakcji otaczających ich biegaczy. Ja nie miałam w tej kwestii oporów.&lt;br /&gt;Kenijczycy wygrywający w biegach ulicznych mi nie przeszkadzają- robią to w zajebistym stylu i nic tylko gratulować. Jeżeli komuś to przeszkadza- niech się postara i wygra. Albo niech odpuści. Albo niech trzyma uwagi dla siebie. Zapamiętałam numery panów.&lt;br /&gt;Komentująca Wielka Nadzieja Białych przybiegła dobre 3 minuty po mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PAMIĘTAJCIE &lt;a href="http://siepomaga.pl/TOSIA"&gt;HTTP://SIEPOMAGA.PL/TOSIA&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4475719943677916056?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4475719943677916056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/hej-przelecia-biegacz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4475719943677916056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4475719943677916056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/hej-przelecia-biegacz.html' title='Hej, przeleciał biegacz!'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8sDkNRRl-VE/TZjF-lbPBuI/AAAAAAAAAEU/5aPI4jcpqXk/s72-c/zdj%25C4%2599cie.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-7623334680857427488</id><published>2011-04-02T17:58:00.001+02:00</published><updated>2011-04-02T18:13:05.984+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Bieganie TOSIĘ leczy!</title><content type='html'>Parę postów wcześniej pisałam, że zaplanowaliśmy swój sezon biegacki. A zaplanowaliśmy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy już za sobą start w Maniackiej w Poznaniu, taka rozgrzewka na wiosenny biegacki apetyt.&lt;br /&gt;Wraz z nowym sezonem postanowiliśmy zrealizować plan, który miał być wdrożony dużo wcześniej, ale z racji mojej szpitalnej niedyspozycji nie wypalił.&lt;br /&gt;Ale wiadomo- wiosna, wszystko spod ziemi wyłazi, a nowe idee kiełkują. I u nas wykiełkowało i mam nadzieję, że zaowocuje.&lt;br /&gt;Przez najbliższe pół roku planujemy trzy starty- pierwszy jutro- Zapraszam do kibicowania nam w 4 Półmaratonie, każda znajoma twarz na trasie albo też intensywny doping to +10 do wytrzymałości. Jeżeli nie możecie nas dopingować, albo tak zwyczajnie, po ludzku, nie chce Wam się w niedzielę ruszyć z domu, możecie nam podopingować trochę inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu pisałam o małej Tosi, u której wykryto siatkówczaka. Rodzice małej dzielnie walczą z jej chorobą, założyli fundację, którą chcielibyśmy wesprzeć.&lt;br /&gt;Pod adresem &lt;b&gt;&lt;a href="http://siepomaga.pl/tosia"&gt;http://siepomaga.pl/tosia&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;założyliśmy zbiórkę pieniędzy. Wszelkie szczegóły naszej akcji są również tam wyjaśnione.&lt;br /&gt;Pomyślcie o małej Tosi, doceńcie nasz trud i podopingujcie nas rozsyłając informację o tej akcji i przekazując drobną kwotę na ten cel. Pieniądze wpłacane poprzez SIEPOMAGA.PL są przekazywane bezpośrednio na konto fundacji.&lt;br /&gt;Do zobaczenia na trasie i z góry dziękuję wszystkim za wsparcie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bieganie chartatatywne na świecie ma długą historię i jest bardzo popularne. Dla chcących poszerzyć swoją wiedzę w tym temacie zapraszam &lt;a href="http://www.domore.pl/beta/view/static/bieganie_charytatywne.html"&gt;TU&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-7623334680857427488?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/7623334680857427488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/bieganie-tosie-leczy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7623334680857427488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7623334680857427488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/04/bieganie-tosie-leczy.html' title='Bieganie TOSIĘ leczy!'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1763583698222702341</id><published>2011-03-30T10:19:00.001+02:00</published><updated>2011-03-30T11:33:43.616+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>ICE ICE BABY</title><content type='html'>Na dzień dobry wpierw muzyka. Posłuchać &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=rog8ou-ZepE"&gt;TU&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp; potem czytać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiecie co to jest ICE?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ICE czyli In Case of Emergency&amp;nbsp; skrót zrozumiały dla ratowników na całym świecie oznaczający w naszym telefonie osobę, z którą należy się skontaktować w nagłym wypadku.&amp;nbsp; O dziwo,&amp;nbsp; wymyślili go Włosi. I o większe dziwo,&amp;nbsp; u nich działa. A u nas- tu dziwa żadnego nie ma- nie. Mimo, że prawie każdy zapytany powie, że wie i zna, to mało kto stosuje ten skrót w swoim telefonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepiej w ten sposób oznaczyć przynajmniej trzy telefony do bliskich nam osób, w razie gdyby jedna była poza zasięgiem.&amp;nbsp; Czasem gdy o życiu mogą zadecydować minuty telefon może nam uratować życie.&lt;br /&gt;Kogo oznaczamy? Kogoś kto nas dobrze zna- wie na co jesteśmy uczuleni, na co chorujemy/chorowaliśmy&amp;nbsp; itp.&amp;nbsp; Najlepiej mamę czy tatę, bo umówmy się, że panowie często nie mają wolnych bajtów na te informacje. Kontakty oznaczamy ICE1, ICE2, ICE3, oczywiście można, dla orientacji, dodać po skrócie np. „mama”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można w punktach PCK nabyć odpowiednie karty ICE, które zaleca się nosić przy sobie, mieć w samochodzie etc. Nie polecam, ale nie zaszkodzi. Ratownicy nie mają czasu szukać karty w samochodzie, zwłaszcza takim po wypadku, nie mają prawa przetrzepać portfela. Mogą sprawdzić w komórce numery ICE. A powiedzmy sobie szczerze w 80/100 przypadków komórka jest w naszej kieszeni lub też leży sobie w samochodzie w zasięgu ręki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego, że my sobie wprowadzimy do komóreczki, sprawdźmy czy nasi rodzice, dziadkowie, a nawet dzieci (te już skomórkowane) mają wpisane takie numery. A jak nie to wprowadzamy.&lt;br /&gt;Nie ma co, moim zdaniem tłumaczyć zasadności takich działań bądź też wdawać się w dyskusję, co też naszym zdaniem ratownik powinien lub nie.&lt;br /&gt;Cały zabieg nic nie kosztuje, a po co dodawać kolejny kamyczek do stosu „Mądry Polak po szkodzie”? Dorzućmy coś do stosu „Mądry Polak przed szkodą."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1763583698222702341?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1763583698222702341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/ice-ice-baby.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1763583698222702341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1763583698222702341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/ice-ice-baby.html' title='ICE ICE BABY'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1491858077037573606</id><published>2011-03-29T11:13:00.000+02:00</published><updated>2011-03-29T11:13:04.744+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Narnia</title><content type='html'>- Hej, ale dziwne! Pa to!&lt;br /&gt;- A co?... Nie faktycznie, śmieszne.&lt;br /&gt;- Ciekawe co otwiera?&lt;br /&gt;- Pewnie coś bez sensu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WuiGI8_wXHk/TZGibdo3dvI/AAAAAAAAAEQ/jmsGPQsz_04/s1600/iphone+262.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-WuiGI8_wXHk/TZGibdo3dvI/AAAAAAAAAEQ/jmsGPQsz_04/s320/iphone+262.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1491858077037573606?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1491858077037573606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/narnia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1491858077037573606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1491858077037573606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/narnia.html' title='Narnia'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WuiGI8_wXHk/TZGibdo3dvI/AAAAAAAAAEQ/jmsGPQsz_04/s72-c/iphone+262.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3136587406407458641</id><published>2011-03-19T10:24:00.002+01:00</published><updated>2011-03-19T20:16:06.937+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Kukimonster</title><content type='html'>Lubię słodycze i opycham się nimi jak leci. Oczywiście są rzeczy mniej lub bardziej przeze mnię wielbione.&amp;nbsp; Z rzeczy sklepowych absolutnym dabeściakiem jest Torcik Wedlowski i chętnie daję się korumpować tym produktem przy wszelkich okazjach. Kiedyś można było znaleźć&amp;nbsp; torcik w postaci małych wafelków, ku mojej rozpaczy zniknęły już jakiś czas temu ze sklepów. Ptasie mleczko też jest niczego sobie.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z rzeczy takich cukiernianych opanowały mnie ostatnio florentynki, ciasteczka w karmelu z czekoladą, które można nabyć drogą kupna w sieci Alma. Mają one cechę bardzo zgubną, z zasady właściwą wszelkiej maści zapychaczom imprezowym- jak już zjesz jedno to kontynuujesz dopóki torebka/miska pustką nie zaświeci. Są cholernie drogie (bo jakieś prawie 50 pln za kg) ale niestety dla mnie to jedyne wyjście, by cieszyć się tego rodzaju wypiekami. Posiadam liczne umiejętności kulinarne obejmujące gotowanie i pieczenie wszystkiego… co nie jest docelowo słodyczem. Wielu (a w zasadzie wiele) próbowało mnie przekonać, że istnieje przepis na deser, który jestem w stanie przygotować (mówię tu głównie o rzeczach pieczonych, bo takie co się miesza, gotuje, chłodzi jeszcze jako tako. Ale umówmy się- ile można żreć budyniów?) jednak z mojego doświadczenia wynika, że nie ma raczej takiego przepisu który nie udałoby mi się spieprzyć. &lt;br /&gt;Taki prosty przepis (przeważnie od tego zaczyna się tragedia) owoce zapieczone pod kruszonką podawane na ciepło z kulką lodów. Owoce- są, materiał kruszonkowy- jest, piekarnik nagrzany szt.1 – obecny. Wynik- owocowa, mokra breja z nasiąkniętymi mączno- cukrowymi glutami, które docelowo miały stać się kruszonką. Rodzice mówili, że smaczne, mi smakowało (ale przynaję się, że choćby było inaczej to honor nie pozwalał), mąż przezornie nie zjadł, bo przed podróżą jest… No nie da się i już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio jednak, udało mi się dokonać małego przełomu. &lt;br /&gt;Przyjaciółka ma, która w kuchni potrafi przygotować tosty i kawę (w sumie co więcej do szczęścia kobiecie pracującej jest potrzebne?), w ramach pewnej akcji charytatywnej zaoferowała, że eee.. szczęśliwemu zwycięzcy licytacji zaoferuje ciasto własnoręcznie upieczone. Licytacja zakończyła się jakoś w grudniu, a koleżanka kombinując jak to zrobić (wiadomo kupno nie wchodziło w grę) osaczona w końcu na jakimś spotkaniu obiecała, że „Jutro będzie”. Przyszła do mnie z tą potrzebą.&lt;br /&gt;Wyciągnęłam maminy sekretny zeszycik liczący wiosen więcej niż ja, gdzie obfitowało sprawdzonymi przepisami na różne , różniste ciasta i ciasteczka przekazywane z pokolenia na pokolenie w rodzinie. Stwierdziłyśmy, że Murzynek brzmi najmniej groźnie i skomplikowanie i postanowiłyśmy go popełnić.&lt;br /&gt;Wróciłyśmy ze sklepu zaopatrzone w sok, pół litra woodki, paczkę m &amp;amp;m’s, mąkę, kakao, masło, proszek do pieczenia i coś tam coś tam. Czyli wszystko co do pieczenia ciasta przez dwie, w ten piękny wieczór, samotne kobiety, było potrzebne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- To co, tak sobie odsapniemy i za pół godzinki ruszamy do boju co?- zapytała Psiapsióła&lt;br /&gt;- No, zrób drina i tak za pół godzinki…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godzinkę i jeszcze dwa drinki później, stwierdziłyśmy, że to JUŻ.&lt;br /&gt;Składniki i coś tam coś tam się ugotowało i odlało i się ostudziło i cosztam cosztam..&lt;br /&gt;Wygrzebałam u mamy z szafki prodiż, nagrzałyśmy wysmarowawszy wcześniej tłuszczem i przystąpiłyśmy do pieczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Kolejne (chyba) dwa drinki później, po uprzednim powtykaniu w różne części ciasta wykałaczek i uzyskaniu zadowalającej wróżby, dokonałyśmy eksmisji Murzynka z prodiża. Ciasto się obraziło na tę brutalność i zmniejszyło swoją wysokość o połowę. Hmm, niezrażone nalałyśmy sobie drinka i poszłyśmy poczekać aż wystygnie. Dwa drinki później, trochę zafrasowane niskim osiągiem ciasta, ale nadal pełne wiary, wylałyśmy resztki polewy i rozrzuciłyśmy M&amp;amp;M’s&amp;nbsp; na wierzchu ciasta ( A co! Ma się ten gest!). Wizualnie było git, a jak to się mówi- rozmiar nie ma znaczenia. Tia.&lt;br /&gt;Ani chybi zakalec. Ale cóż, jakby nie było się starałyśmy, się.. &lt;br /&gt;Ciasto zostało dostarczone do odbiorcy i ku naszemu zdumieniu, po rozkrojeniu i spróbowaniu ciasto okazało się a) dobre; b) bez zakalca. Nie chciało aż się wierzyć ale wyszło. Co prawda , jak to mawiają klasycy „Raz na jakiś czas i ślepa kura pierdzi”&amp;nbsp; jednak zjadliwość wypieku stanowczo zaliczam na poczet nowej ery moich sukcesów kuchennych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-VO9gCVOmgck/TYUAvwumEfI/AAAAAAAAAEM/TcuxNvX6wNE/s1600/kuki2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="238" src="https://lh3.googleusercontent.com/-VO9gCVOmgck/TYUAvwumEfI/AAAAAAAAAEM/TcuxNvX6wNE/s320/kuki2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-mixOkegCO0s/TYUAtH3v-eI/AAAAAAAAAEI/5l7w9PidZSY/s1600/kuki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="238" src="https://lh5.googleusercontent.com/-mixOkegCO0s/TYUAtH3v-eI/AAAAAAAAAEI/5l7w9PidZSY/s320/kuki.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3136587406407458641?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3136587406407458641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/kukimonster.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3136587406407458641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3136587406407458641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/kukimonster.html' title='Kukimonster'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-VO9gCVOmgck/TYUAvwumEfI/AAAAAAAAAEM/TcuxNvX6wNE/s72-c/kuki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1163640144438862028</id><published>2011-03-16T16:11:00.008+01:00</published><updated>2011-03-17T11:32:47.502+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Kobiety to jedno wielkie oszustwo!</title><content type='html'>Ogłosił mój kolega. Doszedł do takiego wniosku po obejrzeniu kilku bloków reklamowych przerywanych fragmentami filmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki obraz wyłania się z tivi? Oprócz tego, że kobieta posiada mózg wielkości ziarenka fasoli po zamoczeniu?  Śmierdzimy, jesteśmy zarośnięte jak Yeti , ale z toną makijażu na twarzy, łuszczy nam się skóra, popuszczamy mocz, łysiejemy w wyniku łamania się włosów, a kiedy włosy jeszcze są to są pełne łupieżu. Ciągle coś nas swędzi i boli. Oczywiście tego wszystkiego nie widać dzięki stosowaniu reklamowanych specyfików.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby tragedii było do kompletu- nie umiemy gotować , chyba, że z torebki, pranie spędza nam sen z powiek, a przyjemność znajdujemy w przewijaniu mokrych pieluch i sprzątaniu domu.  Jeżeli już jesteś kobietą sukcesu, to rąbiesz batoniki do kawki, albo najadasz się jednym groszkiem , który zapijasz „iks igrekiem”.  A co najważniejsze – do kina lub pracy chodzi z płynem do prania. Koniecznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podziwiam mojego kolegę, że wytrwał i obejrzał, bo mnie osobiście reklamy doprowadzają do szewskiej pasji. Zwłaszcza te kierowane do kobiet. Gdybym mogła powiedzieć, jaki efekt wywierają na mnie reklamy to: „mocne postanowienie by nie kupić tego, co się w ten sposób ~kobietą ~ reklamuje”. Bo to nie są reklamy skierowane do kobiet, to są reklamy gdzie kobieta jest przedmiotem takim, jakim chciałby ją widzieć reklamodawca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony jest tak, że całymi garściami, my kobiety, czerpiemy z tak ugruntowanych stereotypów- począwszy od bycia „niedysponowanym” (gdyby mój Wuefista z LO prowadził jakiekolwiek zapiski dotyczące absencji spowodowanej kobiecą naturą wyszłoby, że akurat w naszej klasie cykl miesięczny trwa tak na oko 2 tygodnie zamiast standardowych 28 dni), po naturalną urodę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam znajomą, która mimo, że jest naturalną, bardzo jasną blondynką, ma piękną ciemną oprawę oczu. Co zawdzięcza hennie. Ale, że jej luby tak się zachwycił tym faktem podczas ich pierwszych tygodni znajomości, mimo, że są ze sobą dobre chyba 7 lat, ona nadal czeka na jego wyjazd, by sobie ten swój naturalny urok wzmocnić.  Bywa, chociaż może ich zaskoczyć kiedyś kryzys, tak jak w pewnej towarzyskiej dykteryjce zasłyszanej od mojej przyjaciółki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jej znajoma, zgodnie z zasadą, że pewne kobiece sprawki powinny zostać wiedzą jedynie kobiecą, również nie uprzedziła swojego małżonka, że raz na jakiś czas poddaje się zabiegom mającym zapewnić  jej urodę i dłuugą młodość. Zabunkrowała się w łazience, gdzie nałożyła sobie na twarz maseczkę (kolor zielony) oraz na brwi i rzęsy hennę. Co biorąc, pod uwagę mdławe, świetlówkowe oświetlenie w łazience, dawało razem upiorny efekt. Małżonek nie świadom tego, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami, wkroczył od łazienki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kochanie…&lt;br /&gt;- Tak? spytała koleżanka jednocześni e odwracając twarz do męża&lt;br /&gt;- Sp***aj, k***a!!- wykrzyknął małżonek przestraszony wielce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczył potem, że jego oczom ukazał się następujący widok:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xXJs4GKAIbw/TYDUOhBJg9I/AAAAAAAAADk/cGwmpx1WLd0/s1600/mask.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="200" width="130" src="http://2.bp.blogspot.com/-xXJs4GKAIbw/TYDUOhBJg9I/AAAAAAAAADk/cGwmpx1WLd0/s200/mask.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wg koleżanki wyglądało to tak:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gPBdZd037FM/TYDUUN2PtJI/AAAAAAAAADs/XwnRntzjUx8/s1600/mask2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="133" width="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-gPBdZd037FM/TYDUUN2PtJI/AAAAAAAAADs/XwnRntzjUx8/s200/mask2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dążeniu do doskonałości nie mamy umiaru i odchudzamy się na potęgę, wmawiamy sobie, że otręby to jest to, a jogurcik z owocami to delikates z najwyższej półki, a ten mówiący do nas w snach hamburger to zło... choć smaczne zło.&lt;br /&gt;Ostatnio, przy nocnych rozmowach ze znajomym Małmęża i poruszeniu kwestii wagi, gdzie stwierdziłam, że w wyniku trzech miesięcy sjesty pooperacyjnej trochę przybrałam i przez to również poziom mojej gotowości do startów w biegach jest na poziomie "słabo/mocno średnio" kolega powiedział Małmężowi "My to się powybijamy ale one to się na pewno zagłodzą".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1163640144438862028?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1163640144438862028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/kobiety-to-jedno-wielkie-oszustwo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1163640144438862028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1163640144438862028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/kobiety-to-jedno-wielkie-oszustwo.html' title='Kobiety to jedno wielkie oszustwo!'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-xXJs4GKAIbw/TYDUOhBJg9I/AAAAAAAAADk/cGwmpx1WLd0/s72-c/mask.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-8922451316353478530</id><published>2011-03-08T22:35:00.001+01:00</published><updated>2011-03-08T22:37:03.501+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Dzień Kobiet w męskim bastionie</title><content type='html'>Posiadamy takie cudo jak adapter. Model starszy, ale przyzwoicie działający. Przynajmniej do grudnia, gdy stwierdził, że miliard obrotów na minutę to jest to. Tak się dobrze w moim życiu składa, że mój tata to inżynier elektronik, więc taka awaria mu nie straszna i po ściągnięciu z netu schematów przystąpił do ustalenia, a potem usunięcia usterki.&lt;br /&gt;Do pełnego sukcesu zabrakło pewnej pierdoły o wdzięcznej nazwie &lt;i&gt;UL1404 (P), w plastykowej obudowie (CE 74)&lt;/i&gt;. &amp;nbsp;Tak przynajmniej tata napisał i powiedział, że sprawdzał na necie i znanych mu sklepach i tego nie ma. Ale ja wiedziałam gdzie szukać.&lt;br /&gt;Są w Poznaniu takie dwa miejsca, wręcz magiczne, gdzie znajdują się sklepy z tajemniczymi artefaktami takimi jak powyżej. Tm pielgrzymują panowie lat pięćdziesiąt, którzy jeszcze samodzielnie naprawiają różne rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z mojej perspektywy sklep wyglądał mniej więcej tak:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-_Cy7aFphbpM/TXaZ8rGsAOI/AAAAAAAAADQ/938XAY5K3Ww/s1600/rtdes2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="172" src="https://lh5.googleusercontent.com/-_Cy7aFphbpM/TXaZ8rGsAOI/AAAAAAAAADQ/938XAY5K3Ww/s320/rtdes2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W pomieszczeniu, tak na oko 6 na 3, pod sam sufit zapełnionym małymi szufladkami z tajemniczymi oznaczeniami, za ladą, stoi pan w okularach, z wąsem (podobnie jak większość klientów- sorry Tato), sweterku. I spełnia życzenia.&lt;br /&gt;Panowie stojący w kolejce wyciągają karteczki i recytują numerki, a Sprzedawca bez wahania sięga do którejś z szufladek i tylko pyta- ile?&lt;br /&gt;Ponieważ szybkość obsługi odbiega od obecnie znanych nam standartów (umówmy się, że jeżeli sklep jest czynny od 10 do 16 to raczej nie ma szans by tam przewijały się dzikie tłumy), byłam w kolejce trzecia, a spędziłam tam przeszło 20 minut, dzięki czemu miałam okazję rozejrzeć się i zachwycić zarówno miejscem, jak i działającą kojąco flegmą obsługującego właściciela.&lt;br /&gt;Podziwiałam kolekcję starych odbiorników radiowych i telewizyjnych. Odpierałam zdziwione spojrzenia przebywających tam klientów- faktycznie jako kobieta i to z laptopem wyglądałam jakbym się zagubiła w czasoprzestrzeni.&lt;br /&gt;Bosko.&amp;nbsp;Nadeszła i moja kolej, ze swojej karteczki wyrecytowałam, najlepiej jak umiałam, zapisane przez Tatę tajemnicze zaklęcie. Ponieważ w poprzednim sklepie poniosłam fiasko, byłam pewna, że Sprzedawca powie, że jest ostatnie, albo, że to stare, albo, że nie ma i zostanę skierowana do któregoś z pozostałych mi 4 sklepów z tej branży. Ale nie. Sprzedawca pomyślał, podszedł do szufkadki i powiedział:&lt;br /&gt;- 5 złotych&lt;br /&gt;- Yyy, to ja dwie poproszę - zareagowałam, jak każdy klient supermarketu, gdy za śmieszną cenę dostaje coś niezwykle rzadkiego. Poza tym umówmy się- adapter jest stary i nie raz jeszcze może coś wywinąć.&lt;br /&gt;- Tak od razu dwa? To nie chce Pani tutaj do mnie więcej zajrzeć?- marketing relacji, zwany kiedyś fachową obsługą i dobrym wychowaniem, wymierzył mi cios w żołądek. Panie ze spożywczaka obok mogą się schować.&lt;br /&gt;- Nie, no ja tu na pewno wrócę, zawsze się w domu jakaś potrzeba znajdzie...- rozglądałam się i notowałam- bateryjki, żarówki, waga elektroniczna, piloty uniwersalne... da się :)&lt;br /&gt;W chwili finalizowania aktu kupna- sprzedaży&lt;i&gt;&amp;nbsp;UL1404 (P), w plastykowej obudowie (CE 74)&lt;/i&gt;, drzwi do magicznego sklepu otworzyły się i weszła młoda kobieta z córeczką, obydwie dzierżyły po róży w ręce.&lt;br /&gt;Pani bez wahania skierowała się do Sprzedawcy:&lt;br /&gt;- Proszę, bo na pewno zapomniałeś, a mamie będzie przyjemnie. Prawda córciu, że babcia się ucieszy?- zwróciła się do małej?&lt;br /&gt;Sprzedawca wyglądał wpierw na oszołomionego, jakby wyrwanego z trochę innej rzeczywistości, potem uśmiechnął się do dziewczyny znad okularów i mówi, ewidentnie wzruszony:&lt;br /&gt;- No i po co ta organizacja... Po co ?- po czym delikatnie odłożył różę na półkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stałam jak zaczarowana, urzeczona tą chwilą. Idealna scena na Dzień Kobiet :)&lt;br /&gt;Wszystkiego najbabszego drogie Baby!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Ja tam na pewno wrócę :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-8922451316353478530?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/8922451316353478530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/dzien-kobiet-w-meskim-bastionie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8922451316353478530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8922451316353478530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/dzien-kobiet-w-meskim-bastionie.html' title='Dzień Kobiet w męskim bastionie'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-_Cy7aFphbpM/TXaZ8rGsAOI/AAAAAAAAADQ/938XAY5K3Ww/s72-c/rtdes2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3053870020580200488</id><published>2011-03-06T16:25:00.001+01:00</published><updated>2011-03-06T17:05:37.086+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Kindersztuba</title><content type='html'>Tricity. Udaliśmy się z Małmężem na kolację do włoskiej knajpy. Jedzenie przepyszne, obsługa świetna, nic tylko się rozkoszować.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Na końcu sali, w której siedzieliśmy jakaś rodzina hucznie obchodziła urodziny spożywając i pijąc. Fajny obrazek, bo tak na oko- 8 dorosłych plus dzieciaki, jakieś 3 sztuki- rzadko widywany poza MacDo . Trochę harmider, trochę zamieszania, ale akurat nie należę do osób, które uważają rodziny z dziećmi za dopust Boży. W pewnym momencie obsługa wniosła tort, odśpiewano "Sto lat". W ramach obchodów pojawiły się balony, kilka sztuk i cała rodzinka miała niezły ubaw grając nimi przez chwilę. Nagle huk- wszyscy podskoczyli- jak można było przewidzieć jeden balonik miał dość. Na sali nastała cisza i dzięki czemu doskonale słyszeliśmy co powiedział dzieciak, który "pękł" balonik&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Ja za nic nie płacę!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3053870020580200488?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3053870020580200488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/kindersztuba.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3053870020580200488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3053870020580200488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/03/kindersztuba.html' title='Kindersztuba'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5742487023820249462</id><published>2011-02-28T20:40:00.001+01:00</published><updated>2011-02-28T20:41:34.181+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Wojna płci</title><content type='html'>Drogą kupna nabyłam ostatnio jeden z kobiecych miesięczników gdzie przeczytałam arcyciekawy wywiad z &amp;nbsp;Januszem Głowackim. Oczywiście polecam, ale nie o nim, ani jego książce teraz będzie.&lt;br /&gt;W tym wywiadzie zapytany jaka jest podstawowa różnica między mężczyzną a kobietą odpowiedział "Mężczyźni na ogół są wyżsi."&lt;br /&gt;Jakieś dwa tygodnie temu był babomiting. Jako, że poznałyśmy się w pracy to i o tym była mowa, ale w aspekcie zmagań płci.&lt;br /&gt;Koleżanka opowiadała o tym, że jest jedyną kobietą w dziale i by nie być traktowana jako dodatek do swoich piersi (ładnych dodam bez kozery) ubiera się nijako, czarno bezdekoltowo, bezspódniczkowo. W dodatku, ostatnio ma pseudonim operacyjny Mietek, co całkowicie pozbawiło ją seksualności w oczach współpracowników.&lt;br /&gt;- Ale mimo, że jestem Mietkiem, umówmy się, jest między nami zajebista różnica- ja się nie boję i swoje cojones, jak każda kobieta, noszę na wierzchu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5742487023820249462?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5742487023820249462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/02/wojna-pci.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5742487023820249462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5742487023820249462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/02/wojna-pci.html' title='Wojna płci'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6962491664815784824</id><published>2011-02-17T22:52:00.000+01:00</published><updated>2011-02-17T22:52:41.230+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>...i w zdrowiu i chorobie Praco przysięgam Tobie!</title><content type='html'>W pracy pogrom. Co chwila ktoś wstaje od biurka i oświadcza, że idzie do lekarza. A potem nie wraca. Nie, żeby znikał na zawsze- od dwóch do pięciu dni. Przeważnie też nie znika sam. Nie, nie- tylko bez kosmatych myśli. To jedynie dowód na to, że nieszczęścia chodzą parami.&lt;br /&gt;Żeby tragedii nie było dosyć, to najczęściej trafia to po dwie osoby na raz z któregoś działu, co przeważnie totalnie dezorganizuje pracę we wszystkich działach. A to wprost proporcjonalnie przekłada się na zapier... i dodatkowe godziny w robocie. Potem, gdy udaje się w miarę przywrócić równowagę sił... DUUUP i znowu się zaczyna.&lt;br /&gt;Śmiało można do nas zawitać i zamiast &amp;nbsp;"Hej! Co słychać?" zagaić "Hej, na co dzisiaj chorujesz?"&lt;br /&gt;Przechodziliśmy już grupowe zapalenie górnych dróg oddechowych, grypę, grypę żołądkową teraz panuje kolejne coś- ścina z nóg w ciągu kilku godzin prawie dosłownie pozbawiając przytomności. Trzy osoby w ciągu jednego dnia.&lt;br /&gt;Czydziestka od jakiegoś czasu też walczy o to, by zostać przy zdrowiu. Pije ziółka, ciepło się ubiera... No nie je zbyt dobrze, co Małmąż wypomina, ale generalnie stara się o siebie dbać. Jednak coś słabuje ostatnio, ale na razie żadne ustrojstwo nie wykluczyło jej z obiegu. Dzisiaj był słabszy dzień kondycyjnie, więc odwołała spotkanie z koleżanką i tłumacząc jej via gg żali się, że źle się czuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koleżanka- Idź do domu, bo zarazę poroznosisz.&lt;br /&gt;Czydziestka:- To inni już roznieśli. Firma jest dosłownie zdziesiątkowana.&lt;br /&gt;K: No to jak nie masz kogo zarażać, to tym bardziej bez sensu siedzieć w pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno, ktoś 3 lata temu poszedł na chorobowe. Ale to niepotwierdzone plotki. Takie Office Legend.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6962491664815784824?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6962491664815784824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/02/i-w-zdrowiu-i-chorobie-praco-przysiegam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6962491664815784824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6962491664815784824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/02/i-w-zdrowiu-i-chorobie-praco-przysiegam.html' title='...i w zdrowiu i chorobie Praco przysięgam Tobie!'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3034893748485775939</id><published>2011-02-06T20:51:00.001+01:00</published><updated>2011-02-06T20:52:04.549+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Czasem słońce, czasem deszcz</title><content type='html'>Byłam sobie służbowo w pewnym biurze. Duży pokój, wysoki, podzielony szafami tak by 12 pracujących tam osób nie miało wrażenia, że siedzi na lotnisku. Na biurko jednej z pracujących tam dziewczyn, z sufitowego okna zaczyna kapać woda (pochodząca z topniejącego na oknie dachowym śniegu). Z tego co się zorientowałam z prowadzonych rozmów, nie była to taka pierwsza sytuacja w tym pokoju. Firma duża, jak w każdej takiej firmie jest dział administracji, który zajmuje się między innymi takimi sprawami. Bądź też powinien się nimi zajmować.&lt;br /&gt;Dziewczyna chwyciła za słuchawkę i zadzwoniła. Nie słyszałam bezpośrednio rozmowy, ale została ona zreferowana.&lt;br /&gt;- Administracja...&lt;br /&gt;- Cześć, dzwonię bo z okna w suficie na biurko cieknie mi woda. Możecie coś z tym zrobić?&lt;br /&gt;- Mogę dać wam wiadro.&lt;br /&gt;- Ale wiadro to już mam&lt;br /&gt;- No to nic więcej nie poradzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie racja. Po co się napinać, skoro jak stopnieje i przecieknie całkowicie, to problem sam się rozwiąże. W końcu po każdej burzy... :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3034893748485775939?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3034893748485775939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/02/czasem-sonce-czasem-deszcz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3034893748485775939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3034893748485775939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/02/czasem-sonce-czasem-deszcz.html' title='Czasem słońce, czasem deszcz'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3314931437995353061</id><published>2011-01-24T22:11:00.002+01:00</published><updated>2011-01-24T22:15:47.661+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Co ludzie pomyślą...</title><content type='html'>Piątkowa, wieczorowa voodeczka. Gadamy sobie o wszystkim i o niczym, bo główny cel, czyli zaplanowanie biegów na Anno Domini 2011 już za nami.&lt;br /&gt;Rozmowa ślizga się delikatnie po oceanie tematów wszelkich, a przejścia między nimi są bardziej lub mniej powiązane logiką, Ot skojarzyło się to trzeba powiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Hahaha- zaśmiałam się szyderczo, z czegoś- najlepsze to jest to, że Małmąż, gdy jeszcze przechowywało się mp3 na płytach, miał zwyczaj podpisywania takiej płyty "Muza". Robiło się zabawnie gdy czegoś szukał..&lt;br /&gt;- Nie no ej, ale te z hip-hopem podpisywałem zawsze co tam jest&lt;br /&gt;- Tia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na co kolega, dotychczas milączy, na co dzień skromny programista:&lt;br /&gt;- Ja tam nic nie mówię, ale co by ktoś sobie pomyślał jakby zobaczył moje płyty...&lt;br /&gt;-??&lt;br /&gt;- Bo ja mam podpisane "Soft" i "Hard"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3314931437995353061?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3314931437995353061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/co-ludzie-pomysla.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3314931437995353061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3314931437995353061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/co-ludzie-pomysla.html' title='Co ludzie pomyślą...'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-2965975938832220651</id><published>2011-01-19T00:13:00.001+01:00</published><updated>2011-01-19T00:15:51.809+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Rusałki</title><content type='html'>Jak się wpisze w Wiki "rusałka" okaże się, że jest to dość pojemne pojęcie. Od postaci z mitologii słowiańskiej, poprzez rodzaj motyli do zbiorników wodnych. Znamienitej większości kojarzy się z lekka rąbniętym dziewczęciem, pląsającym po łąkach i lasach, koniecznie nago. Full romantic version.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Istnieje jednak jeszcze jeden rodzaj rusałek nie opisany dotychczas w internecie. A wiadomo, jak czegoś nie ma w googlach, to nie istnieje. A są, istnieją oddychają (chyba), dlatego też należy oddać rusałkom co rusałcze (?) i nadać ich bytowi znamiona realności opisując je w tej notce, przez co staną się.&lt;br /&gt;Zjawisko zwane Rusałką Fitness spotyka się na terenie licznych obiektów sportowych na terenie miast i masteczek w Polsce. Kluby fitness, te bardziej pro i lanserskie, przeżywają dosłownie inwazję Fit Rusałek.&lt;br /&gt;Jak poznać Rusałkę Fit? Na pierwszy rzut oka- niby wszystko w porządku. Blond włosy z pasemkami, konsekwencja w doborze marki odzieży sportowej- jak łyżwa to od gumki w blond włosach po podeszwy bucików i dezodorancik w torebeczce, makijaż wieczorowy. Świergoczą, mówią o facetach- nic niepokojącego.&lt;br /&gt;Zabawa z Rusałkami polega na tym, ze one- przepraszam za kolokwializm- nie srają, nie sikają i nóżki im się nie pocą (definicja mojej znajomej).&lt;br /&gt;Rusałka, po godzinie morderczych zajęć np na schwinn cycling (nap....lanie na rowerku stacjonarnym w przy ogłuszającej muzyce, pod nadzorem prowadzącego o metodach kapo), gdzie każdy gubi hektolitry potu, bierze swój ręczniczek i wychodzi. Wszyscy inni grzecznie wycierają za pomocą płynów dezynfekujących sprzęt. Ale co się dziwić- jak mówiłam wcześniej Rusałki się nie pocą.&lt;br /&gt;Podobnie jest na wszelkim sprzęcie na siłowni, na który albo kładzie się ręczniczek, albo się po sobie wyciera. Rusałki Fit w imię w/w zasady tego czynić nie muszą.&lt;br /&gt;Rusałki wszakże korzystają z natrysków w szatni- albo, co dziwne po saunie (przecież się nie pocą?) albo po to by dokonać operacji usunięcia owłosienia, głównie za pomocą maszynki do golenia z miejsc tzw. intymnych. We mnie się wszystko przewracało, a Rusałka Fit na zwróconą uwagę reagowała jazgotaniem godnym małego pieska kategorii Sznurówka Killer.&lt;br /&gt;W jednym z klubów sportowych zjawisko było na tyle upierdliwe, że wywieszono kartkę zakazującą zabiegów kosmetycznych pod prysznicami. Biorąc pod uwagę, że natężenie zjawiska zmalało, można śmiało wnioskować, że Rusałki Fit umieją literować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że miałam pół prawie roku przerwy w chodzeniu na siłkę, gdzieś ućkła mi istotna sprawa- pojawił się nowy typ Rusałki.&lt;br /&gt;Dzisiaj, późnym wieczorem, namówiona przez koleżankę na odstresowywanie, pojechałąm się na jeden z fajniejszych basenów w Stolicy Podziemnych Pomarańczy. Kompleks mieści się w jednej z miejskich "sypialni", &amp;nbsp;ma basen, jacuzzi, saunę &amp;nbsp;itp. atrakcje. Z niemałym zainteresowaniem obserwowałyśmy Rusałkę, która &amp;nbsp;przez pół godziny stała nieruchomo w wodzie w basenie (strój full profeska, razem z okularami do pływania i makijażem), by potem przemieścić się do jacuzzi, w którym również zamarła. Spotkałyśmy się w szatni gdzie pieczołowicie zmywała makeup by go odnowić i wyjść z basenu. Rusałka Fit - wersja Lilia Wodna. WOW. Prawie jak Curia- Skłodowska się czuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-2965975938832220651?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/2965975938832220651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/rusaki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2965975938832220651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2965975938832220651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/rusaki.html' title='Rusałki'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-130111224379866127</id><published>2011-01-18T00:26:00.002+01:00</published><updated>2011-01-18T00:28:05.824+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Jesteś dla mnie caaałym światem.</title><content type='html'>Wybraliśmy się z Małmężem na piwo ze znajomymi. I jakoś takoś się złożyło, że spotkaliśmy znajomych z pracy Szanownego Małżonka. Konkretnie znajomą.&lt;br /&gt;Jak przystało na dobrze wychowanego młodego człowieka, moje Kochanie wstało, przywitało się i pogadało, jakieś 10 minut. Całość odbyła się tyłem do nas, chociaż przy stoliku, a mój mąż jakoś zapomniał koleżankę przedstawić.&lt;br /&gt;Po powrocie do stolika uczyniłam mała scenkę zazdrości (jak przystało na dobrą żoną w zaistniałej sytuacji), małżonek oczywiście przeprosił, pocałował, wytłumaczył (jak przystało na dobrego męża w zaistniałej sytuacji), a potem sobie jeszcze ze znajomymi pożartowaliśmy w temacie zazdrości i innych takich.&lt;br /&gt;Na papierosku na zewnątrz pubu , gdy jeszcze czyniłam Małmężowi drobne złośliwości moja koleżanka rzuciła dykteryjkę o tym, jak to jej ojciec wrócił za jej nastoletnich czasów do domu, uhahany po same pachy, ze słownikiem gwary uczniowskiej. Określenie, które go urzekło, dla którego nabył owe dzieło brzmiało "Rzuć wapno na druty" czyli "Podaj starych do telefonu".&lt;br /&gt;W tym to też słowniku znalazły się zdania typu "Jesteś jak Słońce... Taka piękna? Nie, nie mogę na Ciebie patrzeć". Koleżanka przytoczyła jeszcze parę powiedzonek ze słownika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małmąż zebrał się w sobie i postanowił naprawić wcześniejsze towarzyskie faux pas oraz trochę się przypodobać powiedział do mnie:&lt;br /&gt;- A ty za to, jesteś jak księżyc...&lt;br /&gt;- Ale, że taka okrągła czy taka, że w plamki?-nie mogłam sobie podarować tej drobnej złośliwości&lt;br /&gt;- Oj ty już się tak go nie czepiaj- rzuciła koleżanka- Ciągle przytula, łapie a rękę, nie to co ten mój gbur. Siedzi na przeciwko, nic nie powie, tylko rzuca oczami na boki. A ja już nawet tyję by mu świat przesłonić...!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-130111224379866127?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/130111224379866127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/jestes-dla-mnie-caaaym-swiatem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/130111224379866127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/130111224379866127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/jestes-dla-mnie-caaaym-swiatem.html' title='Jesteś dla mnie caaałym światem.'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5464790467542622826</id><published>2011-01-09T14:48:00.001+01:00</published><updated>2011-01-09T14:50:56.127+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Podpierduszka</title><content type='html'>Piątkowe popołudnie. Jak większość prawdziwych Polaków spędzaliśmy je w galerii handlowej. Nie będę ściemniać, że zgłodnieliśmy niespodziewanie i dlatego udaliśmy się do food courtu, a tam nie było innego wyboru jak BK i napędzani głodem, ale wypełnieni obrzydzeniem (wiadomix!) do takiego żarcia, skonsumowaliśmy fast food. NIE. Olaliśmy sałatki, rybki, chińszczyznę etc i z pełną premedytacją udaliśmy się na podwójne conieco. Z frytkami.&lt;br /&gt;Ponieważ narodu było dużo, Małmąż kolejkował po bomby cholesterolowe, ja zajęłam się walką o miejsce. Nie jest &amp;nbsp;to zbyt trudne, generalnie, bo stolików tam dosyć, ale w tej konkretnej galerii strategiczne są siedzenia umieszczone przy oknie- z panoramą na jezioro Malta i miasto. Udało się.&lt;br /&gt;Czekając na Małmęża grałam sobie w gry, gdy do naszego stolika dosiadł się tata z, tak na oko, 4 letnim synkiem. Pewnie ze względu na dzieciaka na ich tackach gościły kanapki z pewnej sieciówki, a nie porządne śmiecie z frytkami.&lt;br /&gt;Tata omówił z synkiem zawartość kanapki (zdrowy pomidorek, serek, sałatka, wędlinka etc.) postawił równie zdrowy soczek pomarańczowy i przystąpili do konsumpcji."Dobre?" zapytał tata "Mhm" zapewnił synek.&lt;br /&gt;Tak już przez skórę czułam nadciągający kryzys.&lt;br /&gt;Kryzys objawił się moim Małmężem dzierżącym tackę śmiecia.&lt;br /&gt;Dzieciak żując kanapkę odwrócił się w naszą stronę i zamarł- wyglądał mniej więcej tak:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TSm6hVbsSBI/AAAAAAAAADI/BxDELABL5BQ/s1600/blue-eyed+black+lemur.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TSm6hVbsSBI/AAAAAAAAADI/BxDELABL5BQ/s320/blue-eyed+black+lemur.jpg" width="237" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;No i skończyło się jedzenie. Kanapka została rozbebłana po tacce w ramach prowadzenia z rodzicielem ciężkich negocjacji w sprawie frytek. Ojciec na początku próbował spokojnie dziecku tłumaczyć czemu kanapeczka aja a fryteczki be. Nawet przypomniał, że "Przecież ci smakowało". Zdecydowany brak elastyczności ze strony dziecka zaczął go porządnie irytować i coraz bardziej tracił postawę "Świadomego rodzica, co to swojemu dziecku zawsze wszystko tłumaczy i argumentuje spokojnie" na rzecz "Jak zaraz sie gówniarzu nie uspokoisz...!"&lt;br /&gt;Finału zmagań nie widziałam. Zakończyliśmy konsumpcję. Postanowiłam nie być świnią do końca i zabraliśmy tacki po posiłku, usuwając tym samym ślady naszej, rujnującej edukację żywieniową, podpierduszki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5464790467542622826?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5464790467542622826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/podpierduszka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5464790467542622826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5464790467542622826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/podpierduszka.html' title='Podpierduszka'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TSm6hVbsSBI/AAAAAAAAADI/BxDELABL5BQ/s72-c/blue-eyed+black+lemur.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4529703985224393980</id><published>2011-01-07T23:05:00.000+01:00</published><updated>2011-01-07T23:05:17.554+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzinka'/><title type='text'>Prawda ekranu, prawda czasu</title><content type='html'>Obiad.. W tle gra tivi. W tivi program dla prawdziwych samców czyli panowie w moro prezentujący nowe rodzaje broni. Na maksa nakręcony gospodarz programu opisuje parametry, obrazowo przedstawia zniszczenia i możliwości. Taki se akurat lekki programik o zabijaniu, w porze największej oglądalności rodzinnej.&lt;br /&gt;Moja mama zapatrzyła się w tivi i w pewnym momencie mówi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A moja mama zawsze mówiła "Dziecko, a na co to komu? Te pistolety, wojny. A przecież człowieka można po prostu zwykłą pałką zabić"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu skojarzył mi się cytat przypisywany zdaje się Albertowi Einseinowi&lt;br /&gt;"Nie wiem jaka broń zostanie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na pewno na pałki"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TSeNrWu0PhI/AAAAAAAAADE/BYFsY9xPWg4/s1600/fr_BA_Bandit_White__142858g.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="236" src="http://2.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TSeNrWu0PhI/AAAAAAAAADE/BYFsY9xPWg4/s320/fr_BA_Bandit_White__142858g.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4529703985224393980?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4529703985224393980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/prawda-ekranu-prawda-czasu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4529703985224393980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4529703985224393980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2011/01/prawda-ekranu-prawda-czasu.html' title='Prawda ekranu, prawda czasu'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TSeNrWu0PhI/AAAAAAAAADE/BYFsY9xPWg4/s72-c/fr_BA_Bandit_White__142858g.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4149339617653702768</id><published>2010-12-24T14:03:00.003+01:00</published><updated>2010-12-24T14:09:22.178+01:00</updated><title type='text'>Zdrowych, Pogodnych, Wesołych...</title><content type='html'>Chociaż na dworze plucha i pod znakiem zapytania jest kwestia logistyki prezentów przez firmę spedycyjną&amp;nbsp;"Santa Reindeers &amp;amp;Co," życzę wszystkim udanych Świąt. Wypełnionych tym, czego na co dzień nam brakuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja na przykład sobie życzę świąt w otoczeniu moich bliskich, świąt pełnych spokoju i odpoczynku od zgiełku dnia codziennego. A wy?..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkiego NAJ!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TRSbeMOOJrI/AAAAAAAAAC8/sAHShuK9xJo/s1600/xmas.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TRSbeMOOJrI/AAAAAAAAAC8/sAHShuK9xJo/s320/xmas.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4149339617653702768?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4149339617653702768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/zdrowych-pogodnych-wesoych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4149339617653702768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4149339617653702768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/zdrowych-pogodnych-wesoych.html' title='Zdrowych, Pogodnych, Wesołych...'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TRSbeMOOJrI/AAAAAAAAAC8/sAHShuK9xJo/s72-c/xmas.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3934516767045037792</id><published>2010-12-20T11:37:00.000+01:00</published><updated>2010-12-20T11:37:43.123+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Telenowela</title><content type='html'>Czasami się zastanawiam, co trzyma ludzi w pracy. Rozmawiam z kolegą, pracującym poza granicami naszej Ojczyzny, który opowiada o trwajacym exodusie u siebie w pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No szefowa account - fajna rozgarnieta i chyba długo już nie posiedzi. Szef działu grafików ma na wszyskto wy..bane, bo chyba już dostał ofertę. W dziale XY nie ma już żadnego seniora, szefowa programistów jest na etapie finalizowania rozmów o pracę w firmie, która jej się podoba... A ja tu chyba siedzę po to, żeby zobaczyć jak to się wszsytko skończy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3934516767045037792?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3934516767045037792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/telenowela.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3934516767045037792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3934516767045037792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/telenowela.html' title='Telenowela'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3263852260604410704</id><published>2010-12-19T19:43:00.001+01:00</published><updated>2010-12-19T20:41:44.369+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Historia pewnego prania</title><content type='html'>Wracając z Torunia, gdzie w tym roku, na półmaratonie, dzielnie reprezentował naszą komórkę społeczną Małmąż, zabrałam jego rzeczy do domu, do prania. Była tam również nieśmiertelna, bodajże 10-letnia, kurtka. (Swoją drogą, niesamowicie ciekawe zjawisko, że niezależnie od wieku, wykształcenia, pochodzenia, zainteresowania czy też słuchanej muzyki KAŻDY facet ma jakąś swoją ulubioną część odzieży, którą nosi tyle lat, aż się w pył nie rozpadnie. Może kiedyś, po kolejnym babo-spotkaniu kwestię tę rozwinę.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do tematu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzwoni Małmąż&lt;br /&gt;- Wyprałaś już może kurtkę?&lt;br /&gt;- Nie, jutro planowałam.&lt;br /&gt;- Aha, w lewej kieszeni jest zegarek, z którym biegam, nie zapomnij przed praniem go wyjąć.&lt;br /&gt;- Dobra, nie ma sprawy. JA ZAWSZE PAMIĘTAM by sprawdzić kieszenie gdy wrzucam ciuchy do prania (każda chwila na małą szpilę dobra jest)&lt;br /&gt;- Albo wiesz co, nie pierz. Ja wypiorę jak przyjadę.&lt;br /&gt;- No nie rób scen, przecież potrafię wyprać kurtkę, a w wyciąganiu zegarków z kieszeni jestem po prostu miszczem.&lt;br /&gt;- Nie, serio, zostaw ja wypiorę.&lt;br /&gt;- Jak chcesz- walnęłam focha za brak wiary w moją umiejętność opróżniania kieszeni i zapomniałam o praniu kurtki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z obietnicą Małżonek przyjechał, wyprał, rozwiesił. Kurtka wisiała sobie spokojnie w łazience i ociekała. Małmąż był udał się by PKP na drugi koniec Polski.&lt;br /&gt;Małmąż dzwoni z pociągu.&lt;br /&gt;- Słuchaj... czy widzisz gdzieś może ten mój zegarek do biegania?&lt;br /&gt;- W zasięgu wzroku nie. Sprawdzę jeszcze w sypialni... Nie ma- już czuję nadciągający wewnętrzny chichot.&lt;br /&gt;- Mhm... A możesz sprawdzić w..&lt;br /&gt;- W kieszeni kurtki? - podsuwam uprzejmie&lt;br /&gt;- Noo, tak.&lt;br /&gt;Idę chichocząc złośliwie do słuchawki. Macam. Jest.&lt;br /&gt;- Wiesz Kochanie, jest. No, jaki nowy, czyściutki i pachnący. No nikt nie pierze kurtek z zawartością jak Ty, Mein Schatz..- ciągnę sobie łacha na całego.&lt;br /&gt;- Należy mi się- stwierdza samokrytycznie Mąż.&lt;br /&gt;- Widzisz, tak się kończy brak wiary w Małżonkę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3263852260604410704?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3263852260604410704/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/historia-pewnego-prania.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3263852260604410704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3263852260604410704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/historia-pewnego-prania.html' title='Historia pewnego prania'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-8964490667519270646</id><published>2010-12-09T22:42:00.000+01:00</published><updated>2010-12-09T22:42:18.681+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ikea. Food Court. Tłumy wiją się przy hot dogach za złotówkę. Mały chłopiec, tak na moje niewprawne oko &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;nie starszy niż 4 lata marudzi przy jednej z maszyn. Wspina się na palce, próbuje czegoś dosięgnąć, woła mamę. Ta podchodzi zniecierpliwiona i mówi&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;- Nie, nie kupię ci loda, bo wyjdziesz na zewnątrz i ci zamarznie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zbaraniałam.&amp;nbsp;Kobieto, na dworze jest 0,5 stopnia na plusie! Chciało się krzyknąć.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie znam się na dzieciach, wychowaniu, żywieniu więc może mi coś umknęło.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po powrocie do domu zasięgnęłam informacji w Wiki. Wiki odpowiedziała&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Lody&amp;nbsp;&lt;/b&gt;– zamrożony&amp;nbsp;deser, który uzyskuje się poprzez&amp;nbsp;zamrażanie&amp;nbsp;masy uzyskanej z produktów mlecznych&amp;nbsp;(lody mleczne) bądź wody (lody wodne) z dodatkami smakowymi (dodatki tradycyjne –owoce, lub nietradycyjne, mięsne czy warzywne – w Polsce niepopularne), lub zamrażanie masy złożonej z owoców,&amp;nbsp;cukru&amp;nbsp;i wody (sorbet). Alternatywną opcją dla lodów mlecznych są lody wykonywane na bazie napojów: sojowego, ryżowego, owsianego itp. Lody podawane są w różnej postaci, najczęściej jednak w&amp;nbsp;waflu&amp;nbsp;w postaci zakręconego stożka lub w postaci gałek (lody włoskie&amp;nbsp;i amerykańskie), czy na patyku (zamrożona masa lodowa utrzymuje się na patyku wbitym w jej środek). Występują w ogromnej liczbie odmian i z wieloma dodatkami, z których najpopularniejszymi są:&amp;nbsp;bita śmietana, rurki waflowe,&amp;nbsp;rodzynki, kruszone&amp;nbsp;orzechy.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Ciekawostka&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;W przemyśle spożywczym, do szybkiego zamrażania masy lodowej coraz częściej wykorzystywany jest ciekły azot. Pozwala to skrócić proces zamrażania, zmniejszając przy tym zagrożenie bakteriami&amp;nbsp;salmonelli. Ponadto, zastosowanie ciekłego azotu ogranicza tworzenie się kryształków lodu, przez co możliwe jest otrzymywanie lodów o smakach, których nie udałoby się otrzymać przez powolne zamrażanie, np. smaku&amp;nbsp;whisky.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Hmm, tak – nadal są mrożone.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TQFM65Q8Z4I/AAAAAAAAAC0/9AUy2rHHkXE/s1600/images.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TQFM65Q8Z4I/AAAAAAAAAC0/9AUy2rHHkXE/s1600/images.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-8964490667519270646?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/8964490667519270646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/ikea.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8964490667519270646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8964490667519270646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/ikea.html' title=''/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TQFM65Q8Z4I/AAAAAAAAAC0/9AUy2rHHkXE/s72-c/images.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5678498128510409826</id><published>2010-12-06T12:58:00.000+01:00</published><updated>2010-12-06T12:58:12.429+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Jak cię widzą,  tak cię piszą</title><content type='html'>Znajoma, również pracownica Agencji Reklamowej, udała się była na zakupy.&lt;br /&gt;W jednej z galerii handlowych spotkała klienta, który również nabywał drogą kupna artykuły różne.&lt;br /&gt;Pan był z dzieckiem, konkretnie dziewczynką, która parę razy w agencji się pojawiała z tatą.&lt;br /&gt;Dziecko przyglądało się znajomej uważnie i widać było, że kojarzy jej się ta pani, ale za bardzo nie mogła przykleić skąd. Widząc dylematy dziecka, tata wyjaśnił komunikując gromko wszystkim obecnym na alejce w galerii:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No nie poznajesz? To jest ciocia z agencji!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5678498128510409826?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5678498128510409826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/jak-cie-widza-tak-cie-pisza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5678498128510409826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5678498128510409826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/jak-cie-widza-tak-cie-pisza.html' title='Jak cię widzą,  tak cię piszą'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-2631942514562901616</id><published>2010-12-03T23:17:00.000+01:00</published><updated>2010-12-03T23:17:16.312+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Faux Pas.</title><content type='html'>Jedziemy sobie samochodem. W czwórkę. Aura nie sprzyja podróżom międzymiastowym. Nasza też się przedłuża- ślisko, wypadki, objazdy. Jako, że późno, a troje z nas zaczynało ten dzień o 5 rano, zabawiamy kierowcę rozmową. Polityka przerobiona, tematy zawodowe przerobione, dowcipy opowiedziane. Co zostało?&lt;br /&gt;Dykteryjki szkolne. Jakoś poprzez powiedzonka nauczycielskie dotarliśmy do tematu kierunków na pewnej uczelni wyższej, noszącej obecnie dumnie miano "Uniwersytetu", a powstałej z tworu zwanego Wyższą Szkołą Pedagogiczną, która swego czasu była, wśród WSP, ostatnia w rankingu takich to szkół w kraju.&lt;br /&gt;Kierunek wykładany tam, zwany "Wiedzą Tajemną" czyli Wychowanie Techniczne był typową formą przetrwalnikową dla panów unikających poboru, przez co sam kierunek (a zwłaszcza jego poziom) i jego adepci byli niejednokrotnie obiektem żartów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ... wiadomo było, że znakomita większość WT unika woja. Taki kierunek nie wiadomo po co stworzony.- mówię&lt;br /&gt;- No, podobnie jak Bibliotekoznawstwo- dorzuca koleżanka.&lt;br /&gt;- Kochanie, czy Twoja mama nie kończyła Bibliotekoznawstwa na tej uczelni?&lt;br /&gt;- Tak. - odpowiada Małmąż&lt;br /&gt;Zapada cisza. Koleżanka starając się pokryć faux pas delikatnie zmienia temat&lt;br /&gt;- A tak w ogóle, to zawsze uważałam, że osoby kończące Historię Sztuki, to tacy niespełnieni artyści... no tacy wiecie, bez talentu...&lt;br /&gt;- Siostra się właśnie się obroniła- dorzuca spokojnie Małmąż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście zgodnie cały samochód zaczął się śmiać. Ale, żeby oddać sprawiedliwość koleżance (K.), jakieś 1,5h wcześniej odbyła następującą konwersację z moją mamą (występującą jako M. w poniższym dialogu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;M.- ... oj bo wiesz, farmaceuci to przecież tacy, co się na medycynę nie dostali!&lt;br /&gt;K.- Dziękuję, przekażę cioci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-2631942514562901616?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/2631942514562901616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/faux-pas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2631942514562901616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2631942514562901616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/12/faux-pas.html' title='Faux Pas.'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5454840382769777445</id><published>2010-11-29T22:30:00.000+01:00</published><updated>2010-11-29T22:30:48.153+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Krótka, cięta, asertywna... Raz proszę!</title><content type='html'>Scenka rodzajowa z kafeterii pewnej. W roli głównej erotoman- gawędziarz oraz asertywna sprzedawczyni&lt;br /&gt;(UWAGA! WYŁĄCZNIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co Pan sobie życzy?&lt;br /&gt;- No ja to najbardziej lubie u Pani te rozpięte guziczki w bluzeczce.&lt;br /&gt;- No ile razy ja mam Panu mówić, że my tu obiady sprzedajemy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie udało się zachować powagi ani mnie ani nikomu z kolejki. Ryknęliśmy śmiechem równocześnie.&lt;br /&gt;Pan zadowolił się pomidorową.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5454840382769777445?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5454840382769777445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/krotka-cieta-asertywna-raz-prosze.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5454840382769777445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5454840382769777445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/krotka-cieta-asertywna-raz-prosze.html' title='Krótka, cięta, asertywna... Raz proszę!'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4610754300962746970</id><published>2010-11-21T23:51:00.000+01:00</published><updated>2010-11-21T23:51:04.641+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Konsekwencja to podstawa</title><content type='html'>będąc narażona cały czas na liczne pokusy maminej kuchni wyrobiłam sobie pewien mechanizm obronny. Jednak moja mama jest doświadczonym kulinarnym politykiem i wie jaką kartą zagrać, by zburzyć mury misternie wzniesionej twierdzy asertywności&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Może zjesz coś ?&lt;br /&gt;- No nie mamo, jest za późno, nie będę najadać się na noc!&lt;br /&gt;- A może chcesz ciasta?&lt;br /&gt;- A chętnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4610754300962746970?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4610754300962746970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/konsekwencja-to-podstawa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4610754300962746970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4610754300962746970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/konsekwencja-to-podstawa.html' title='Konsekwencja to podstawa'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6747351135929793516</id><published>2010-11-19T19:30:00.001+01:00</published><updated>2010-11-29T22:37:52.837+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wymyrane w necie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Precyzja</title><content type='html'>Mój tata jest typowym umysłem ścisłym. Trzeba dokładnie zadawać mu pytania, najlepiej w formie otwartej- inaczej otrzymuje się krótki komunikat- TAK, NIE lub NIE WIEM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj. Mama zrobiła leniwe. Wiadomo, takie kluski to najlepsze z cukrem. Idę z talerzem do pokoju, gdzie przy stole, zatopiony w komputerze siedzi tata.&lt;br /&gt;- Gdzie jest cukier?&lt;br /&gt;- Tu nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę do kuchni. Szukam, szukam, w końcu pytam mamy.&lt;br /&gt;- Gdzie jest cukier?&lt;br /&gt;- No, w jadalni, w barku.&lt;br /&gt;Barek stoi obok stołu, przy którym siedzi tata.&lt;br /&gt;- Czemu powiedziałeś, że tu nie ma cukru skoro jest w barku?- pytam taty&lt;br /&gt;- No tutaj nie ma przecież. W barku jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tutaj mój ulubiony filmik z jutuba, który wszystko wyjaśnia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=NXh-A-_nYKs"&gt;BRAIN OF MAN &amp;amp; WOMAN&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6747351135929793516?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6747351135929793516/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/precyzja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6747351135929793516'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6747351135929793516'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/precyzja.html' title='Precyzja'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5874508057555607543</id><published>2010-11-19T00:12:00.001+01:00</published><updated>2010-11-29T22:38:56.789+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Zagubione zabawki</title><content type='html'>Tym razem zdjęcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako dzieciak nieustająco niosłam pomoc zabawkom- lalkom bez oczek, z urwaną rączką, brudnym i niechcianym misiom. Każdą zagubioną swoją zabawkę opłakiwałam długo i było mi jej strasznie żal, że jest skazana na poniewierkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tej pory uważam, że widok zabawek na śmietniku jest jednym ze smutniejszych jakie znam. I jednocześnie dość upiorny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TOWwUiMHm1I/AAAAAAAAACs/w575S0vje_U/s1600/zdjecie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TOWwUiMHm1I/AAAAAAAAACs/w575S0vje_U/s320/zdjecie.jpg" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TOWwT_h5AEI/AAAAAAAAACo/e7PLsYacxkQ/s1600/zdjecie+%25281%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TOWwT_h5AEI/AAAAAAAAACo/e7PLsYacxkQ/s320/zdjecie+%25281%2529.jpg" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TOWyWS_vRhI/AAAAAAAAACw/ulH81nRo9Mc/s1600/DSC00959.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TOWyWS_vRhI/AAAAAAAAACw/ulH81nRo9Mc/s320/DSC00959.JPG" width="180" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5874508057555607543?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5874508057555607543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/zagubione-zabawki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5874508057555607543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5874508057555607543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/zagubione-zabawki.html' title='Zagubione zabawki'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TOWwUiMHm1I/AAAAAAAAACs/w575S0vje_U/s72-c/zdjecie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-170252062851819902</id><published>2010-11-14T19:31:00.001+01:00</published><updated>2010-11-19T00:32:20.795+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>POBUDKA!</title><content type='html'>Po południu, zmęczona działaniami outdoorowymi zasnęłam na kanapie przed telewizorem. Zanim do końca odpłynęłam Małmąż uzgodnił, o której mnie budzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy, kto mnie choć trochę zna wie, że pobudka nie jest moją ulubioną częścią snu. Mówiąc delikatnie. Bronię się zawsze do utraty tchu, marudzę, przez dobre 10 minut od przebudzenia jestem hmm, jakby to ująć, zgryźliwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąż delikatnie rozpoczyna procedurę budzenia.&lt;br /&gt;- Hej, budzisz się? Bo już jest ta godzina...&lt;br /&gt;- Już, już, zaraz... Śpię dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakieś 10-15 minut później:&lt;br /&gt;- I jak Ci idzie? - pyta Małmąż&lt;br /&gt;- No przecież nie śpię! Tylko sobie tak leżę z zamkniętymi oczami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejnych 20 minut później:&lt;br /&gt;- Kochanie jak tam, dalej czuwasz?&lt;br /&gt;Walczę z narastającą irytacją&lt;br /&gt;- NO PRZECIEŻ NIE ŚPIĘ, TYLKO SIĘ TAK POWOLI WYBUDZAM!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minęło kolejne pół godziny. Otworzyłam oczy, tak delikatnie, do połowy, starałam pogodzić się z tym gwałtownym atakiem rzeczywistości. Małmąż widząc moje oprzytomnienie zaczyna sobie ze mnie robić żarty. Ja coś tam odburkuję, staram się zachowywać jak na cywilizowanego człowieka przystało. W końcu Małżonek czule przytyka mi nos, tak, że przez chwilę nie mogę oddychać.&lt;br /&gt;Żeby nie było, że znowu jestem niemiła po pobudce, próbuję u Kochanego wzbudzić poczucie winy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No tak! Kiedyś to mnie czule całowałeś, głaskałeś chcąc obudzić, a teraz to proszę, nos przytykasz, drażnisz się...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małmąż ryczy ze śmiechu i mówi:&lt;br /&gt;-Jak dzisiaj rano budziłem Ciebie pocałunkami, to mi oznajmiłaś, że czerpię sadystyczną przyjemność z tego, że nie możesz spać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-170252062851819902?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/170252062851819902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/pobudka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/170252062851819902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/170252062851819902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/pobudka.html' title='POBUDKA!'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-279192276819284123</id><published>2010-11-12T14:43:00.001+01:00</published><updated>2010-11-12T14:44:16.630+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Dr Internet</title><content type='html'>Jak już doszłam do siebie i weszłam w zasięg e- świata, postanowiłam sobie poczytać, co tam Doktor Internet na temat mojej przypadłości mówi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Do wizyty u lekarza cały tydzień więc trzeba się dalej diagnozować.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabrałam się ochoczo, jednak po pół godzinie mina zrzedła- Boże, ja na granicy śmierci jestem! I wszyscy tak spokojnie najwyraźniej czekają aż zejdę! AAAAAAAA!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszę do psiapsióły na GG&lt;br /&gt;- Umrę, jak zaczęłam czytać na internecie to wyczytałam straszne rzeczy. Chyba przestanę czytać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- I prawidłowo, przestań. Ja w ten sposób zdiagnozowałam sobie w zeszłym tygodniu raka, białaczkę i łuszczycę. Myśl o dużym różowym słoniu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-279192276819284123?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/279192276819284123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/dr-internet.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/279192276819284123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/279192276819284123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/dr-internet.html' title='Dr Internet'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-2041601025408135912</id><published>2010-11-11T15:16:00.004+01:00</published><updated>2010-11-19T00:30:36.648+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Trzeba zdrowym być, by chorować</title><content type='html'>Jak można wywnioskować z posta poprzedniego trafiła mi się przygoda ze szpitalem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew pozorom miło nie było. Nie dlatego, że zostałam po raz pierwszy od bardzo dawna zmuszona do konktaktu z państwową służbą zdrowia, ale głownie dlatego, że nawet człowiek sobie nie zdaje sprawy jak bardzo słaby jest. No i niestety człowiek zmuszony do obcowania ze sobą i swoją fizycznością w pełnej krasie- cewnik, dren, krew etc. dopiero dostrzega jak to nasze ciało potrafi być po prostu hmm "mięsne"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Służba zdrowia z jednej strony zachowała się tak, jak by się każdy spodziewał, z drugiej niesamowicie mnie zaskoczyła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zachowanie standardowe służby zdrowia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgięta w pół, po omdleniu z bólu wtaczam się do Izby przyjęć szpitala w Toruniu (bo se w delegacji byłam). Kolega pertraktuje z recepcjonistką. Okazuje się, że choćbym szczezła na wejściu z bólu to, nie ma podstaw do mię przyjęcia ponieważ- UWAGA- NIE MAM KURWA SKIEROWANIA!!&lt;br /&gt;Na nic tłumaczenia, że ja nie z Torunia, że ja nie planowałam nagłego pogorszenia stanu zdrowia, a podróż samochodem do lekarza rodzinnego do Poznania raczej nie wchodzi w grę, czego Pani raczej rozumieć nie chciała.&lt;br /&gt;Nie było nawet opcji by podszedł do mnie lekarz. Za bezpardonową bezczelność nagłego zachorowania płaci się wysoką karę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czując, że lecę na ziemię przysiadłam sobie na kaloryferku (na szczęście wyłączonym) i przytrzymałam się ściany. Kolega zaczął bardziej nagabywać Panią i po chwili został odesłany do dyżurnego chirurga, który powiedział, że jak bez skierowania, to tak za dwie godziny MOŻE mnie przyjmie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z zasadą, że jak trwoga to do mamy, korzystając ze szczęścia, że rodziców mam w nieodległej Brzydgoszczy, zaordynowałam zawiezienie mnie do rodzicielki. Podróż z Toronto do Brzydgoszczy trwała 40 minut.&lt;br /&gt;Rodzicielka poinformowana telefonicznie o sytuacji stanęła na wysokości zadania i prosto z Torunia pojechałam do lekarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj pozwolę sobie na taki wtręt- Moja koleżanka mawia "Toruń to nie jest złe miasto, tam tylko woda jest jakaś niedobra". Why? Nie opisuję całej drogi, którą odbyłam w Piernikowie, ale przez 3 h jeżdżenia od państwowych do prywatnych przychodni, nikt poza internistą lat 90 nie zgodził się mnie przyjąć i nie udzielił pomocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niestandardowe zachowanie służby zdrowia&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prywatny gabinet Brzydgoszcz- słyszę "Zagrożenie życia, pogotowie, czy jest pani sama...?" Lecę.&lt;br /&gt;Dowodzenie przejmuje mama, ja tylko ryczę, bo z bólu już nie mogę. Jedziemy do szpitala, a tu?&lt;br /&gt;Skierowanie- a po co? Przecież pani ledwo chodzi, RMUA- spokojnie ma pani dużo czasu by dowieźć. Oczywiście, że rodzina może iść z Panią. Lekarz czeka. Da pani radę sama?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokój ładny- 3 osobowy, łazienka przynależna do pokoju. Nie ma pani rzeczy? Ok, proszę leżeć, zaraz podamy coś przeciwbólowego. &lt;br /&gt;Męża nikt nie wygania, nikt nie ma za złe, że płaczę- przecież boli. Co prawda, do lekarza do gabinetu mam dotrzeć sama, zgięta w pół, ale w sumie nie proszę o pomoc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekamy do rana, obserwujemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Noc nieprzespana, boli. Lekarz na obchodzie opier.. To czemu Pani nie mówiła?!? Przeciwbólowe możemy podawać. Jak tylko trochę zelżało - zasypiam.&lt;br /&gt;Mija mnie śniadanie, ale załapałam się na obiad. Dużo radości bo od 24h nic w ustach. Nie na długo. Wpada lekarz, bada, woła innego lekarza i nagle zamieszania- Musimy "rozgonić obiad" - czekam tylko, aż zwolni się sala i operujemy- krwawi pani do brzucha. CO KURWA? Że co? Ale ja nie wiem o co cho?!?!&lt;br /&gt;Jadę na salę- pani pyta o wagę, druga każe prostować rękę inna, że coś tam mam przesunąć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dostanie pani coś na uspokojenie, może się pani w głowie kręcić,  a potem dostanie pani narkozę.&lt;br /&gt;- Ehe..- potwierdzam inteligentnie i odpływam. Chyba pominięto któryś z etapów:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybudzają mnie, ktoś mnie o coś pyta. Ja próbuję podnieść ręce by przetrzeć oczy- ale one nie słuchają, ja się upieram i całość wygląda jak paralityczna próba odtańczenia Kaczuszek.&lt;br /&gt;Zaczynam widzieć&lt;br /&gt;- Proszę spojrzeć po prawej rodzina. Patrzę.&lt;br /&gt;Do tej pory Mąż się śmieje, że po raz pierwszy nie miałam dylematów "prawa-lewa". Patrze prosto na nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeciwbólowe- śpię. Budzę się momentami i widzę Małmęża albo rodziców i znowu zapadam w sen. &lt;br /&gt;W niedzielę odzyskuję prawie przytomność- boli jak cholera. Widzę dwie obleśne rurki- dren i cewnik- fuj. Cewnik wyciągają w miarę szybko, ale dren musi zostać. Co nie zmienia faktu, że każą mi chodzić. &lt;br /&gt;- Pani sobie torebkę w rękę weźmie i idzie. WTF? Fuj, łażę z torebką i rurką wystającą z brzucha w tempie takim, że emeryci z balkonikami śmiało mogą wyjść na prowadzenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twardo, podtrzymywana idę, aż do połowy korytarza i tam prawie zjeżdżam z bólu i wysiłku. Wezwana pielęgniarka mówi- Bo przecież gdzie tak daleko?! Do drzwi i z powrotem.&lt;br /&gt;Szkoda, że nie powiedziała tego wcześniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W październiku maraton poznański i przebiegnięte 42km, a tutaj marzeniem 4 metry do drzwi.&lt;br /&gt;Boże, jakie wyzwania- pierwsze siku bez cewnika, pierwszy bąk do puszczenia. Niestety ma to być oficjalne, bo bez tego, to do domu niente.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karmią mnie przez kroplówki, a ja bym oddała cokolwiek za suchy chleb, taki jak dla konia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedziałek, po obchodzie, dostaję w końcu śniadanie. Takie szpitalne, a jak cudnie smakuje!!&lt;br /&gt;W południe decyzja - do domu. Pod maminą kuratele. Od tej chwili, życie jest piękne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukam jedynie balansu między:&lt;br /&gt;Jak zrzucić 10kg wg. TVN Style, a mamusiną dietą :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętajcie- planując podróż służbową koniecznie udajcie się do swojego lekarza rodzinnego po skierowanie in blanco. Inaczej może być niewesoło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedno- jako małe dziecko, tak do 2 latek,  zasypiałam trzymając tatę za palec wskazujący. Jak się okazało po operacji dziecinne nawyki jak najbardziej powróciły. Mąż powiedział, że po operacji siedział koło łóżka, a ja go trzymałam za palec. Gdy zasypiałam głęboko i nie bolało to rozluźnialam chwyt, wtedy Małmąż, który coś tam czytał, zabierał palec by przewrócić stronę i znowu kładł mi go w dłoń.  Najukochańszy facet na świecie :). Mój Mąż.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-2041601025408135912?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/2041601025408135912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/trzeba-zdrowym-byc-by-chorowac.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2041601025408135912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2041601025408135912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/trzeba-zdrowym-byc-by-chorowac.html' title='Trzeba zdrowym być, by chorować'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1861880613501333925</id><published>2010-11-10T10:46:00.003+01:00</published><updated>2010-11-10T11:10:04.494+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kawa'/><title type='text'>My Preciousss</title><content type='html'>Rekonwalescencja poszpitalna w domu rodzinnym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpieszczana na maksa przez mamę, upupiona do poziomu trzy latki (mam nawet myjkę w kształcie Kubusia Puchatka)po 4 dniach bez kawy, celebruję na maksa tę jedną filiżankę dziennie. &lt;br /&gt;Oficjalnie lekarz nie powiedział, że nie mogę ale się ograniczyłam do jednej cieniutkiej lurki, gdzie w kubku jest przewaga mleka. No, ale lepsze to niż nic.&lt;br /&gt;Reklama Jacobs z aromatem ściągającym ludzi do kuchni się chowa. To jest takie moje 10 minut prywatnego nieba:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj rano.&lt;br /&gt;Łażę sobie z kubeczkiem po chacie- taki mój nakazany przez lekarza spacerniaczek. Siorbię sobie z błogością te moją cenną lurcię. Cudowny początek dnia.&lt;br /&gt;Nagle łapię wzrok mamy (po kilku dniach nerwów dochodzi do siebie i zaczyna ją cechować to przerażające celne myślenie doświadczonej matki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ty chyba nie powinnaś pić jeszcze kawy...&lt;br /&gt;- Siorb,  nie, no lekarz nic nie powiedział...Siorb&lt;br /&gt;- Bo mi się wydaje, że to rozszerza naczynka i po operacji nie jest wskazane...&lt;br /&gt;- Siorb, siorb, siorb...- czuję nadchodzące zagrożenie&lt;br /&gt;- Nie, no chyba nie powinnaś jednak...&lt;br /&gt;- Nie oddam!- Siorbiąc i kuśtykająć umykam do sypialni &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Gk4Ntcq5uNg"&gt;chichocząc złowieszczo&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1861880613501333925?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1861880613501333925/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/my-preciousss.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1861880613501333925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1861880613501333925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/my-preciousss.html' title='My Preciousss'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-7329723012153049803</id><published>2010-11-02T22:16:00.002+01:00</published><updated>2010-11-02T22:31:36.846+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Głupaweczka</title><content type='html'>Wtorkowe wczesne popołudnie. Wszyscy snują się po firmie trochę jeszcze na haju po trzech dniach wolnego. Normalnie nie można dojść do siebie co odzwierciedla się w licznych rozmowach i sytuacyjnych komizmach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchodzę do pokoju koleżanki i gadamy o sprawach bieżących. &lt;br /&gt;Nagle koleżanka zastyga. &lt;br /&gt;Nasłuchuje.&lt;br /&gt;- Czy Ty też słyszysz to gwizdanie?&lt;br /&gt;Potwierdzam. Słychać takie ładne melodyjne gwizdanie.&lt;br /&gt;- A skąd ono dobieg? Bo wiesz, ja mam wrażenie, że gdzieś z tego pokoju, gdzieś koło mojej torebki.&lt;br /&gt;- Nie, pewnie gdzieś z góry czy coś. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nachylamy się nad lapkiem i w tym momencie znowu dobiega nas wygwizdywana melodia. Jak w mordę strzelił słychać ją z torebki. Patrzymy na siebie bo obydwie mamy dość mało inteligentny, zbaraniały wyraz twarzy. &lt;br /&gt;Nachylamy głowy i na bank z torebki dobiega gwizdanie. A potem torebka oznajmia "Rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koleżanka zaczyna przetrząsać grożącą cenzurą torebkę i wydobywa telefon. Niezablokowany telefon wybrał numer do jej narzeczonego, a on postanowi tak długo gwizdać i mówić, aż koleżanka zorientuje się, że znowu do kogoś przez przypadek zadzwoniła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już dawno się tak nie śmiałam jak dzisiaj :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-7329723012153049803?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/7329723012153049803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/gupaweczka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7329723012153049803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7329723012153049803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/11/gupaweczka.html' title='Głupaweczka'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-5919522300860268757</id><published>2010-10-20T20:34:00.004+02:00</published><updated>2010-10-20T21:00:31.092+02:00</updated><title type='text'>Rejonizacja</title><content type='html'>PKP nieustannie inspiruje. Podobnie jak lekarze i prawnicy stanowi niewyczerpane źródło anegdotek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdynia Główna Osobowa. Kolejka, okienko, w okienku panienka. No Paniusia...hmm..Pani.&lt;br /&gt;Lat 50, oko zielone, usta marchewkowe, włosy żółty blond z odrostami, utapirowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani radzi sobie szybko i nieźle z obsługą, kolejka przesuwa się wartko. Po czym pech, znaczy się ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Normalny, druga klasa, TLK do Poznania poproszę.&lt;br /&gt;- Ale na którą godzinę?- cholera przecież one są i tak 24h ważne więc o co cho?&lt;br /&gt;- 17 coś tam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani stuka, puka, drukuje.&lt;br /&gt;- 53 złote poproszę.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Wyciągam kartę i w tym momencie pani eksploduje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jak to karta?! Trzeba uprzedzać przed zakupem!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na to eksploduję ja&lt;br /&gt;- A gdzieś to jest tutaj napisane?- wskazuję czystą jak łza, bo nową, szybę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- To pani nie wie?! Nie jest Pani stąd?!&lt;br /&gt;- NIE, NIE WIEM I NIE JESTEM Z GDYNI! A w Poznaniu nie macie Państwo takich problemów!&lt;br /&gt;- Aha...- spuściła powietrze z siebie Pani, po czym wydrukowała mi nowy bilet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, może PKP wprowadziło jakiś nowy przepis czy coś, ale wychodzi na to, że jak kupujesz bilet w Gdyni to musisz być mieszkańcem tegoż miasta. Inni najwyraźniej jeżdżą do Sopotu lub Gdańśka. Swoją drogą, przy takiej obsłudze- nic dziwnego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-5919522300860268757?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/5919522300860268757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/10/rejonizacja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5919522300860268757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/5919522300860268757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/10/rejonizacja.html' title='Rejonizacja'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-8055769475594063251</id><published>2010-09-29T13:11:00.004+02:00</published><updated>2010-09-29T13:26:46.481+02:00</updated><title type='text'>Szaman express</title><content type='html'>Wczoraj zaliczyłam najszybszą w moim życiu wizytę u lekarza.&lt;br /&gt;Czas oczekiwania - 2 tygodnie,&lt;br /&gt;Czas dojazdu do i od (total) 25 min.&lt;br /&gt;Czas spędzony pod gabinetem 10 min ( w końcu wizyta prywatna)&lt;br /&gt;Czas spędzony w gabinecie 2 min (z zegarkiem w ręku).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w gabinecie wyglądało to tak:&lt;br /&gt;Dzieńdobrycosiestalo?Proszęsięrozebrac.Boli?Atoboli?Atakboli?&lt;br /&gt;Proszesieubrac.MapaniXYZ.&lt;br /&gt;Zalecamzastrzyki3xwkolano200plnzasztukenajlepiejjaknajszybciejprzyjmujęcoponiedziałek.&lt;br /&gt;Dowidzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udało mi się powiedzieć "Ale..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie żebym wymagała szczególnego traktowania,nie poszłam do lekarza w celach towarzyskich bo mi się nudzi. Ale zanim dam sobie cokolwiek wbić w kolano, niezależnie od kosztów, chciałabym mieć pewność, że to diagnoza na podstawie faktów, a nie ortopedyczny trans szamański.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-8055769475594063251?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/8055769475594063251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/09/szaman-express.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8055769475594063251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8055769475594063251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/09/szaman-express.html' title='Szaman express'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6497887492144675302</id><published>2010-09-23T22:19:00.002+02:00</published><updated>2010-09-23T22:36:33.020+02:00</updated><title type='text'>Girl Power</title><content type='html'>Jako, że kontuzja maratońska postanowiła się czepić i upierdliwie trzymać, odwiedziłam lekarza fizjoterapeutę.&lt;br /&gt;Pan doktor, sam czynnie uprawiający biegi (Ultra biegi,) nie zabronił udziału w nadchodzącym półmaratonie (o tym w następnym odcinku :D.&lt;br /&gt;Po półmaratonie zameldowałam się u lekarza z ponownie bolącym kolanem. Po sesji na mięsień od uda do kolana nakleił mi specjalną taśmę. Pozwolił wybrać nawet kolor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzwonię do Małmęża, relacjonuję przebieg wizyty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ... no i wybrałam sobie kolor. I wiesz jaki mam ?&lt;br /&gt;- Eee ..niebieski?&lt;br /&gt;- Nie :)&lt;br /&gt;- Zielony..?&lt;br /&gt;- Nie :) RÓ- ŻO- WY!&lt;br /&gt;- I pomyśleć, że jak Ciebie poznałem to Twoim ulubionym kolorem był czarny...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6497887492144675302?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6497887492144675302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/09/girl-power.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6497887492144675302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6497887492144675302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/09/girl-power.html' title='Girl Power'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6894209115321286081</id><published>2010-09-03T12:37:00.003+02:00</published><updated>2010-09-03T12:44:54.749+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Drogą pylistą, drogą polną...</title><content type='html'>Jedziemy trasą TriCity Poznań. Po krótkim, aczkolwiek radosnym, odcinku specjalnym autostradowym, podwozie naszej niebieskiej strzały zderzyło się z prawdziwie polską nawierzchnią.&lt;br /&gt;Jedziemy slalomem, amortyzatory jęczą, niektórych dziur po prostu nie da się uniknąć.&lt;br /&gt;Po którymś głuchym łupnięciu na dziurze, które skwitowałam soczyście i niecenzuralnie, Małżonek stwierdził&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Polskie drogi są dowodem na to, że może istnieć taka dyscyplina jak Urban Offroad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie niezły pomysł na biznes... :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6894209115321286081?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6894209115321286081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/09/droga-pylista-droga-polna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6894209115321286081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6894209115321286081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/09/droga-pylista-droga-polna.html' title='Drogą pylistą, drogą polną...'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4650777165112416384</id><published>2010-09-01T16:21:00.006+02:00</published><updated>2010-09-01T17:23:37.555+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Urlop z przytupem</title><content type='html'>Mam urlop. Tak, ja wiem, takie rzeczy przytrafiają się nawet w najlepszych domach.&lt;br /&gt;Długo wyczekiwany nareszcie się rozpoczął. Świętowanie takiego wydarzenia należy zacząć z przytupem dlatego też postanowiłam przebiec sobie maraton. I to nie byle jaki- I Bałtycki Maraton!&lt;br /&gt;O ile Maraton Solidarności wyryje się w mojej pamięci jako jeden z trudniejszych biegów do czego przyłożyła się i pogoda i niedociągnięcia w organizacji, o tyle maraton przebiegnięty brzegiem morza jak na razie jest najpiękniejszym, mimo, że dość morderczym przeżyciem biegackim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas przygotowań&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasu na przygotowania nie było. Ostatnią porcją ruchu był przetruchtany maraton w Gdańsku. Nawał pracy zabierał 12-14 h dziennie uniemożliwiając przebieżki, a poranne biegi były skutecznie eliminowane przez aurę. W pełni nieprzygotowana jechałam na maraton z mocnym postanowieniem, że zapłaciłam za 7h (taki był wyznaczony limit czasu na pokonanie trasy) i tyle mam zamiar wykorzystać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas drogi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj również nierozłączny tandem - praca i aura- postanowiły się zaangażować. Nie dość, że przez pracę wyjechałam 1,5h później niż planowałam to na trasie do Trójmiasta non stop towarzyszyły nagłe opady, załamania pogody, burze i porywiste wiatry. O 1 w nocy zawitałam do koleżanki, która zaoferowała nocleg. Po 2,5h snu, kawie i śniadanku o 5 rano ruszyłyśmy do Jastarni. Niebo jakby się przecierało, ale byłam przygotowana psychicznie na bieganie w deszczu. O 8 zaczęło padać. Przestało tuż przed startem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godzina "0"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po opadach wyszło słońce, które zostało z nami już do późnego popołudnia.&lt;br /&gt;Atmosfera na starcie rodzinna. Wszyscy uśmiechnięci, startowało jedynie 114 osób. Innych pewnie przepłoszyła prognoza pogody. Małe small talki i oczekiwanie.&lt;br /&gt;Wiedziałam, że bieg po piasku odpada w grę wchodzi jedynie ubity mokry piasek zalewany przez fale. Początkowo rozważałam opcję biegania bez butów, ale stwierdziłam, że przy moim braku wprawy w bieganiu na bosaka mogę sobie jedynie zrobić krzywdę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Start i ... jasny gwint jak ciężko! Zanim rozciągnęła się tyraliera biegaczy część biegła po sypkim piasku. Potem gęsiego. Brzeg pochyły także szybko kolana dostają, bo nieustannie kuśtyka się na jedną nogę. Ale humory dopisują. Pierwsze pięć km- tempo 7min na km. Ale nie ma co się forsować. Rozmawiamy sobie biegnąc i się śmiejemy. Koło nas przemyka WOPR na quadzie przygotowany do zbierania "martwych" z trasy. Niedoczekanie. Wszyscy ukończą bieg.&lt;br /&gt;Na początku staramy się unikać fal, ale morze jest szybsze:) Po pewnym czasie każdy biegnie prosto przez fale na brzegu nie przejmując się mokrymi butami. Wraz z wodą do butów dostaje się piasek, który z każdą chwilą coraz bardziej uwiera. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15 km masakra. Noga boli od kuśtykania, a plażowicze patrzą na nas z niedowierzaniem. Jak już doczytują co jest napisane na numerze startowym to głośno kibicują i klaszczą. Prawie każdy z wracających już po nawrotce biegnie bez butów. Piasek w butach zaczyna przeszkadzać. Chyba do nich dołączę:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świetnie są przygotowane punkty żywieniowe. Co 4 km, wolontariusze wychodzą trzymając izotoniki oraz wodę czy jedzenie tak, by nie powodować zatorów wśród biegaczy. Nie stoją jak kołki tylko gdy widzą, że nadbiega kolejny a pierwszy wolontariusz już wydał swoje racje- sami wychodzą do biegnących. REWELACJA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzę wieżę Domu Rybaka we Władysławowie- znaczy się niedługo nawrotka. Biegnie kolega z Poznania- "Fajnie widzieć Ciebie dalej uśmiechniętą. Jak powiem, że to już niedaleko to mi uwierzysz?" Co mam nie wierzyć- truchtam dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pętla na 23 km- z przyjemnością porzucam buty trzymane przez ostatni km w rękach. WOPR zwiezie je podobno do biura.&lt;br /&gt;Nogi muszą się przyzwyczaić do biegu po piasku- na początku trochę boli, a potem- poezja. Lekko i przyjemnie biegnie się przez piasek gdy woda omywa stopy.&lt;br /&gt;Trzeba było tak od razu. Zanotuję to w pamięci na przyszły rok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogoda piękna, woda orzeźwiająca. To jeszcze 10km mówią wolontariusze. Nie jestem zmęczona ale się nie forsuję- czuję narastający ból w kolanie.&lt;br /&gt;Koleżanka biegnąca za mną nagle krzyczy z bólu- potworny skurcz. Staram się rozmasować, częstuję swoim izotonikiem. Ruszamy. Obydwie lekko kulejąc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed 7 km noga odmawia posłuszeństwa- boli tak, że łzy same mi lecą. Niedaleko punkt żywieniowy i karetka. Kolano zabandażowane wraz z biodrem, przeciwbólowy lek podany. Obsługa proponuje podwózkę ale stwierdzam, że mam jeszcze 2h i dokuśtykam sobie do mety. Patrzą na mnie jak na wariatkę, ale po solennej obietnicy, że biec już nie będę pozwalają wrócić na trasę.&lt;br /&gt;Bandaż bardzo pomaga i kuśtykam raźno do mety. Po drodze rozmawiam jeszcze z biegaczami, którzy tak jak ja powolutku zmierzają do mety. Rozmawiamy sobie o biegach, pogodzie, odżywkach. Świetny humor. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzę metę- z wprawą godną doświadczonego jednonogiego wkuśtykuję na metę. Niesamowita radość! Ludzie klaszczą, ktoś sprowadza mnie do punktu masażu. Gdy szukam swoich butów podchodzi jeden z panów z obsługi i mówi, że zdobyłam III miejsce w swojej kategorii wiekowej. Zastanawiam się czy to ja oszalałam od słońca czy on. Jak się okazało- żadne z nas. Startowało jedynie 17 pań więc się załapałam na statuetkę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poczęstunek w porcie- kolejna rewelacja- zupa rybna lub żurek do wyboru, ciasto, grillowana karkóweczka, kiełbaski.... Bomba! Wracam do Gdańska podwożąc po drodze jednego z biegaczy. Cały następny dzień chodzę drobniutkimi krokami jak kaczka ale w świetnym humorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno jest pewno- niech się pali i wali, ale jeżeli będzie II edycja tego biegu ja tam na pewno będę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4650777165112416384?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4650777165112416384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/09/urlop-z-przytupem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4650777165112416384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4650777165112416384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/09/urlop-z-przytupem.html' title='Urlop z przytupem'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-961689266164952499</id><published>2010-08-14T01:35:00.001+02:00</published><updated>2010-08-14T01:36:59.589+02:00</updated><title type='text'>3City</title><content type='html'>W niedzielę biegamy. Maraton w Gdańsku. &lt;br /&gt;Biegniemy dla Tosi.&lt;br /&gt;Zapraszam do dopingu :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-961689266164952499?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/961689266164952499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/08/3city.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/961689266164952499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/961689266164952499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/08/3city.html' title='3City'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3269779004341368242</id><published>2010-08-08T12:03:00.003+02:00</published><updated>2010-08-08T12:09:40.890+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Wensu kontra Mars</title><content type='html'>Wczoraj wybraliśmy się do kina. I na film. Film wybierałam ja. Nieopatrznie małżonek obiecał jakiś czas temu, że pójdzie ze mną na pewną francuską komedię. Wił się jak piskorz, ale w zamian za obietnicę dotrzymania mu towarzystwa na kolejnej części "Koszmaru z ulicy Wiązów" uległ i poszliśmy mój film.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komedia lekka i łatwa. Raczej nie odkrywcza, ale dobra zabawa gwarantowana. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- I co Kochanie, bardzo się męczysz?- zagaiłam podczas seansu&lt;br /&gt;- Jak pomyślę, że od godziny mogliby się strzelać...!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Po seansie Małżonek przyznał, że dobrze bawił się na filmie ale mała strzelaninka by mu nie zaszkodziła&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3269779004341368242?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3269779004341368242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/08/wensu-kontra-mars.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3269779004341368242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3269779004341368242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/08/wensu-kontra-mars.html' title='Wensu kontra Mars'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3450477777221218433</id><published>2010-08-07T17:23:00.003+02:00</published><updated>2010-08-08T12:12:47.724+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Małym druczkiem</title><content type='html'>Każdy, kto studiował poza miejscem zamieszkania, trenował wożenie zapasów jedzenia maminego, domowego na studia. Moja mama zawsze robiła tego jedzenia jak dla pułku wojska, dzięki czemu, z jej rewelacyjnej kuchni korzystali również współlokatorzy.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Studia się skończyły, ale dostawy trwają. Czasami, gdy odwiedzamy rodziców mama pyta co nam przygotować i wtedy można spełnić swoje najbardziej wyrafinowane marzenia o daniach pamiętanych z dzieciństwa. Fakt faktem, za każdym razem musimy pilnować by mama, w ferworze walki, nie przygotowała jedzenia znowu jak dla wojska, bo we dwójkę nie jesteśmy w stanie przerobić 5kg nawet najlepszego jedzenia. Z drugiej strony, nie ma co mówić, że niczego nie chcemy bo i tak dostaniemy zapas wszystkiego łącznie z chlebem ("Bo u Was taki nie dobry"). Z racji tego, że Małmąż często przejeżdża przez miasto rodzicielskie, raz na jakiś czas rodzice podrzucają mu coś do pociągu. Tak jak ostatnio...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Słuchaj Kochanie, mama podrzuci Tobie do pociągu sukienkę dla mnie i jajka, takie prawdziwe ze wsi. Mówi, że to wszystko ale pewnie dorzuci tam jakieś 3 kg jedzenia...&lt;br /&gt;- No ok, zdzwonię się z nimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mamo, zdzwońcie się z Małmężem, nie ma dużo bagażu weźmie przesyłkę.&lt;br /&gt;- To ja wam jeszcze gołąbki wrzucę, takie dobre mam.&lt;br /&gt;- No ok, ale wiesz, nie przesadź z ilością bo tego nie damy rady zjeść, część jedzenia, które dałaś ostatnio jeszcze mam w zamrażalniku.&lt;br /&gt;- Nie, no pewnie przecież wiem.&lt;br /&gt;- Ok, dzięki, pa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odbieram Małżonka z dworca. Dźwiga dwie potężne siaty.&lt;br /&gt;- Co tam?&lt;br /&gt;- Sukienka, jajka, gołąbki, placki...na oko 5 kg jedzenia.&lt;br /&gt;- A tak prosiłam by nie przesadziła i z ilością...&lt;br /&gt;- Mama mówiła, że to tylko to co chciałaś...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja mama powinna pracować w banku nad klauzulami pisanymi małym druczkiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3450477777221218433?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3450477777221218433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/08/maym-druczkiem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3450477777221218433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3450477777221218433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/08/maym-druczkiem.html' title='Małym druczkiem'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3431342160255424235</id><published>2010-08-06T14:14:00.004+02:00</published><updated>2010-08-08T12:10:15.877+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>O czym szumią wierzby?</title><content type='html'>Podesłane dziś przez znajomego:, który odwiedził nas dzisiaj w pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja ze sklepiku obok waszej firmy. &lt;br /&gt;Dwóch gości, jeden wyraźnie "pod wpływem" przegląda gazetę, drugi podchodzi do niego i mówi: - I jak tam, piszą coś ciekawego? Na to drugi odpowiada: - A taka tam ogólna analiza sytuacji politycznej w kraju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3431342160255424235?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3431342160255424235/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/08/o-czym-szumia-wierzby.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3431342160255424235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3431342160255424235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/08/o-czym-szumia-wierzby.html' title='O czym szumią wierzby?'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4608414802866080715</id><published>2010-07-29T16:53:00.003+02:00</published><updated>2010-07-29T17:01:39.762+02:00</updated><title type='text'>Potrzebna pomoc</title><content type='html'>Sprawa dotyczy małej dziewczynki, Tosi. Tosia bardzo potrzebuje pomocy. Roześlijcie po znajomych, może firmy w których pracujecie zdecydujecie się pomóc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,8192559,Kup_dzieciece_meble___pomoz_chorej_Tosi_.html"&gt;Info w gazecie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tosia-papaj.blog.onet.pl/"&gt;Strona Tosi&lt;/a&gt; i strona &lt;a href="http://www.tosia.home.pl"&gt;Fundacji&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowo od rodziców Tosi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Informacja po badaniach 27.07:&lt;br /&gt;Dzisiejsze badania wzroku wykazały nawrót choroby w obu oczkach. Lekarze zareagowali niezwłocznie - na prawe, zdrowsze oko zastosowano od razu krioterapię, na lewe w przyszłym tygodniu zostanie nałożona płytka radioaktywna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zmienia to planów przeprowadzenia innowacyjnego leczenia w klinice w Londynie, tylko niestety czas na zbieranie pieniędzy drastycznie Nam się skrócił. Musimy działać szybciej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś ma pomysł jak jeszcze zbierać pieniążki - dajcie znać. Liczy się każda złotówka. Jeśli potrzebne są formalne listy to nie ma problemu - napiszemy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4608414802866080715?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4608414802866080715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/potrzebna-pomoc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4608414802866080715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4608414802866080715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/potrzebna-pomoc.html' title='Potrzebna pomoc'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-7134109854310995500</id><published>2010-07-26T22:41:00.002+02:00</published><updated>2010-07-26T23:03:21.192+02:00</updated><title type='text'>Wstrząśnięta i zmieszana</title><content type='html'>Już dawno nie byłam tak wstrząśnięta przeczytanym artykułem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/index.php/stop-mordowaniu-psow-na-euro-2012/"&gt;Do przeczytania&lt;/a&gt; (na prawdę dla ludzi o mocnych nerwach)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://www.thepetitionsite.com/1/help-stop-slaughtering-of-strays-in-kiev-before-euro-2012"&gt;Petycja do podpisania&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-7134109854310995500?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/7134109854310995500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/wstrzasnieta-i-zmieszana.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7134109854310995500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/7134109854310995500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/wstrzasnieta-i-zmieszana.html' title='Wstrząśnięta i zmieszana'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-1396141713507512256</id><published>2010-07-21T23:03:00.004+02:00</published><updated>2010-07-21T23:30:22.643+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Piłka (s)kopana</title><content type='html'>Tak się składa, że mieszkamy koło stadionu. Poza momentami, gdy z racji meczu ciężko jest dojechać do własnego domu zasadniczo nie jest to uciążliwe sąsiedztwo. Mimo takiej bliskości naszej dumy i chwały na Euro 2012, moja ignorancja względem piłki nożnej jest na prawdę wielka. Nie lubię oglądać meczy chyba, że są to Ostwa i Finały, na które dzielnie chodzę z Małmężem. W kwestii piłki nożnej mam jedną jedyną słabość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzwoni Mąż&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Włącz Polsat. Właśnie kończy się mecz Lecha z Interem Baku. Będą karne&lt;br /&gt;- Oooooo! Suuuper!&lt;br /&gt;- Nasi to ci w niebieskich koszulkach..&lt;br /&gt;- No wiesz!?!&lt;br /&gt;- To nie złośliwość. Inter też gra w biało- niebieskich strojach.&lt;br /&gt;- Acha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrzuciłam program. Komentatorzy gadają jak potłuczeni, kamerzyści pokazują co ładniejsze, przejęte Wielkopolanki.&lt;br /&gt;Piłkarz ustawia piłkę, skupiony, kamera funduje szybki przelot po przejętych kibicach (uwielbiam ten cały spektaktl), gwizdek i... zza okna dobiega dziki ryk ze strony stadionu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzwonię ja&lt;br /&gt;- Kochanie to bez sensu. Słyszę wynik zanim piłkarz kopnie piłkę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-1396141713507512256?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/1396141713507512256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/tak-sie-skada-ze-mieszkamy-koo-stadionu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1396141713507512256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/1396141713507512256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/tak-sie-skada-ze-mieszkamy-koo-stadionu.html' title='Piłka (s)kopana'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6906127547760864697</id><published>2010-07-13T18:33:00.004+02:00</published><updated>2010-07-14T10:35:53.324+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Czułości internacjonalne</title><content type='html'>- Hellou Mein Schatz (zagaiłam czule do męża przez telefon). Fak, zapomniałam, że nie lubisz jak mówię do Ciebie czule po Niemiecku…&lt;br /&gt;- Ja już wolę to, niż kiedy mówisz do mnie „misiu”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu link do mojego ulubionego skeczu &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=8D28dqca4xg"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Język niemiecki jest prosty&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Tak mi się skojarzyło po rozmowie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6906127547760864697?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6906127547760864697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/czuosci-internacjonalne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6906127547760864697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6906127547760864697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/czuosci-internacjonalne.html' title='Czułości internacjonalne'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-6090463172874564434</id><published>2010-07-13T18:22:00.004+02:00</published><updated>2010-07-13T18:29:52.779+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Polska na wakacjach czyli wypad na weekend</title><content type='html'>Podróż PKP zawsze nastraja ludzi bojowo. Stoją na rozgrzanych upalnie peronach, ściskając swoje torby,  teczki i inne tobołki, jak ostatnią tarczę. Gniewnie posapują na tych, którzy naruszają ich przestrzeń osobistą, tłocząc się przy niestojących jeszcze drzwiach do wagonów. Gniewnym pomrukiem traktują rozkrzyczane od upału dzieci, srogo miażdżą wzrokiem zuchwałe gołębie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek w tym spoconym i zmęczonym tłumie stanęłam również ja.  Perspektywa 6h, które mam spędzić w tej rozgrzanej puszcze wypełnionej charakterystycznym metalicznym aromatem PKP, który wrzyna się w mózg i zagnieżdża się w każdej, nawet najmniejszej, części garderoby czy bagażu, nie wpłynął pozytywnie na mój stosunek do potencjalnych współ- przedziałowców. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały rytuał wsiadania do polskich długodystansowych pociągów to wysublimowana, indywidualnie ułożona strategia, która zaczyna się od zajęcia optymalnego miejsca na peronie. Kto jeździ tą trasą częściej, mniej więcej wie, jaka jest długość składu, gdzie jest 1 klasa i gdzie można liczyć na Wars (jeżeli takowy jeździ w składzie), gdzie prawdopodobnie zatrzymają się ostatnie wagony (często najmniej wypełnione podróżnymi). Badamy fachowo położenie Słońca na niebie by ustalić jakie będzie najlepsze usytuowanie przedziału w wagonie i nasze w przedziale. Gotowi, do startu, START!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadciąga z siłą huraganu, wtaczając się z wizgiem i zgrzytem POCIĄG. Rozwrzeszczany tłum kolonistów oblega jedno wejście, zaraz za nimi tłoczy się rodzinka „dwa plus dwa i pies”. Do ataku rusza różowy pan z teczuszką, miażdżący swoją masą nogi potencjalnych konkurentów. Pani w szpileczkach nie pozostaje dłużna starając się temu i owemu wbić szpilkę. Każdy chce się dostać do środka nie zważając na tych, co chcą się z niego wydostać. Wysiadający są równie zdeterminowani- uwalniając się z gorących, blaszanych objęć potwora walą torbami w rozgorączkowane głowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzystając ze swojego poznańskiego Know How, lat doświadczeń i znajomość fluktuacji potencjalnych pasażerów, bezawaryjnie wsiadam do środka. Zajmuję strategicznie dobre miejsce. Odpowiednio zacienione, choć tyłem do kierunku jazdy, przy okienku ale przy drzwiach. „Piiiwo jaaasneee peeełneee” przemyka koło mnie i niknie w drugim wagonie mimo wyciągających się macek kolonistów. Ruszamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy stara się zając możliwie jak najwięcej lub jak najmniej miejsca. Każda z opcji gwarantuje, że się nie skleimy z sąsiadem ale i tak kleimy się do siedzeń. Okna otwarte, powietrze stoi, pociąg śmierdzi, my jedziemy. Kto może stara się odizolować za gazetą, okularami, empetrójką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stacja i kolejny pokaz jak to Polacy w trasę ruszają. Zapuszczają swoje spocone nosy do przedziałów, gdzie zjednoczeni w zapachu PKP zasiedziali pasażerowie starają się być bardziej tak bardzo, żeby nikomu nie chciało się dosiąść. Na trasie można odkleić się od siedzenia i powisieć w gęstym powietrzu przy oknie. &lt;br /&gt;Jazda, stacja, jazda, stacja, jazda, stacja… jazda….stacja, spać się chce, stacja, stacja, stacja… No co jest!?!?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stoimy w jakimś wygnajewie czekając w upalnej puszce aż zbiora kogoś/ coś z torowiska... Na peronie trwa piknik. Szanowna młodzieży tłumnie dymi ile sił w 15- letnich płucach. Tam romansik wakacyjny, tutaj biznesie się kręci. Pani bardzo sklepowa swemu szczęściu nie wierzy. Wszysko idzie jak świeże bułeczki, z wyjątkiem buleczek, bo tych brak. Woda idzie jak woda. Piwo- w sumie jak zwykle. Tylko stały bywalec w pomroczności jasnej chwycił się za głowę „Łojezu aż tyla luda?” i z oszołomieniem w oczach wycofuje się na szaniec za sklepem. Toaleta nieczynna, bo z tego dworca nic po 21.00 nie odjeżdża.  „2 godziny??” Szemr przebiega po przedziałach. Pachniałoby buntem, ale w PKP królują inne zapachy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyciągnęły się komórki i dzwonią &lt;br /&gt;- Mamo jeszcze nie wyjeżdżaj po mnie, był jakiś wypadek na torach i stoimy w S.&lt;br /&gt;- …&lt;br /&gt;- Kto? No, nie wiem kto!&lt;br /&gt;Jak można być tak niegrzecznym- wziąć spowodować wypadek, a się przedtem nie przedstawić?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruszamy. Upał odpuszcza, powietrze odkamieniało. Opuchnięci od gorąca pasażerowie wracają do normalnych rozmiarów. Noc w sumie. Sennie jadąc śnimy o tym jak wysiadamy.  Tylko koloniści nie dają za wygraną, walcząc do końca o miano największej, po duchocie, upierdliwości podróży. Gdzieś chwilę przed końcem drogi pociąg wypluwa ich na jakiejś stacji. Cisza. Patrzymy na siebie życzliwiej, rusza ruch „Wymieńmy się gazetą bo już wszystko przeczytałem”. Drobne uprzejmości- proszę, dziękuję, przepraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysiadka. Pogodzeni ze stacją docelową, Gdynią Głowną Osobową, pasażerowie ruszają na Urlop.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąłmąż łapie moje wymęczone ledwo żywe zezwłoki i troskliwie otrzepuje z koszmaru podróży. Za półtorej doby wracam…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-6090463172874564434?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/6090463172874564434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/polska-na-wakacjach-czyli-wypad-na.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6090463172874564434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/6090463172874564434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/polska-na-wakacjach-czyli-wypad-na.html' title='Polska na wakacjach czyli wypad na weekend'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3564681368897779975</id><published>2010-07-08T11:17:00.002+02:00</published><updated>2010-07-08T11:37:12.960+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usłyszane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Kierownik zmiany</title><content type='html'>Sezon turystyczny ruszył z przytupem wsparty ładną pogodą. Tłumy turystów przetaczają się przez poznański Stary Rynek jedząc pijąc i bawiąc się czyli zwiedzając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wraz z turystami pojawiły się zastępy żebraków wszelkiej maści. Od dzieci sprzedających róże na teranie ogródków (Nie kupi Pan swojej Pani kwiatka??!?)po zamroczonych alkoholem inwalidów zbierających na "leki".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj, przechodząc przez Rynek byłam świadkiem takiej sceny:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod sklepem spożywczym, na jednej z uliczek prowadzącej do Starego Rynku, siedział, a w zasadzie zwisał z wózka inwalidzkiego pijany jegomość. Na parapecie okna spożywczaka siedziały, kiwając się, dwa młode obszczymurki z charakterystyczną alkoholową "opalenizną" na twarzy. Jeden z nich wychylił się w stronę mężczyzny na wózku i krzyczy:&lt;br /&gt;- Dziadek, k...wa, z tobą to dupa nie robota jak ty ciągle śpisz!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3564681368897779975?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3564681368897779975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/kierownik-zmiany.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3564681368897779975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3564681368897779975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/kierownik-zmiany.html' title='Kierownik zmiany'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-2255699666769955214</id><published>2010-07-05T22:05:00.010+02:00</published><updated>2010-07-06T09:40:25.379+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Być kobietą</title><content type='html'>Ten post nie jest owocem mocy twórczej ale traumatycznych doświadczeń związanych z pisaniem poprzedniego posta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udało mi si&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(eksplorator windows wita)&lt;/span&gt;ę zapuścić paznokcie. Zawsze nabija(&lt;span style="font-style:italic;"&gt;k..wa się wylogowałam)&lt;/span&gt;łam si&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(szlag! znów eksplorator)&lt;/span&gt;ę z panienek z długimi paznokciami, kt&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(jasna d..a! rozwiną {@#$^!$ shiiit!} si [eksplorator psia mać]ę wylogowałam się!)&lt;/span&gt;óre patrząc uważnie na klawiaturę jednym paluszkiem wybijają litery na klawiaturze. Uff... Zawsze dumna z mojej bezwzrokowej umiejętności pisania musiałam przełknąć dum(&lt;span style="font-style:italic;"&gt;no żesz w mordę jeża no! eksplorator psia mać!)&lt;/span&gt;ę i starać si&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(...olony przycisk!)&lt;/span&gt;ę nauczyć pisać na klawiaturze patrząc na nią. Momentami si(&lt;span style="font-style:italic;"&gt;...rrrwa mać!)&lt;/span&gt;ę zapominam i proszę jak to wygląda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyższy zapis jest autentyczną transkrypcją moich niechcianych dzia&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(NO JA P..[EKSPLORATOR MAĆ]Ę!!)&lt;/span&gt;na komputerze podczas pisania tego wpisu. W ten sposób chcia(&lt;span style="font-style:italic;"&gt;FAAAAK!@#%$ log out!)&lt;/span&gt;łam też zobrazować m&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(eksplorator no&lt;/span&gt;)ękę pisania posta poprzedniego, o ileż dłuższego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal nie wiem jaka kombinacja klawiszy uruchomiła Outlooka, o którego istnieniu nawet nie wiedziałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek ogólny- szanujmy panie w tipsach piszące na komuterach w różnych instytucjach i urzędach. Maja ciężką i stresującą pracę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-2255699666769955214?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/2255699666769955214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/byc-kobieta.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2255699666769955214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2255699666769955214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/byc-kobieta.html' title='Być kobietą'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-2977712575810988062</id><published>2010-07-05T20:50:00.005+02:00</published><updated>2010-07-06T10:34:30.113+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Lansik letnią porą</title><content type='html'>To, że bieganie zrobiło się modne to widać i słychać.&lt;br /&gt;Większa ilość biegaczy na ścieżkach, co cieszy. Coraz więcej sklepów specjalistycznych dla biegaczy, co cieszy również. Imprez biegowych rocznie odbywa się ponad 600, także, ze spokojem, można wybierać i przebierać w dystansach. I przy okazji pozwiedzać sobie nasz piękny kraj. Niektóre z tych imprez osiągnęły status kultowych wśród biegaczy. Ale jak coś się staje kultowe to i ściąga za sobą ludzi, którzy chcą się na takiej imprezie albo zwłaszcza &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;po&lt;/span&gt; takiej imprezie polansować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio podczas Biegu Świętojańskiego w Gdyni (ponoć kultowy)z rozbawieniem obserwowałam zawodników z przypadkową nonszalancją obnoszących się z jazzy koszulkami z różnych światowych maratonów (nie przypuszczałam, że faceci potrafią się tak prężyć i przechadzać jak top modelki na wybiegu), prowadzących niezobowiązujące rozmowy, o tych ledwo zauważalnych nowych butach, o których, cóż za koincydencja (sic!), jako o nowości, pisano w ostatnim numerze pisma dla biegaczy. Ale szacun za koszulkę z NY był. (Tu przyznam się bez bicia, że tej koszuli akurat zazdrościłam szczerze.) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszły czwartek, mimo upału, poszliśmy sobie na trening. Maraton w Trajsiti niedługo, bo za 6 tygodni, więc udaje się ostatnio nawet regularnie biegać.&lt;br /&gt;Biegniemy, biegniemy, mija nas biegacz i z daleka z uśmiechem woła "Dzień Dobry". No cóż- pogoda dopisuje, lato za pasem to i ludziki w dobrych humorach- pomyślałam sobie.&lt;br /&gt;W kwestii wyjaśnienia- biegacze na ścieżkach się pozdrawiają. Najczęściej unoszą rękę i kiwają głową, z rzadka wydobywają z siebie zadyszane "..ść!". Taki nasz &lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; biegacki zwyczaj. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biegniemy, biegniemy- kolejny biegacz głośno nas powitał. Jak widać wielu dzisiaj sprzyja humor- stwierdziłam. Ale gdy jeden z biegaczy, wyprzedzając nas (sądząc po postawie, sprzęcie i tempie-PROFESJONALISTA pełną gębą), będąc jeszcze za naszymi plecami, głośno nas pozdrowił- nabrałam podejrzeń, że coś tu, motyla noga, mi nie pasuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ostatnim okrążeniu (znaczy się drugim :D), gdy się rozciągaliśmy, przyjrzałam się nam krytycznie i doznałam olśnienia- no tak, jak jedno biegnie w koszulce z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Marato de Barcelona&lt;/span&gt;, a drugie z wielkim napisem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Półmaraton Słowaka&lt;/span&gt; pomyka po ścieżkach, to szacun na dzielni jest. I plus 20 do lansu (po 10 na głowę) :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro mam zamiar przeprowadzić doświadczenie w pełni przygotowana i ruszam na trasę treningu w odpowiednio lanserskiej koszulce, z odpowiednio lanserskiego biegu (co dziwne, T-shirt z marathonu lub półmarathonu poznańskiego takiego wrażenia na biegaczach nie robił). A jak obserwacje się powtórzą to ruszam do sportowego sklepu nabyć wystarczającą ilość koszulek "no name". Bo uprzejmość na trasie uprzejmością, ale, hmm... trochę obciach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-2977712575810988062?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/2977712575810988062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/lansik-letnia-pora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2977712575810988062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2977712575810988062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/07/lansik-letnia-pora.html' title='Lansik letnią porą'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-2942803360043409954</id><published>2010-06-25T13:42:00.003+02:00</published><updated>2010-06-25T13:47:30.931+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Piątkowe rozmowy bez sensu</title><content type='html'>Biuro, nastrój piątkowy czyli semiweekendowy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No, i wyjasniło się czemu A. nie odbierała. W Anglii była.&lt;br /&gt;- A co, k..wa nie było tam zasięgu?&lt;br /&gt;- Może, haha, nie było roamingu, bo wiesz KRYZYS.. &lt;br /&gt;- Nie, sama była.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-2942803360043409954?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/2942803360043409954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/piatkowe-rozmowy-bez-sensu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2942803360043409954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/2942803360043409954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/piatkowe-rozmowy-bez-sensu.html' title='Piątkowe rozmowy bez sensu'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-3412975781685885705</id><published>2010-06-21T20:56:00.003+02:00</published><updated>2010-06-21T21:09:52.944+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Wybór filozoficzny</title><content type='html'>Uroczy wspólny weekend w Trajsiti. Trochę biegowy, w pełni relaksacyjny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zwiedzaniu Gdańska zlądowaliśmy w Gdyni na bulwarze z zamiarem wstąpienia do gdyńskiego Akwarium. Pora zrobiła się, co najmniej obiadowa i wahaliśmy się, co do kolejności rzeczy- czy najpierw zwiedzamy czy fish&amp;chips po polsku? &lt;br /&gt;Dyskusja trwała okraszana z każdej strony "Mnie to obojętne. Jak zechcesz".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu Małżonek postanowił postawić sprawę twardo:&lt;br /&gt;- Dobra, żona, wybór jest taki: wpierw albo rybka albo Akwarium!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-3412975781685885705?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/3412975781685885705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/wybor-filozoficzny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3412975781685885705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/3412975781685885705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/wybor-filozoficzny.html' title='Wybór filozoficzny'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4771718582679370496</id><published>2010-06-19T14:11:00.003+02:00</published><updated>2010-06-19T14:22:07.211+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='worek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dykteryjki'/><title type='text'>Powróżyć, powróżyć....</title><content type='html'>Przy pracy z klientem nigdy nie wiadomo jakie umiejętności będą przydatne. Z ostatnich obserwacji wynika, że w ich skład powinna wejść telepatia oraz talent wróżbiarski z zaawansowaną praktyką..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzwoni klient&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Słuchaj będą ulotki do tej akcji, ale jeszcze nie mamy grafiki.&lt;br /&gt;- Taak...?&lt;br /&gt;- I w sumie wielkość też jeszcze nie ustalona. Znaczy się jest ale się wahamy czy A5 czy A4, chociaż to jeszcze też może się zmienić...&lt;br /&gt;- Uhm...&lt;br /&gt;- Może będą dwustronne, ale to jeszcze też potwierdzę. No i może dojdą plakaty&lt;br /&gt;- Mhm...&lt;br /&gt;- No i nakład Tobie potwierdzę. Możesz mi to na jutro wycenić?&lt;br /&gt;- ....!#$%^#&amp;@!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4771718582679370496?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4771718582679370496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/powrozyc-powrozyc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4771718582679370496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4771718582679370496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/powrozyc-powrozyc.html' title='Powróżyć, powróżyć....'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-4986028175413608212</id><published>2010-06-07T21:13:00.005+02:00</published><updated>2010-06-08T11:30:21.107+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozmowy'/><title type='text'>Reklama uczy bawi i wychowuje</title><content type='html'>Szykujemy obiad. Nasz grubokościsty kot żebrze wyjąc i kręcąc się wokół nóg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Patrz Kochanie, obudził się nasz czarno-biały, "Mały" Głód!&lt;br /&gt;Mąż patrzy na kota i mówi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kicia, za sałatą!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-4986028175413608212?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/4986028175413608212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/reklama-uczy-bawi-i-wychowuje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4986028175413608212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/4986028175413608212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/reklama-uczy-bawi-i-wychowuje.html' title='Reklama uczy bawi i wychowuje'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6339483548815047347.post-8180998666010960614</id><published>2010-06-06T18:23:00.009+02:00</published><updated>2010-06-07T20:51:03.842+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><title type='text'>ZaBiegany weekend</title><content type='html'>Tak się złożyło, że gdy inni planowali grillowanie ze znajomymi w nadchodzący długi weekend, ja przygotowywałam się do intensywnego biegania. W planach na weekend- Bieganie z Mężem, VIII Bieg Europejski w Gnieźnie oraz IV Grodziski Półmaraton "Słowaka".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bieganie z Mężem- czysta przyjemność. Nad Rusałką tłoczno, ale przyjemnie. Pogoda dopisała do takiego rekreacyjnego truchtu w miłym towarzystwie. Fajnie było popatrzeć na ludzi, którzy nie tylko wylegiwali się na trawie czy w ogródkach piwnych. Na ścieżkach ciągły ruch- Nordic Walking, rowerzyści (całymi rodzinami), biegacze. W ciągu ostatnich lat na prawdę wiele poprawiło się pod względem aktywności w czasie wolnym. W dużej mierze takie wrażenie może być spowodowane tym, że od niedawna prowadząc bardziej intensywne życie sportowe zwracam na ten fakt większą uwagę. Ale, względem zeszłego roku- przybyło ludzi aktywnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;VIII Bieg Europejski w Gnieźnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Cel na ten bieg? Przebiec 10km w czasie krótszym niż godzina.&lt;br /&gt;W czwartek pogoda względna, temperatura bez rewelacji- takie pochmurne 17-18 stopni Celcjusza. Synoptycy przepowiadali burze i ulewy na weekend. Dla tych, którzy liczyli na czas spędzony przy grillu na działeczce nie do końca dobra sytuacja, dla mnie, bieg w umiarkowanej temperaturze, nawet z deszczem, wymarzone warunki. No i piątek postanowił meteorologów zaskoczyć (swoją drogą gdyby mi płacono za 60% pomyłek...)i przywitał nas pięknym słońcem, bezchmurnym niebem.&lt;br /&gt;Jadąc do Gniezna na bieg nawet nie przypuszczałam jaki to ciężki bieg będzie. Humor był, forma- jak zawsze- mogłaby być lepsza i gotowość do biegu. Czyli przed startem jak zwykle. &lt;br /&gt;Start godzina 17.00. Upał 25 stopniowy. Biegniemy po asfalcie i zarzucamy sobie tempo 5,5 minuty na kilometr. 10 km co to dla nas. Około 4 km zaczynam marsz- nie wzięłam czapki i boli mnie głowa- biegniemy po rozgrzanym asfalcie pod Słońce, żadnego cienia po drodze. Po kilkunastu metrach zaczynam trucht- z przegrzania jest mi zimno - z dreszczami biegnę już do końca. Nie przygotowałam sobie niczego do picia na trasę (bo przecież krótka i na takim dystansie na treningach nawet o wodzie nie myślę). Wielu biegaczy maszeruje. Po drodze stoją strażacy, ale nie ma nic do ochłody. Widzę jak parę osób schodzi i niezależnie od wieku wszyscy mówią "Masakra!"&lt;br /&gt;Potwornie zmęczona zaczynam drugą piątkę. Nigdzie na trasie organizatorzy nie postawili punktu z wodą. Litują się nad nami gapie- wręczane przez nich butelki krążą od biegacza do biegacza- zbawienie na 7 km. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal nie mogę zrozumieć braku wyobraźni (?)u organizatorów biegu, którzy byli w stanie ściągnąć tam gwiazdy, a do godziny 17.00 nie byli w stanie zorganizować ani jednego punktu z wodą na trasie. Tym bardziej, że wbiegając na metę otrzymywało się 1,5l butelkę wody do ręki. Dlatego jeszcze raz wielkie podziękowania dla mieszkańców Gniezna, którzy wykazali się lepszą inicjatywą niż organizatorzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brak wody to nie jedyny mój zarzut do organizatorów. Patrole policji i straży pilnowały organizacji ruchu jedynie na dużych skrzyżowaniach. Na pozostałych między biegaczy wjeżdżały samochody zajeżdżając drogę (był moment gdy biegłam równolegle z samochodem dostawczym przez prawie 1km, na trasę wchodzili piesi i pod nogi biegaczy wpadały dzieci na rowerkach.&lt;br /&gt;Ciężki bieg. Na metę wpadłam z dreszczami. Ku mojemu wielkiemu zdziwienie pokonałam trasę w 55 minut! Jak zażartował Szwagier- tego dnia byłam chyba jedyną osobą, która zrealizowała swój cel :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile bieg w Gnieźnie wspominam jako "Gnieźnieńską masakrę temperaturą i asfaltem" o tyle każdemu organizatorowi czy biegaczowi polecam &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Półmaraton w Grodzisku Wielkopolskim.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Począwszy od świetnego oznakowania trasy dojazdu do biura zawodów (tablice kierunkowe, dobrze widoczni wolontariusze wskazujący drogę) poprzez bardzo sprawnie zorganizowane biuro zawodów, po świetnych kibiców na trasie i świetnie rozplanowane punkty z wodą i pętle biegu.&lt;br /&gt;Co prawda, po przyjeździe na miejsce nastąpił mały Epic fail, kiedy się okazało, że dzięki temu, że spakowałam się (po raz pierwszy) wcześniej i ze spokojem, to wychodząc ze spokojem z domu nie wzięłam butów do biegania. Żadnej z dwóch par. Po dogłębnej analizie sytuacji stwierdziłam "a co mi tam!" i postanowiłam przebiec półmaraton w butach, w których przyjechałam :)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TAvX9cg4-UI/AAAAAAAAAB0/xGmVj9-IOng/s1600/iphone+291.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TAvX9cg4-UI/AAAAAAAAAB0/xGmVj9-IOng/s200/iphone+291.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479710822252476738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mąż odprowadzając mnie na start cały czas upewniał się czy rozumiem, że kiedy poczuję się źle lub gdy obetrą mnie buty lub gdy będą mnie bolały nogi od biegu w trampkach, to mam zejść z trasy.&lt;br /&gt;Po piątkowej masakrze wyposażyłam się w izotoniki, odżywki, zjadłam porządne śniadanie, wzięłam rzeczy na zmianę, wzięłam czapkę- full przygotowana do biegu (ale bez butów) :D chciałam bić 2h na trasie, ale w tym momencie stwierdziłam, że pobiegnę dla fanu. Mąż przy trzeciej pętli miał podać izotonik, okleiłam palce w newralgicznych miejscach i ruszyłam na trasę. Tempem rekreacyjnym, oglądając sobie Grodzisk, rozmawiając z biegaczami i witając się z kibicami na trasie... baardzo rekreacyjnie pobiegłam i w świetnym humorze.&lt;br /&gt;Rewelacyjne na trasie było rozstawienie punktów z napojami- co 7km- przy upale na prawdę świetny pomysł. Że już nie wspomnę o punktach ze spryskiwaczami rozstawionymi przez straż pożarną i mieszkańców, którzy, zamiast podlewać ogródki, swoimi spryskiwaczami schładzali biegaczy. &lt;br /&gt;Dobrze, że bieliśmy o 11 i asfalt jeszcze mocno się nie nagrzał, ale i tak medycy mieli pełne ręce roboty.  Wielu biegaczy mówiło, że pogoda masakryczna i nie ukończyło przez to biegu, albo osiągnęli wyniki mocno gorsze od zamierzonych. Kolejnym zaskoczeniem był dla mnie mój wynik- 2h 18min. Myślałam, że zajmie mi to 3h tym tempem, chociaż oszczędzanie siebie dało efekt- na ostatniej 7km pętli mocno przyspieszyłam. Na metę wpadłam sprintem, szczęśliwa jak po żadnym dotychczasowym biegu (no może ten pierwszy maraton w zeszłym roku może się równać euforią). Straty małe- trochę poobcierane nóżki, ale bezproblemowo chodzę i samochodem wróciłam do domku. &lt;br /&gt;Małżonek, mimo upału, dzielnie dopingował i wspierał na trasie, za co mu bardzo, bardzo dziękuję. Czekam na bieg gdy ruszymy razem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weekend długi i udany. Dwie tak skrajne organizacyjnie imprezy biegowe pokazały, że chcieć to móc. I tyczy się to zarówno organizatorów jak i biegaczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja już liczę kolejne kilometry w planach...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6339483548815047347-8180998666010960614?l=ryczaca30stka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/feeds/8180998666010960614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/zabiegany-weekend.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8180998666010960614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6339483548815047347/posts/default/8180998666010960614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ryczaca30stka.blogspot.com/2010/06/zabiegany-weekend.html' title='ZaBiegany weekend'/><author><name>Czydziestka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16156546452586724012</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzqiXSuLS9Y/TfOrf8KYD8I/AAAAAAAAAFs/o3W5lLiPZjg/s220/_MG_0631.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_3QLOXRDV9oM/TAvX9cg4-UI/AAAAAAAAAB0/xGmVj9-IOng/s72-c/iphone+291.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
